Magda Linette: Nie mogę myśleć, że będzie łatwiej. Dziewczyny będą chciały mnie dopaść

Filip GawęckiTenis
Magda Linette: Nie mogę myśleć, że będzie łatwiej. Dziewczyny będą chciały mnie dopaść
Fot. Polsat Sport
Magda Linette osiągnęła półfinał Australian Open 2023

Magda Linette zakończyła udział w tegorocznym Australian Open na półfinale. Dla tenisistki z Poznania był to życiowy sukces w turniejach rangi wielkoszlemowej. Dzięki znakomitej grze na kortach w Melbourne Linette awansowała na najwyższe w karierze 22. miejsce. - Nie mogę myśleć, że teraz będzie dużo łatwiej, bo będę miała większy ciężar na plecach, a dziewczyny tym bardziej będą chciały mnie dopaść - skomentowała w rozmowie z Polsatem Sport.

Linette grała w Australii jak z nut, wygrywając kolejno z Majar Szarif, rozstawioną z szesnastką Anett Kontaveit, a następnie turniejową dziewiętnastką, czyli Jekatieriną Aleksandrową. Już te trzy zwycięstwa dały poznaniance najlepszy wynik w karierze, ale rozpędzona Polka nie poprzestała na 4. rundzie. W walce o ćwierćfinał pokonała światową czwórkę, Caroline Garcię, a w nim 30. rakietę świata, Karolinę Pliskovą. Magda Linette zatrzymała się dopiero na półfinale, przegrywając z Aryną Sabalenką.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kibice zaskoczyli Magdę Linette na lotnisku! Tego się nie spodziewała

 

- Jeszcze to do mnie nie doszło i chyba przez jakiś czas nie dojdzie. To były fantastyczne dwa tygodnie. One były niesamowicie męczące: i fizycznie, ale głównie mentalnie, bo ten turniej jest tak rozciągnięty w czasie, że to wszystko męczy, a intensywność wszystkiego jest naprawdę bardzo wysoka. Fajne jest to, że mamy doświadczenie na przyszłość. A, jak mówiłam, dla nas to początek - powiedziała Linette w rozmowie z Filipem Gawęckim.

 

Tenisistka z Poznania podkreśliła, że najtrudniejsza była trzecia runda Australian Open, która w poprzednich latach była dla niej przeszkodą nie do pokonania.

 

- Trzecia runda zawsze była dla mnie granicą trudną do przebrnięcia, ale każda była dla mnie na swój sposób trudna, każda przynosiła coś zupełnie innego. Ale tak psychicznie najbardziej stresowałam się przed trzecią rundą, bo nigdy nie osiągnęłam tu czwartej, a tak bardzo tego pragnęłam zagrać w Australian Open w drugim tygodniu - podkreśliła 30-latka.

 

Magda Linette dodała, że choć najwyższe w karierze miejsce w rankingu WTA (22.) niesie za sobą wiele korzyści, nie można zapominać, iż wiąże się ono także z dodatkową presją i zupełnie innym podejściem rywalek.

 

- Zdaję sobie sprawę, że przyniesie to bardzo dużo plusów, ale na pewno będę też miała zupełnie nowe odczucia. Wydaje mi się, że jesteśmy na to gotowi jako cały team. Bardzo fajne będzie to, że będę rozstawiona, a to daje komfort, że nie będę trafiała w pierwszych rundach na te najwyżej rozstawione dziewczyny. Ale nie oznacza to, że te losowania będą proste. Poziom jest wysoki i jest wiele dziewczyn, z którymi trudno się gra, choć nie są rozstawione. Nie mogę myśleć, że teraz będzie dużo łatwiej, bo będę miała większy ciężar na plecach, a dziewczyny tym bardziej będą chciały mnie dopaść - zaznaczyła Linette.

 

Nasza tenisistka dodała, że dobrze radzi sobie na różnych nawierzchniach, ale jej marzeniem, jeśli chodzi o Wielkiego Szlema, jest zwycięstwo w Wimbledonie.

 

RI, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie