Co to był za rok w polskim MMA! Gamrot, Rębecki i Kowalkiewicz w rolach głównych

Co to był za rok w polskim MMA! Gamrot, Rębecki i Kowalkiewicz w rolach głównych
fot. Polsat Sport
Mateusz Gamrot

Podsumowanie 2023 roku w polskim MMA nie może być traktowane zero-jedynkowo i mówiąc szczerze, nie należy do najłatwiejszych zadań minionych miesięcy. Były wzloty, momenty dumy, nie zabrakło też upadków.

Zacznijmy od Polaków walczących poza granicami naszego kraju, w największej organizacji na świecie - UFC. W ogólnym rozrachunku, Polacy wchodzili do oktagonu UFC 16 razy, dziesięciokrotnie opuszczając go jako zwycięzcy. 6 razy zarówno oni jak i kibice przed telewizorami musieli przełknąć gorzką gorycz porażki.

 

ZOBACZ TAKŻE: Była gwiazda Tauron Ligi ogłosiła wspaniałą wiadomość. Posypały się gratulacje

 

Są zawodnicy, którzy miniony rok mogą zdecydowanie zaliczyć do udanych. Karolina Kowalkiewicz wygrała dwa stoczone pojedynki, awansując do rankingu kategorii słomkowej UFC. Mateusz Gamrot wygrał dwie stoczone walki i znalazł się w oficjalnym rankingu kategorii lekkiej, kończąc rok na wysokim, 6 miejscu w zestawieniu. Prawdopodobnie najbardziej zadowolonym ze wszystkich naszych reprezentantów może być Mateusz Rębecki, który od stycznia wygrał trzy pojedynki i w jego przypadku awans do rankingu kategorii lekkiej w najbliższej przyszłości jest jedynie formalnością.

 

Połowicznie zadowoleni mogą być Marcin Tybura, Michał Oleksiejczuk i Marcin Prachnio. Wszyscy trzej stoczyli dwa pojedynki w 2023 roku, raz wygrywając i raz przegrywając swoje boje. Minionych 12 miesięcy do udanych nie zaliczy na pewno Jan Błachowicz, który walczył tylko raz, przegrywając w lipcu, w pojedynku będącym eliminatorem do mistrzowskiego pasa kategorii półciężkiej z byłym mistrzem kategorii średniej Alexem Pereirą. Najbardziej niezadowolonym z polskich reprezentantów - oczywiście obok Michała Figlaka, który z powodu kontuzji nie walczył oraz Roberta Bryczka, którego oficjalny debiut nie doszedł do skutku - jest Łukasz Brzeski, który zawalczył dwukrotnie, dwa razy przegrywając.

 

Sama organizacja wielokrotnie w tym roku zaskoczyła. Do rywalizacji po ponad trzech latach od ostatniej walki powrócił Jon Jones. Nie udało się wprawdzie doprowadzić do walki Conora McGregora, ale od dawna nie było tak blisko finalizacji jak w tym roku. Do przetasowań mistrzowskich doszło w rekordowej ilości, aż 8 kategorii wagowych. Pas kategorii królewskiej zdobył wspomniany Jones, a pas tymczasowy w związku z brakiem aktywności Amerykanina wywalczył Tom Aspinall.

 

W kategorii półciężkiej, średniej i muszej pas zmieniał właściciela aż dwa razy. Najpierw Jamala Hill zdetronizował Glovera Teixeirę, a później zwakowany przez Hilla pas kategorii półciężkiej w starciu z Prochazką wywalczył były mistrz kategorii średniej - Alex Pereira. W kategorii muszej w styczniu pas wywalczył Brandon Moreno, ale nowy mistrz nie zbyt długo cieszył się trofeum, tracąc je na rzecz Alexandre Pantoji już w lipcu.

 

W kategorii średniej Adesanya odebrał pas z rąk Pereiry by następnie oddać go kontrowersyjnemu, ale co raz bardziej lubianemu przez wielu Seanowi Stricklandowi. W kategorii piórkowej regularnym mistrzem nadal jest Alexander Volkanovski, ale pas tymczasowy wywalczył Yair Rodriguez. Nowym mistrzem kategorii koguciej w sierpniu został Sean O'Malley.

 

ZOBACZ TAKŻE: Mistrzyni olimpijska spędziła święta... z psami w piwnicy. "Pomagają mi w samotności"

 

Wśród kobiet mistrzyni zmieniła się tylko w jednej kategorii, ale kto wie czy nie sprawiając największej niespodzianki ostatnich lat. Alexa Grasso w marcu odebrała pas z rąk Walentiny Szewczenko, a we wrześniowym rewanżu skutecznie go obroniła. To był niezwykły rok jeśli chodzi o największą organizację MMA na świecie, a przypominamy, że już początek przyszłego roku zapowiada się niesamowicie.

 

Niewątpliwy rozkwit przeżywają polskie gale MMA transmitowane na antenach sportowych Polsatu, co niezmiernie nas cieszy. Organizacja Fight Exclusive Night zorganizowała 8 wydarzeń - o dwa więcej niż w roku ubiegłym - odwiedzając nowe lokalizacje jak Jastrzębie-Zdrój, Gliwice czy Piłę. W FEN był to też czas odrodzeń, zmian pokoleniowych i chwalonego przez kibiców rozwoju zawodników, na których drodze stawiano naprawdę trudne wyzwania. Do tego grona zaliczają się między innymi broniący po raz czwarty pasa Cezary Oleksiejczuk czy mistrz kategorii piórkowej - Kacper Formela.

 

Organizacja Babilon MMA również zorganizowała 8 gal, czyli o jedną więcej niż w roku ubiegłym, na których koronowała aż trzech nowych mistrzów: Szymona Rakowicza w kategorii piórkowej i tymczasowych mistrzów kategorii półśredniej i średniej: Tymoteusza Łopaczyka oraz Adriana Błeszyńskiego. Nie zabrakło oczywiście emocji, nowych nazwisk i wyrównanych bojów, do jakich przyzwyczaiła nas organizacja na przestrzeni ponad 6 lat.

 

Warto, a nawet trzeba zwrócić uwagę na nowe organizacje, które w 2023 roku zaprezentowały swoje wydarzenia na sportowych antenach Polsatu. Mowa o organizacjach Revolta, Madness Cage Fighting, Contender Fight Night i Hybrid MMA. Sporty walki od MMA, przez boks i K1 aż po nową w Polsce formułę Muay Thai przypadły do gustu kibicom sportów walki w Polsce.

 

Na naszych antenach pokazaliśmy również 17 gal brytyjskiej organizacji Cage Warriors, podczas których wystąpili między innymi Katarzyna Bacik, Mateusz Figlak, Michał Folc czy Daniel Skibiński.

 

Podsumowując.. To był bardzo dobry, aktywny, ciekawy, ale i trudny rok. Dobiega on już jednak końca, więc to wszystko zostawiamy za nami. Czas na nowe wyzwania przed zawodnikami, kolejne wydarzenia, nowych Polaków w UFC i na co liczymy chyba najbardziej - niezliczonej ilości emocji. Wiemy, że ten nadchodzący rok będzie jeszcze lepszy niż 2023 czego sobie i Państwu serdecznie życzymy.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie