Kaczor-Bednarska: Zadbać o mental

Tauron Liga powoli się rozkręca i nabiera pierwszych kształtów, a to znak, że faza „miesiąca miodowego” dobiega końca. Trzy ekipy pozostają nadal niepokonane, a jedna z nich Grupa Azoty Chemik Police sięgnęła po AL-KO Superpuchar Polski.

Siatkarka w białej koszulce skacze do zagrania piłki nad siatką, podczas gdy zawodniczka w czarnej koszulce próbuje ją zablokować.
fot. PAP
Kaczor-Bednarska: Zadbać o mental

Za nami kolejne wielkie siatkarskie emocje i kiedy w Bielsku-Białej, Policach i Łódzkim Grocie świętują pasmo sukcesów, w Tarnowie, Kaliszu, ŁKS i Rzeszowie powoli robi się nerwowo. Ostatnie lata pokazują, że cierpliwość i spokój, jaki pamiętam z początku swojej kariery, to już odległa historia, a niepewność o stanowisko czy miejsce w zespole to chleb powszedni, do którego trzeba przywyknąć. Siatkówka zmienia się nieustannie, podobnie jak oczekiwania w zależności od dotychczas osiąganych wyników, budżetów i planów.

Zobacz także: Stanowcza zapowiedź nowego trenera Grupa Azoty Akademii Tarnów

 

Gdy rozpoczynałam swoją przygodę z siatkówką, ta była dla mnie zabawą, która z czasem przerodziła się w pasję, aż wreszcie stała się pracą. Każdy z tych etapów miał swoje wady i zalety, ale dopiero u schyłku kariery poczułam, że bycie częścią tego świata wymaga nieustanej pracy nad wytrzymałością i odpornością na stres. Przez te 23 lata raz spotkałam się ze zmianą trenera w trakcie sezonu, a zawodniczki zmieniały się w zasadzie tylko po zakończeniu ligi. Dodatkowych zakupów przed zamknięciem okienka transferowego dokonywano sporadycznie bądź, gdy ktoś doznał kontuzji. Ten kredyt zaufania wydawał się być zdecydowanie większy, także w sytuacjach meczowych. I fakt - hokejowe zmiany czasem się zdarzały, to jednak nie były tak oczywiste jak teraz. Popełniasz błąd i „baza”.

 

Dzisiejsze ligi pokazują, że gdy nie zgadza się stosunek jakości do ceny, to trzeba zwalniać, zmieniać i wymieniać. Powoduje to lawinę problemów, z którymi często młode zawodniczki, a czasem i trenerzy nie potrafią się zmierzyć, a i boją sięgnąć po fachową pomoc mentora, coacha czy psychologa, by nie obnażyć swoich słabości. Ja miałam szczęście, bo odkąd pamiętam zawsze był ktoś, kto na samym początku, gdy jeszcze byłam dzieckiem wchodzącym do ligi pozwolił mi bawić się sportem. Później, gdy zdobywałam doświadczenie, zdjął część odpowiedzialności i na koniec nauczył boiskowej pewności. Ale każdy jest inny i potrzebuje indywidualnego podejścia, mimo że to sport drużynowy.

 

Idąc z duchem czasu coraz więcej ekip stara się, by osoba, która ma dbać o stan emocjonalny jednostek, ale i drużyny, była częścią sztabu. I choć mam wrażenie, że my w Polsce jeszcze nie do końca potrafimy zaufać i wykorzystać ją w pełni, to widać światełko w tunelu.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie