Czwarty remis z rzędu! "Zadyszka" obrońców tytułu w Premier League?

Piłka nożna

Lider Arsenal i broniący tytułu Liverpool nie zdołały odnieść zwycięstw w sobotnich meczach 22. kolejki angielskiej ekstraklasy. Piłkarze z Londynu zremisowali na wyjeździe z Nottingham Forest 0:0, a "The Reds" u siebie z Burnley 1:1. Wcześniej w derbach Manchester United pokonał wicelidera City 2:0.

Piłkarz w czerwonej koszulce Liverpoolu z numerem 7 na spodenkach.
fot. PAP/EPA
Florian Wirtz

"Kanonierzy" przystępowali do starcia z 17. w tabeli zespołem Forest, wiedząc już o porażce Manchesteru City, a zatem ze świadomością, że mogą jeszcze bardziej powiększyć przewagę nad drużyną Josepa Guardioli. Udało się to tylko częściowo.

 

ZOBACZ TAKŻE: 5:1! Bayern wciąż niepokonany

 

Mimo wielu sytuacji, Arsenal nie zdołał trafić do siatki gospodarzy i zremisował 0:0. To oznacza, że ma 50 punktów i o siedem wyprzedza "The Citizens", którzy nie wygrali żadnego z czterech ostatnich meczów ligowych. Tym razem potknęli się w starciu ze swoim lokalnym rywalem, który z 35 punktami jest piąty. W ekipie Manchesteru United w roli trenera zadebiutował Michael Carrick.

 

Trzecia w tabeli Aston Villa (43) Matty'ego Casha podejmie w niedzielę Everton i co najmniej remis da drużynie z Birmingham awans na pozycję wicelidera.

 

Czwarty jest Liverpool (36), który w sobotę zremisował u siebie z przedostatnim Burnley 1:1. Do przerwy gospodarze prowadzili po golu Niemca Floriana Wirtza, a mogli wyżej, lecz wcześniej rzutu karnego nie wykorzystał Węgier Dominik Szoboszlai. Goście wyrównali w 65. minucie za sprawą Marcusa Edwardsa - jedyny celny strzał gości w meczu.

 

To czwarty z rzędu remis ligowy "The Reds", co nie podoba się kibicom, którzy w sobotę buczeli na swoich piłkarzy.

 

Trener gospodarzy Arne Slot przyznał, że on i jego zawodnicy podzielają frustrację fanów.

 

- Trzeba oddać piłkarzom Burnley to, jak bronili, wybijali piłkę z linii bramkowej – wszystko, co chcesz zobaczyć, jeśli jesteś trenerem tej drużyny. Ale jeśli my, jako Liverpool, nie jesteśmy już rozczarowani remisem u siebie z Burnley, to coś jest nie tak. Całkowicie rozumiem frustrację. Mogę powiedzieć, że ja mam to samo, a piłkarze zdecydowanie odczuwają tę samą frustrację, co kibice - podkreślił Slot.

KP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie