UFC 323. Błachowicz - Guskov. Baraniewski - Aslan. Wyniki i skróty gali (WIDEO)

W nocy z soboty, 6 grudnia, na niedzielę, 7 grudnia, w Las Vegas odbyła się gala UFC 323. Podczas wydarzenia zobaczyliśmy kolejną walkę Jana Błachowicza oraz debiut Iwo Baraniewskiego w największej organizacji MMA na świecie. Sprawdźcie wyniki i skróty gali UFC 323.

Dwóch zawodników MMA stoi naprzeciwko siebie w oktagonie, jeden w białej koszulce, drugi w czerwonych spodenkach.
fot: Polsat Sport
Jan Błachowicz (po prawej) oraz Bogdan Guskov (po lewej)

Wyniki i skróty walk na gali UFC 323:

Karta główna:

 

Walka wieczoru: 61.2 kg: Petr Yan (20-5) pokonał Meraba Dvalishviliego (21-5) jednogłośną decyzją sędziów (49-46, 49-46, 48-47) i został nowym mistrzem UFC w wadze koguciej.

56.7 kg: Joshua Van (16-2) pokonał Alexandre'a Pantoję (30-6) przez techniczny nokaut (kontuzja rywala) w pierwszej rundzie i został nowym mistrzem UFC w wadze muszej.
56.7 kg: Tatsuro Taira (18-1) pokonał Brandona Moreno (23-9-2) przez techniczny nokaut (ciosy w parterze) w drugiej rundzie.
61.2 kg: Payton Talbott (11-1) pokonał Henry'ego Cejudo (16-6) jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 30-27, 30-27).
93 kg: Walka Jana Błachowicza (29-11-2) oraz Bogdana Guskova (18-3-1) zakończyła się większościowym remisem (29-28, 28-28, 28-28).

 

Karta wstępna:

 

70.3 kg: Manuel Torres (17-3) pokonał Granta Dawsona (23-3-1) przez techniczny nokaut (ciosy w parterze) w pierwszej rundzie.
70.3 kg: Chris Duncan (15-2) pokonał Terrance'a McKinneya (17-8) przez poddanie (anaconda choke) w pierwszej rundzie.
56.7 kg: Maycee Barber (15-2) pokonała Karine Silvę (19-6) jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 29-28, 29-28).
70.3 kg: Fares Ziam (18-4) pokonał Nazima Sadykhova (11-2-1) przez techniczny nokaut (ciosy w parterze) w drugiej rundzie.

 
Karta przedwstępna:

 

83.9 kg: Brunno Ferreira (15-2) pokonał Marvina Vettoriego (19-9-1) jednogłośną decyzją sędziów (29-28, 29-28, 29-28).
70.3 kg: Jalin Turner (15-9) pokonał Edsona Barbozę (24-14) przez techniczny nokaut (ciosy w stójce) w pierwszej rundzie.
93 kg: Iwo Baraniewski (7-0) pokonał Ibo Aslana (14-4) przez techniczny nokaut (prawy sierpowy i ciosy w parterze) w pierwszej rundzie.
83.9 kg: Mansur Abdul-Malik (9-0-1) pokonał Antonio Trocoliego (12-6) przez poddanie (gilotyna w stójce) w pierwszej rundzie.
70.3 kg: Mairon Santos (17-1) pokonał Muhammada Naimova (13-4) przez techniczny nokaut (ciosy w parterze) w trzeciej rundzie.

Przejdź na Polsatsport.pl
Zapis relacji
Relacja zakończona

I tym akcentem zakończyła się gala UFC 323. Dziękujemy za wspólnie spędzony czas i zapraszamy na kolejne relacje na stronie Polsatsport.pl.

And new! Sędziowie jednogłośnie przyznali zwycięstwo Petrowi Yanowi (49-46, 49-46, 48-47), który po raz drugi w karierze sięgnął po pas mistrzowski w wadze koguciej największej federacji MMA na świecie.

Piąta runda:

Mistrz zdawał sobie sprawę, że jego szanse na kolejną obronę tytułu gwałtownie maleją. Szukał zarówno sprowadzenia do parteru, jak i mocnych kombinacji, które mogłyby odwrócić losy pojedynku, jednak w każdej sytuacji Yan skutecznie odpowiadał. Rosjanin zachowywał spokój i pełną koncentrację, konsekwentnie dążąc do tego, by zakończyć walkę na własnych warunkach. W końcowych sekundach Gruzin podejmował próby poddań oraz szukał nokautującego ciosu w aktach desperacji, jednak żadna z tych akcji nie zagrażała 32-latkowi, który kontrolował przebieg starcia do ostatniej syreny.

Czwarta runda:

Dvalishvili przystąpił do tej rundy z mocno porozbijaną twarzą, lecz wciąż dysponował sporym zapasem energii - czego nie można było powiedzieć o Yanie, który wyraźnie zwolnił. Systematyczne próby mistrza długo nie przynosiły rezultatu, ponieważ nie był w stanie przebić się przez szczelną obronę przeciwnika ani skutecznie go sprowadzić. W pewnym momencie Rosjanin odnalazł jednak siły, by przejąć inicjatywę. Zepchnął rywala pod siatkę i zaczął regularnie trafiać - zarówno kombinacjami, jak i mocnymi pojedynczymi uderzeniami.

Trzecia runda:

32-latek kontynuował swoją strategię i ponownie zdołał przewrócić przeciwnika, który natychmiast ruszył do kontrataku. Starcie obfitowało w wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji - aż do chwili, gdy Dvalishvili "zabrał" Yana na plecach w swoistą podróż po niemal całym oktagonie, by dopiero po dłuższej chwili rzucić nim na matę. W dalszej części pojedynku Rosjanin próbował przeciwstawić się presji rywala, jednak mistrz nieustannie napierał do przodu.

Druga runda:

W drugiej rundzie mistrz napotkał spore trudności. Tym razem nie był w stanie tak łatwo obalić Yana, co zmusiło go do wejścia w wymiany w stójce - element, który nie był priorytetem w jego planie taktycznym. Gruzin co prawda został sprowadzony do parteru przez Rosjanina, jednak błyskawicznie zdołał przetoczyć rywala. Obaj zawodnicy wrócili do stójki, a kontrolę ponownie przejął Dvalishvili. Do tej pory to jednak Yan bardziej zaznaczał swoją obecność w tej walce.

Pierwsza runda:

Od pierwszych chwil starcia Gruzin narzucił swoje tempo. Działał niezwykle aktywnie i, co warte odnotowania, zamiast na siłę szukać obaleń, zdecydował się wymieniać ciosy w stójce z Yanem. Wyraźnie miał przewagę, choć Rosjanin kilkukrotnie przebił się przez jego gardę. Gdy jednak Dvalishvili wyczuł, że w wymianach bokserskich może znaleźć się w tarapatach, natychmiast przeniósł walkę do klinczu, co przyszło mu bez większego wysiłku. Pod siatką w pełni kontrolował przebieg pojedynku.

Przed nami jeszcze tylko walka wieczoru. Za moment do oktagonu wejdą Merab Dvalishvili (21-4) i Petr Yan (19-5)!

Co za sensacja! Mamy nowego mistrza kategorii muszej UFC! Już w pierwszych sekundach pojedynku Alexandre Pantoja doznał poważnego urazu ręki. Podczas upadku Brazylijczyk nabawił się złamania, co automatycznie wykluczyło go z dalszej rywalizacji. W wyniku tego nieszczęśliwego zdarzenia Joshua Van został nowym mistrzem - pierwszy w historii reprezentant Myanmaru z pasem UFC. Pech Pantoji zadecydowały o takim rozstrzygnięciu.

Już za moment czeka nas co-main event gali w Las Vegas! O tytuł w wadze muszej zmierzą się Alexandre Pantoja (30-5) i Joshua Van (15-2).

Mamy kolejną niespodziankę! Tatsuro Taira notuje osiemnaste zwycięstwo w karierze. Japończyk miał kłopoty w pierwszej rundzie, ale znakomicie wydostał się z trudnej pozycji. W drugiej odsłonie pojedynku świetnie ustawił sobie rywala z Meksyku, przejął kontrolę w parterze i zakończył pojedynek serią mocnych ciosów.

Już za chwilę rozpocznie się kolejna walka z głównej karty wydarzenia odbywającego się w Las Vegas - Brandon Moreno (23-8-2) vs. Tatsuro Taira (17-1)!

Henry Cejudo po walce oficjalnie ogłosił koniec swojej kariery! Były podwójny mistrz UFC w kategoriach muszej i koguciej oraz złoty medalista olimpijski z Pekinu z 2008 roku podziękował wszystkim, którzy towarzyszyli mu na jego długiej, pełnej osiągnięć drodze.

Co za starcie! Jeśli kończyć karierę w oktagonie, to właśnie w takim wydaniu, jak zrobił to Henry Cejudo. Pojedynek miał wszystko, co kibice chcą oglądać, a obaj zawodnicy aż do ostatnich sekund walczyli o zwycięstwo bez żadnych kalkulacji. To bez wątpienia kandydat do miana walki roku! Ostatecznie, po trzech pełnych rundach, Payton Talbott wygrał jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 30-27, 30-27). Cejudo nie ma się jednak czego wstydzić - po takiej walce porażka nie przynosi wstydu.

A już za moment walka pomiędzy Henrym Cejudo (16-5) a Paytonem Talbottem (10-1)!

Werdykt:

Sędziowie zdecydowali o większościowym remisie (29-28, 28-28, 28-28)!

Trzecia runda:

Błachowicz ruszył z dużą energią i od pierwszych sekund próbował narzucić własne tempo. Guskov jednak regularnie znajdował miejsce w gardzie Polaka i osłabiał go mocnymi ciosami prostymi. Starszy z zawodników wchodził w wymiany na dużym ryzyku i próbował przełamać młodszego rywala. Uzbek wyglądał świeżej po wcześniejszych rundach, ale zawodnik z Cieszyna nadrabiał determinacją i ciągłą presją. Ostatecznie starcie dotrwało do werdyktu sędziów, mimo końcowego zrywu Polaka i powalenia 33-latka na matę.

Druga runda:

Już na początku rundy Guskov wyraźnie podkręcił tempo i po niespełna minucie trafił Polaka, który wylądował na macie. Błachowicz szybko jednak wrócił do siebie i utrzymał się w walce, choć 33-latek miał w tamtym fragmencie dużo korzystniejszą pozycję. Uzbek skutecznie pracował łokciami w parterze i systematycznie rozbijał starszego o dziewięć lat przeciwnika. Mimo presji Polak dotrwał do gongu kończącego rundę.

Pierwsza runda:

Pojedynek rozpoczął się od spokojnych wymian z obu stron. Obaj zawodnicy prowadzili wstępne rozeznanie - Guskov szukał okazji, by trafić krótkim lewym prostym, natomiast Błachowicz konsekwentnie pracował niskimi kopnięciami na nogę wykroczną przeciwnika.

Lekka przewaga zasięgu "Cieszyńskiego Księcia" była wyraźnie zauważalna, a Polak czuł się komfortowo na dystansie. Uzbek prezentował większą szybkość i dynamikę, lecz mimo tego nie był w stanie realnie zagrozić 42-letniemu zawodnikowi.

Obaj zawodnicy już zmierzają do oktagonu! Zaczynamy starcie Błachowicz - Guskov!

A już za moment nadejdzie chwila, na którą czeka każdy polski fan MMA! Jan Błachowicz (29-11-1) ponownie wejdzie do oktagonu UFC. Były mistrz kategorii półciężkiej największej organizacji mieszanych sztuk walki na świecie zmierzy się z Bogdanem Guskovem (18-3).

Kolejny efektowny nokaut! Manuel Torres już w pierwszej rundzie posłał na matę Granta Dawsona, a po krótkiej serii uderzeń w parterze sędzia przerwał walkę. O wyniku przesądził potężny lewy podbródkowy, który trafił perfekcyjnie w szczękę Amerykanina.

A przed nami ostatnia walka karty wstępnej gali w Las Vegas - Grant Dawson (23-2-1) skrzyżuje rękawice z Manuelem Torresem (16-3).

Kolejna walka, która przebiegła w zawrotnym tempie! Chris Duncan poddał Terrance'a McKinneya już w pierwszej rundzie, choć sam na początku pojedynku znalazł się w poważnych tarapatach. Amerykanin narzucał rytm starcia i wydawało się, że przejmuje kontrolę, jednak jeden precyzyjny łokieć Szkota całkowicie odmienił los starcia. "T.Wrecks" padł na matę, a po chwili został zmuszony do poddania.

