Wicemistrz świata chciał wrócić do ukochanego klubu i grać w nim za darmo. Trener powiedział "nie"

Anton Lindskog, wicemistrz świata w piłce ręcznej z 2021 roku, chciał na zakończenie kariery wrócić do klubu, którego jest wychowankiem. I choć sportowiec gotów był grać w nim za darmo, do nostalgicznego powrotu nie doszło ze względu na... weto trenera.

Trzech zawodników piłki ręcznej podczas meczu, jeden z nich oddaje rzut.
Fot. PAP
Anton Lindskog marzy o zakończeniu kariery w IFK Kristianstad

32-latek już kilka miesięcy przed wygaśnięciem kontraktu z GOG Handbold zapowiadał, że po 10 latach gry za granicą zamierza wrócić do Szwecji, by to właśnie tam, w IFK Kristianstad, czyli klubie, którego jest wychowankiem, zakończyć karierę. Decyzja Lindskoga powodowana była względami rodzinnymi: szczypiornista chciał, żeby jego starsza córka rozpoczęła i zakończyła szkołę podstawową w ojczyźnie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Co za talent! Nie widzi na jedno oko, zaczął grać pół roku temu i... został MVP!

 

Mało tego, szczypiornista zapewniał, że nie zależy mu na pieniądzach i jeśli tylko klub pomógłby mu znaleźć pracę, on sam gotów był nie tyle znacznie zejść z pensji, ile... grać w nim całkowicie za darmo! Jego propozycja spotkała się jednak z odmową. Weto postawił jeden z trenerów, Anders Hallberg.

 

- To oczywiste, że byłem rozczarowany. IFK Kristianstad wciąż jest moim klubem. Sporo rozmawiałem z dyrektorami Matsem Samuelssonem i Johanem Jepsonem. Oni chcieli mnie sprowadzić do domu, ale to trenerzy powiedzieli "nie". W tej sytuacji niewiele mogę zrobić. Muszę to zaakceptować - powiedział Lindskog w rozmowie z dziennikiem "Aftonbladet".

 

Dość niezrozumiałą decyzję IFK postanowili wykorzystać Duńczycy i w przyszłym sezonie Szwed będzie występował w Aalborgu.

 

- To dziś jeden z pięciu najlepszych klubów na świecie, który celuje w wygranie wszystkiego: ligi, Pucharu i Ligi Mistrzów. Zapowiada się fantastyczny rok - podkreślił 32-latek.

 

Anton Lindskog nie ukrywa jednak, że... wciąż marzy mu się zakończenie kariery w klubie, z którego wypłynął na szersze wody.

 

- Mam nadzieję, że po wypełnieniu umowy z Aalborgiem wrócę do IFK, ale trudno mi uwierzyć, że trenerzy, którzy teraz mnie nie chcieli, nagle zechcą mnie za 18 miesięcy. Tak czy siak latem 2027 roku na pewno wrócę do Szwecji - zapewnił szczypiornista.

 

Lindskog jest wychowankiem IFK Kristianstad, w którym grał w latach 2010-2016. Następnie bronił barw niemieckich HSG Wetzlar i SG Flensburg-Handewitt, a od 2023 roku był zawodnikiem GOG Handbold. W sportowym CV ma między innymi dwa mistrzostwa Szwecji oraz wicemistrzostwo świata, zdobyte z reprezentacją w 2021 roku.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie