Polak czwarty w Europie! Był o krok od podium ME

Zimowe

W Tilburgu trwają mistrzostwa Europy w short tracku, w których biało-czerwoni walczą o jak najlepsze wyniki. Drugiego dnia zawodów najjaśniejszym punktem polskiego zespołu był Felix Pigeon, który był czwarty na dystansie 500 metrów. W niedzielę o złoto powalczy też męska sztafeta, która awansowała do finału.

Dwóch łyżwiarzy szybkich w strojach sportowych ślizga się po lodzie, jeden z nich ma numer 42 na kasku.
fot. PAP/Imago
Polak czwarty w Europie! Był o krok od podium ME

Po pierwszym, bardzo dobrym dniu w wykonaniu Polaków w mistrzostwach Europy (niemal wszyscy bezpośrednio awansowali do serii głównej), biało-czerwoni przystąpili już do walki o medale. Polacy byli wypoczęci, bowiem w serii porannej czekał ich tylko półfinał sztafety mieszanej. Biało-czerwoni w składzie Michał Niewiński, Gabriela Topolska, Natalia Maliszewska, Felix Pigeon przyjechali na metę zaraz za Włochami, co oznaczało, że uzyskali awans do niedzielnego wyścigu medalowego!


– Ja już wszystko widziałam w tym sporcie, więc można spodziewać się w finale wszystkiego – śmieje się Topolska. – Możemy nawet wygrać, zobaczymy, jak potoczy się bieg. Jeśli chodzi o mój niedzielny występ na 1500 metrów, to pierwszy raz w mistrzostwach Europy jadę w repasażach, więc to dla mnie ciekawe przeżycie. Na pewno jeszcze muszę powalczyć o formę przed igrzyskami olimpijskimi. Wierzę, że to część procesu.


Z kolei sesję popołudniową rozpoczęła półfinałowa walka panów na 1500 metrów. W każdym z wyścigów startował jeden Polak, a ostatecznie… wszyscy zakwalifikowali się do finałów B (Thomas z trzeciego, Niewiński z czwartego, a Pigeon z piątego miejsca). W “małym finale” nasi zawodnicy nie znaleźli się w najlepszej trójce. Czwarte miejsce zajął Pigeon, piąte Niewiński, a Thomas był siódmy.


Kolejną sobotnią rywalizacją był wyścig na 1000 metrów pań. Co ciekawe, w jednym biegu wystartowały… wszystkie trzy Polki! Do półfinału awansowała jednak tylko Kamila Sellier, która była druga. Trzecia Topolska i czwarta Maliszewska pożegnały się z zawodami. W kolejnym biegu Polka miała naprawdę trudną konkurencję i na metę przyjechała piąta, ale z możliwością startu w finale B. Tam Sellier długo prowadziła, jednak w końcówce dała się wyprzedzić rywalkom i ostatecznie zajęła trzecie miejsce, a ósme w klasyfikacji generalnej.


Jeśli chodzi o męski dystans 500 metrów, to do półfinałów awansowali Pigeon i Kuczyński, którzy byli drudzy w swoich biegach. Szansę miał również Niewiński, jednak ostatecznie został ukarany przez sędziów i odpadł z rywalizacji. Pigeon poszedł o krok dalej i… awansował z drugiego miejsca do finału A, a Kuczyński jako czwarty w tym samym półfinale otrzymał możliwość jazdy w finale B. Ostatecznie Pigeon został czwartym, a Kuczyński ósmym (trzecie miejsce w finale B) zawodnikiem w Europie!


– Zawsze jak jesteś czwarty, to żałujesz, że to nie miejsce na podium. Jestem jednak zadowolony z tego rezultatu, bo to pierwszy raz, kiedy miałem okazję indywidualnie ścigać się w finale A mistrzostw Europy. Jest dobrze, tym bardziej, że ostatnio trochę chorowałem. Nie wiedziałem, jak będę się czuł podczas tej imprezy, ale jest dużo lepiej, niż wczoraj. Przed nami ostatni dzień zawodów, postaramy się wywalczyć medal także w sztafetach – mówi Pigeon.


Tradycyjnie sobotnią rywalizację zakończyły sztafety. W sobotę rozpoczęły się też zawody kobiet, które startowały na 3000 metrów. W półfinale Polki (Maliszewska, Nikola Mazur, Topolska, Sellier) zajęły trzecie miejsce i uzyskały awans do finału B (w nim otrzymały karę za brak chipa). Z kolei panowie (Niewiński, Pigeon, Thomas, Kuczyński) byli drudzy i w niedzielę pojadą w wyścigu medalowym o złoto!


– Cieszę się z dobrej dyspozycji Felixa na tych zawodach, tym bardziej, że ostatnio chorował, ale to wystarczyło, by się ścigać w finale A. Tam pojechał świetnie, bo co prawda najpierw stracił pozycję, ale potem doskonale wyprzedzał i to pokazuje, że jest w formie. Jeśli chodzi o Łukasza i Kamilę, to cieszą nas te miejsca w finale B. To pokazuje, że powoli odgrzebujemy się z otchłani, bo przecież oboje mieli ciężki początek sezonu – podsumowuje Urszula Kamińska, która wspólnie z Gregorym Durandem prowadzą polską kadrę.


W niedzielę odbędą się ostatnie medalowe wyścigi, a Polacy wciąż mają sporo szans medalowych, zarówno indywidualnie, jak i w mieszanej oraz męskiej sztafecie.


Początek serii finałowej o godz. 13.35, a transmisję można śledzić w kanałach Polsatu Sport

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie