Kamil Kiereś: Niemożliwe nie istnieje
Stal Mielec pokonała 3:1 warszawską Legię w meczu trzynastej kolejki PKO BP Ekstraklasy. Co po spotkaniu powiedzieli szkoleniowcy obu zespołów?

- Niemożliwe nie istnieje. Zwycięstwo Stali Mielec na stadionie Legii to ważne wydarzenie. Wcześniej przytrafiła się nam seria przegrywania meczów jedną bramką. Istotne były zmiany personalne. Chcieliśmy dokonać rotacji, ale bez zatarcia struktur. Byliśmy zdeterminowali i dobrze przygotowani mentalnie. Częściej broniliśmy i graliśmy z kontrataku. Potrafiliśmy też umiejętnie przetrzymać piłkę. Nasza gra w obronie sprawiała, że Legia często próbowała dośrodkowań, ale nasi obrońcy dobrze radzili sobie w powietrzu. Ważną rolę odegrał nasz bramkarz - Mateusz Kochalski - skomentował starcie trener gości Kamil Kiereś.
ZOBACZ TAKŻE: Legia Warszawa rozbita u siebie! Niespodziewana porażka wicemistrzów Polski
Szkoleniowiec mielczan przyznał, że szczęście delikatnie uśmiechnęło się do jego podopiecznych.
- Czasem szczęście jest potrzebne. Na początku Legia na nas siadła, ale to przetrwaliśmy. Trzeba było trochę pocierpieć w defensywie. Wróciła konsekwencja i dyscyplina - dodał.
Swojej złości po kolejnym przegranym meczu nie ukrywał za to trener gospodarzy - Kosta Runjaic.
- Przez długi czas dobrze radziliśmy sobie w meczach u siebie, a teraz zanotowaliśmy drugą porażkę z rzędu na własnym stadionie. Jestem wściekły. Nie wykorzystaliśmy wielu sytuacji i straciliśmy bardzo łatwe bramki. Choć wiele zainwestowaliśmy w to spotkanie, to nie przyniosło to rezultatów. Przypomniałem sobie prawo Murphy'ego. Nie ma jednak wymówek. Tak wygląda sport. Jedni korzystają, a drudzy tracą - powiedział Niemiec.
- Nie wiem dlaczego sytuacja wygląda tak źle. Nie poddajemy się. Musimy ciężko pracować. To wymaga czasu. Każdy zawodnik musi być bardzo skoncentrowany i pokazywać swoją jakość. Musimy więcej robić, a mniej mówić o walce o mistrzostwo Polski. Trzymać się razem i robić małe kroki do przodu. Każdy z piłkarzy i członków sztabu szkoleniowego musi zacząć od siebie, żeby być przygotowanym na kolejne mecze o wszystko - zauważył Runjaic.
Przejdź na Polsatsport.pl