Informacja nadeszła w środku nocy! Szansa dla polskiego tenisisty
Kamil Majchrzak jednak awansował do głównej drabinki tegorocznej edycji turnieju ATP w Brisbane. Polak zajął miejsce Matteo Arnaldiego, który wycofał się z rywalizacji.

Majchrzak próbował dostać się do głównej drabinki australijskich zmagań poprzez kwalifikacje. W pierwszej rundzie wyższość Polaka musiał uznać Cruz Hewitt, jednak w finale lepszy okazał się Quentin Halys. Wszyscy byli już zatem pewni, że zawodnik z Piotrkowa Trybunalskiego nie wystąpi w Brisbane.
ZOBACZ TAKŻE: Wielkie zmiany w życiu rywalki Świątek! Chodzi o syna premiera
Wszystko zmieniło się w nocy z niedzieli na poniedziałek. To właśnie wtedy organizatorzy poinformowali, że z turnieju wycofał się Matteo Arnaldi, który został wylosowany jako "lucky loser". W takiej sytuacji miejsce Włocha zajął właśnie Majchrzak, którego pierwszy mecz zaplanowano już na poniedziałkowy poranek.
Premierowym oponentem Polaka jest Daniel Altmaier. Jeżeli tenisista znad Wisły przechyli szalę zwycięstwa na swoją stronę, to w kolejnej rundzie zmierzy się z triumfatorem starcia Reilly Opelka - Dane Sweeny.
Przejdź na Polsatsport.pl
