Polskie siatkarki obsypane komplementami. Ale ekspertka widzi jeden problem. „Może już wystarczy”

Siatkówka
Polskie siatkarki obsypane komplementami. Ale ekspertka widzi jeden problem. „Może już wystarczy”
fot. FIVB
Była reprezentantka wskazała problem w kadrze Lavariniego. "Może już wystarczy"

Ten sezon dla polskich siatkarek rozpoczął się równie dobrze, jak ubiegły. Przed rokiem był wyjazd do Turcji, cztery zwycięstwa, a później brązowy medal VNL i kwalifikacja olimpijska. Co zatem skrywa dla nas lato 2024? Wydaje się, że dla tych dziewczyn niemożliwe nie istnieje i - jak mówi Asia Wołosz - będą rozrabiać na siatkarskich boiskach.

Nasze panie grają tak, jakby jutra miało nie być i jakby każdy mecz był tym najważniejszym. Komplementowane są przez największych znawców siatkówki i doceniane za włożoną pracę. Oczywiście jak wszędzie apetyt rośnie w miarę jedzenia i tu dziewczyny mają chęć na więcej. Zdaję się, że trener Stefano Lavarini na dobre zaszczepił w DNA naszych siatkarek pierwiastek zwyciężczyń i wiarę we własne możliwości. Element, którego zawsze tak nam brakowało w starciu z tuzami światowej siatkówki, jak Brazylia, Chiny, Włochy czy USA. Dziś nikt w kadrze nie powie, że czegoś nie da się dokonać, a raczej będzie szukać sposobu, jak to zrobić.

 

ZOBACZ TAKŻE: Selekcjoner nie miał litości! Gwiazda poza kadrą. Niesamowity powód


W tym miejscu warto się pochylić nad profesjonalizmem sztabu. Zaplanować taktykę to jedno, ale mądrze i przyjemnie przekazać ją zespołowi - to drugie. Lavariniemu i ekipie przychodzi to jak na razie z dużą łatwością. W spotkaniu z Włoszkami uprzykrzyć życie Antropowej i środkowym – zrobione. Z Holandią wyłączyć Indy Bai Jens i Juliet Louis – także. Wreszcie z Japonkami zdjąć z boiska liderkę Sarinę Kogę – także zakończone sukcesem. Papier przyjmie wszystko, natomiast boisko weryfikuje siły i zamiary. Polki wydają się mieć sztab mądry i zawsze mający plan B.


Charakter Magdy Stysiak, spokój Kasi Wenerskiej, skuteczność Agnieszki Korneluk, czy pewność Oli Szczygłowskiej to dopiero początek składowych tego wybornego zwycięskiego składu. Składu, do którego delikatne zmiany wprowadza selekcjoner, sprawdzając, jak zmieni się boiskowa chemia i wydaje się mieć nosa co do swoich decyzji, gdyż obecność Natalii Mędrzyk, Julity Piaseckiej czy Klaudii Alagierskiej wnosiła tylko pozytywy, a stresu związanego z występem w reprezentacji nie dało się zauważyć.


W rywalizacji o wyjazd do Paryża, a także o laury Ligi Narodów dużą rolę odgrywać może zdrowie. Na początek rywalizacji ten aspekt wyłączył Marię Stenzel, Monikę Fedusio, Oliwę Różański, a w ostatnim spotkaniu z Japonią także Agnieszkę Korneluk. Jak się okazuje, mamy szeroką ławkę i znakomite zawodniczki, które czekają na swoją szansę, ale może już wystarczy tego pecha.


Czyż niepięknie byłoby mieć szeroki skład w treningu i rywalizacji zamiast kolejnych absencji, wyczekiwania dat powrotów i zastanawiania się, w jakiej formie po dość długich przerwach będą dziewczęta?

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie