Reprezentantka Polski szczerze przed mistrzostwami Europy! "Mam jeszcze coś do ugrania"
Nikola Mazur nie wystartuje w swoich drugich igrzyskach olimpijskich. Reprezentantka Polski nie zdołała wywalczyć kwalifikacji do startu. W najbliższy weekend nasza łyżwiarka wystartuje w mistrzostwach Europy w Tilburgu. - Moim celem będą dobre przejazdy, bo to one dają dobry rezultaty - mówi zawodniczka. Transmisja ME w short tracku w sobotę i niedzielę na sportowych antenach Polsatu.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport: Obecny sezon jeszcze się dla ciebie nie skończył. Przed tobą start w ten weekend w mistrzostwach Europy w Tilburgu. Z jakim nastawieniem wyjeżdżasz do Holandii i o co chcesz powalczyć w tych zawodach?
Nikola Mazur, reprezentantka Polski w short tracku: Priorytetem będzie dobra jazda. Mogłabym powiedzieć, że będę walczyła o medale, bo takie hasła się "sprzedają", ale po prostu moim celem będą dobre przejazdy, bo to one dają dobry rezultaty.
Poza mistrzostwami Europy w Tilburgu wystartujesz także w marcowych mistrzostwach świata, które odbędą się w Montrealu. Przed rokiem z obu tych imprez przywieźliście łącznie sześć medali. Jaka jest szansa na powtórzenie zarówno tych wyników jak waszej świetnej dyspozycji w obu tych zawodach?
Myślę, że wszyscy się na tym skupimy, bo to są ważne imprezy i chcemy powtórzyć sukcesy, a nawet przywieźć jeszcze więcej medali. Ostatnio zabrakło nam tych miejsc na podium w rywalizacji indywidualnej, więc myślę, że też o to powalczymy.
Do samego końca walczyłaś o zdobycie kwalifikacji olimpijskiej i zabrakło ci naprawdę bardzo niewiele, abyś mogła wystartować w Mediolanie zarówno w rywalizacji indywidualnej, jak i w obu sztafetach, zwłaszcza w sztafecie kobiet. Podczas ostatnich zawodów World Tour w Dordrechcie do samego końca, de facto do ostatniego wyścigu walczyłyście z Węgierkami i Francuzkami o to ostatnie ósme miejsce, które dawało możliwość startu w Mediolanie. Niestety nie udało się wywalczyć tej kwalifikacji. Indywidualnie miałaś też duże szanse, aby zapewnić naszej federacji możliwość startu w Mediolanie na 500 i 1500 metrów trzeciej naszej reprezentantce.
To jest zdecydowanie duże rozczarowanie i w żadnym scenariuszu na ten rok nie przewidywałam, że nie pojadę na igrzyska. Zbrakło niewiele i wiele, bo mieliśmy na to cztery World Toury i rzeczywiście walczyłyśmy o to do końca. Myślę, że popełniliśmy sporo błędów, chyba nie wszystko dobrze przeanalizowaliśmy co rzeczywiście nam potrzeba. Ta dyscyplina się zmienia, my się zmieniamy i to co robiliśmy powiedzmy cztery lata temu, dwa lata temu, to nie jest to, czego potrzebowaliśmy może w tym roku. W mojej oceni parę błędów popełniliśmy.
Ostatnie zawody, te które były organizowane w Europie pokazały, że jesteś już w świetnej formie, indywidualnie zarówno na 500 jak i 1500 metrów.
Zdecydowanie lepiej radzę sobie na 500 metrów, bo tutaj ciężko oszukać fizjologię. Jestem rozczarowana, że nie pojadę na żadnym z tych dystansów na igrzyskach olimpijskich. Na 500 metrów dwa razy w tym sezonie zrobiłam falstart, więc tak naprawdę dwa razy sama sobie odebrałam szansę, żeby się na tym dystansie dobrze pokazać. Nasz system kwalifikacji jest dosyć specyficzny, bo mamy mniejszą ilość zawodników. Porównując chociażby to z długim torem, to tam, z tego co wiem, kobiety mają tak samo sześć miejsc, jak u nas, ale w short tracku niestety mogą startować tylko dwie zawodniczki, a tam mogą zgłosić pięć łyżwiarek, więc na pewno ten system nie jest dla nas sprzyjający.
W tym sezonie będziesz miała okazję wystartować jeszcze na dwóch poważnych imprezach, a więc mistrzostwach Europy w Tilburgu i mistrzostwach świata w Montrealu, gdzie zdobywałaś medale. Brak olimpijskiej kwalifikacji jest dla ciebie dużym rozczarowaniem, które wywołało u ciebie taką pozytywną sportową złość, która pozwoli ci wyciągnąć odpowiednie wnioski. Jesteś na tyle doświadczoną zawodniczką, że nie musisz nikomu tego udowadniać, ale do obu tych imprez, zwłaszcza zbliżających się ME, przystępujesz z takim pozytywnym nastawieniem.
Tak, to jest duże wyzwanie i uważam, że ciężko mi jako sportowcowi nie definiować się przez wyniki i przez to, że nie pojadę tym razem na igrzyska. Tak sobie myślę, że to są te najbardziej wartościowe lekcje. Tutaj jest porażka, ale mam jeszcze coś do ugrania i też z takiego szacunku do siebie, do swojej pracy, to jednak mam zamiar stać po swojej stronie i walczyć do końca.
Przejdź na Polsatsport.pl