Za moment kolejny pojedynek. Do oktagonu wejdą Terrance McKinney (17-7) oraz Chris Duncan (14-2)!

Za nami kolejna walka, która potrwała pełen dystans. Ostatecznie lepsza okazała się Maycee Barber (15-2), która pokonała Karine Silvę (19-6) jednogłośną decyzją sędziów (30-27, 29-28, 29-28). Mimo wielu udanych akcji w parterze, Brazylijka nie zdołała przeciwstawić się wyżej notowanej w rankingu Amerykance.

Kolejna walka na karcie to jedyne starcie kobiet podczas gali w Las Vegas - Maycee Barber (14-2) zmierzy się z Karine Silvą (19-5)!

Fares Ziam sprawił ogromną niespodziankę! Francuz znokautował Nazima Sadykhova i zadał mu pierwszą porażkę od siedmiu lat. Sędzia przerwał pojedynek dokładnie w momencie, gdy rozbrzmiała syrena kończąca drugą rundę. Seria mocnych łokci w wykonaniu Ziama rozbiła Azera, a następnie zawodnik z Francji dokończył dzieła w parterze, zmuszając arbitra do zatrzymania walki.

Przed nami pierwsza walka karty wstępnej - Nazim Sadykhov (11-1-1) skrzyżuje rękawice z Faresem Ziamem (17-4)!

Za nami świetna walka! Obaj panowie dali z siebie wszystko. Było to pierwsze starcie, które potrwało pełen dystans. Ostatecznie, lepszy na kartach punktowych okazał się Brunno Ferreira (15-2), który pokonał Marvina Vettoriego (19-9-1) jednogłośną decyzją sędziów (29-28, 29-28, 29-28).

Kolejną walką będzie starcie Marvina Vettoriego (19-8-1) z Brunno Ferreirą (14-2)!

Jalin Turner (15-9) pokonał już w pierwszej rundzie Edsona Barbozę (24-14)! Bardzo dynamiczna i szybka walka, prowadzona zarówno w stójce, jak i w parterze. Ostatecznie Amerykanin "skończył" Brazylijczyka serią celnych ciosów w stójce, po której Barboza osunął się na matę, a sędzia zakończył pojedynek.

A przed nami kolejna walka: Edson Barboza (24-13) vs. Jalin Turner (14-9).

Pierwsza runda:

Już od pierwszych sekund było jasne, że obaj zawodnicy nie zamierzają kalkulować. W ciągu zaledwie minuty rywalizacji dwukrotnie lądowali na deskach, wymieniali potężne ciosy i narzucili szalone tempo. Po około półtorej minuty Baraniewski zdołał znokautować rywala w efektownym stylu i dobić go w parterze.

Co za walka! Co za występ! To już siódme zwycięstwo w jego zawodowej karierze!

A już za moment do oktagonu wejdą Iwo Baraniewski (6-0) oraz Ibo Aslan (14-3)!

Szybkie poddanie! Mansur Abdul-Malik poddał Antonio Trocoliego gilotyną w stójce już w pierwszej rundzie.

Przechodzimy do kolejnej walki - Mansur Abdul-Malik (8-0-1) vs. Antonio Trocoli (12-5)!

Kompletna dominacja w pierwszej walce! Brazylijczyk wyprowadził piękną kombinację w stójce i powalił rywala na matę, po czym dobił go ciosami w parterze. Mairon Santos (17-1) pokonał Muhammada Naimova (13-4) przez techniczny nokaut (ciosy w parterze) w trzeciej rundzie.

Zaczynamy! Przed nami pierwsza walka - Muhammad Naimov zmierzy się z Maironem Santosem!

Dla Błachowicza pojedynek na UFC 323 będzie powrotem do oktagonu amerykańskiej organizacji po przerwie trwającej niespełna dziewięć miesięcy. Przed starciem z Bogdanem Guskovem Polak podzielił się z Arturem Łukaszewskim z Polsatu Sport swoimi przemyśleniami dotyczącymi powrotu do rywalizacji. Oto, co powiedział:

Witamy! Już tylko kilka godzin dzieli nas od startu karty wstępnej gali UFC 323, na której swoje pojedynki stoczą Jan Błachowicz oraz Iwo Baraniewski. Zapraszamy do śledzenia relacji na żywo! Początek o godzinie 0:00.

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie