Legenda wskazuje istotny punkt. To może być kluczowa rzecz w walce o ME
Karol Bielecki przed mistrzostwami Europy ocenił formę reprezentacji Polski. Wicemistrz świata z 2007 roku wskazał kluczowe elementy w taktyce zespołu Joty Gonzaleza i wskazał braki polskich szczypiornistów. Odniósł się także do ostatnich sparingów Polaków.

Piątkowym meczem z Węgrami polscy piłkarze ręczni rozpoczną swój udział w mistrzostwach Europy. Karol Bielecki, wicemistrz świata z 2007 roku, podkreślił w rozmowie z PAP, że biało-czerwonych stać na awans do drugiej rundy, ale pod warunkiem, że zagrają na maksimum swoich możliwości.
- Musimy się wznieść na wyżyny swojego obecnego poziomu i zagrać naprawdę dobre mecze. Ostatecznie o sukcesie może zdecydować dyspozycja dnia liderów zespołu. Kwestia, żeby paru zawodników miało rzeczywiście dobry dzień - powiedział popularny "Kola”.
ZOBACZ TAKŻE: Potężny cios dla obrońców tytułu. Najlepszy zawodnik ME wykluczony z turnieju
Ostatnie sparingi z Serbią, zakończone remisem i jednobramkowym zwycięstwem, wlały nieco optymizmu w serca fanów, choć odbyły się "za zamkniętymi drzwiami".
Bielecki zachowuje jednak dystans do tych wyników.
- To są mecze sparingowe, można nawet powiedzieć, że treningowe. Trudno oceniać formę polskiej kadry patrząc tylko na same wyniki. Spotkania o stawkę to zupełnie inna sprawa. Pierwszym prawdziwym sprawdzianem będzie spotkanie z Węgrami. Po nim dopiero będzie można powiedzieć, na co stać biało-czerwonych - zaznaczył były reprezentant kraju.
Hiszpański trener Polaków Jota Gonzalez przed rozpoczęciem turnieju podkreślił, że największym atutem jego zespołu ma być defensywa. Bielecki zgadza się, że obrona i bramka to elementy, od których wszystko się zaczyna, jednak przestrzega przed zapominaniem o ofensywie, która w ostatnich latach była słabym punktem drużyny.
- Sama gra w obronie jest bardzo ważna, postawa bramkarzy również. Ale równie istotna jest skuteczny atak, bez popełniania prostych błędów. Warunkiem sukcesu jest odpowiednie połączenie tych wszystkich elementów - analizował zwycięzca Ligi Mistrzów z 2016 roku.
Pytany o to, kto w tym roku sięgnie po tytuł, Bielecki wskazał na tradycyjne potęgi światowego szczypiorniaka. W jego zestawieniu faworytów od lat nic się nie zmienia.
- Francuzi, Duńczycy, Hiszpanie to są zespoły, które są faworytami. W walce o czołowe lokaty tradycyjnie powinni też liczyć się Niemcy - ocenił.
Polacy rozpoczną mistrzostwa już w piątek 16 stycznia. Rywalem na inaugurację turnieju będzie reprezentacja Węgier. Mecz rozpocznie się o godzinie 20:30.
Przejdź na Polsatsport.pl
