Kapitalna postawa Majchrzaka! Wygrana i awans do ćwierćfinału. Teraz zagra z gwiazdą

Krystian NatońskiTenis

Kamil Majchrzak ma za sobą kolejny bardzo dobry mecz na turnieju ATP w Brisbane. Reprezentant naszego kraju pokonał w 1/8 finału Reilly'ego Opelkę 2:1 (6:7, 7:6, 7:6) i tym samym zapewnił sobie awans do ćwierćfinału, w którym zmierzy się z Daniiłem Miedwiediewem.

Młody mężczyzna w ciemnoniebieskiej koszulce polo z białym logo, poprawia kołnierzyk, patrząc w bok.
fot. PAP/EPA
Kamil Majchrzak

Warto podkreślić, że Majchrzak znalazł się w drabince głównej turnieju po... przegranych kwalifikacjach. Dostał jednak możliwość występu jako tzw. lucky loser i wykorzystuje daną mu szansę w stu procentach. Najpierw pokonał Daniela Altmaiera z Niemiec, a teraz na jego drodze próbował stanąć Opelka.

 

Można było spodziewać się zaciętego pojedynku, ponieważ Majchrzak zajmuje 59. miejsce w rankingu ATP, natomiast jego środowy rywal plasuje się pozycję niżej. Obaj mieli okazję już rywalizować ze sobą, aczkolwiek było to bardzo dawno temu, bo w styczniu 2018 roku. Wówczas Amerykanin wygrał bez straty seta.

 

Tym razem kibice byli świadkami o wiele bardziej wyrównanej potyczki. Wystarczy powiedzieć, że każdy z setów kończył się tie-breakiem! W premierowej odsłonie nie doszło do żadnego przełamania. Dopiero w tie-breaku znacznie lepiej zaprezentował się Amerykanin, który wygrał trzy akcje przy serwisie Polaka. To dało mu wygraną 7:2.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kiedy mecz Hubert Hurkacz - Alex de Minaur w United Cup? O której godzinie?

 

Majchrzak zrewanżował się reprezentantowi Stanów Zjednoczonych w drugiej partii. W niej znowu gra toczyła się cios za cios bez przełamań. W tie-breaku również było ich niewiele, ale o jedno więcej pokusił się Polak, który triumfował tym samym 9:7.

 

Trzeci set? To powtórka z rozrywki! Rzadko zdarza się taki scenariusz, ale i tym razem nikomu nie udało się wygrać gema przy zagrywce przeciwnika, a i początek tie-breaka był bezbłędny w wykonaniu jednego i drugiego. Potem nastąpił zwrot akcji. Najpierw punkt przy swoim serwisie stracił Majchrzak, ale potem dwukrotnie Opelka. Amerykanin zdołał jeszcze doprowadzić do remisu 7:7, lecz finisz należał do Polaka. Przełamał "Jankesa" przy stanie 8:8, a następnie dopiął swego w kolejnej akcji.

 

Trzysetowy pojedynek trwał ponad dwie i pół godziny i dostarczył wielkich emocji. Co istotne, ze szczęśliwym zakończeniem dla Majchrzaka, którego niebawem czeka kolejne wyzwanie. W ćwierćfinale zmierzy się bowiem z turniejową "jedynką" - Daniiłem Miedwiediewem.

 

Kamil Majchrzak - Reilly Opelka 2:1 (6:7, 7:6, 7:6)

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie