Wielka bitwa Hurkacza w Melbourne! Były tie-breaki i przerwa medyczna
Hubert Hurkacz stoczył trudną i długą bitwę w pierwszej rundzie Australian Open. Ostatecznie, po trzech i pół godzinie, Polak pokonał 3:1 (6:7, 7:6, 6:3, 6:3) Belga Zizou Bergsa.

Hurkacz wszedł do gry jako ostatni spośród polskich singlistów startujących w tegorocznym Australian Open. W poniedziałek Biało-Czerwoni spisali się znakomicie - awans wywalczyli wszyscy nasi reprezentanci.
ZOBACZ TAKŻE: Mistrzyni świata odpadła z Australian Open. A jednak, nie będzie meczu ze Świątek
Wrocławianin jest na etapie odbudowywania swojej formy i rankingu po kilkumiesięcznej przerwie od gry spowodowanej kontuzją. Do Australian Open przystąpił jako 55. rakieta świata. Jego pierwszym rywalem był Zizou Bergs z Belgii, notowany o 12 pozycji wyżej.
Spotkanie od początku było bardzo wyrównane. Obaj zawodnicy wygrywali swoje gemy serwisowe, jednocześnie nie potrafiąc doprowadzić do przełamania. W ten sposób doszli do stanu 6:6, po którym został rozegrany tie-break. Lepiej wszedł w niego Hurkacz, który po dwóch miniprzełamaniach prowadził 4:2. Później dał się jednak dogonić rywalowi. Wyrównanie nadeszło przy stanie 5:5. Końcówka należała natomiast do Bergsa, który wygrał 8:6.
Druga partia była niemalże kopią pierwszej. Co prawda w drugim gemie Belg bliski był przełamania (gra toczyła się na przewagi), ale ostatecznie Hurkacz obronił swój serwis. Zawodnicy ponownie doszli do wyniku 6:6 i ponownie rozegrali tie-break. Zakończył się wynikiem 8:6 - tym razem na korzyść Polaka. To oznaczało wyrównanie w meczu.
Po drugim, trwającym 62 minuty secie, trzeci był znacznie krótszy (37 minut). I w przeciwieństwie do dwóch poprzednich - doszło w nim do przełamania. W ósmym gemie Hurkacz obronił serwisy Bergsa, wychodząc na prowadzenie 5:3. Po chwili Polak nie zmarnował sytuacji i wygrał 6:3.
Czwarta odsłona zaczęła się od niezwykle długiego gema. Hurkacz i Bergs grali na przewagi, a rozstrzygnięcie przyszło dopiero po 18 minutach. Lepszy okazał się ostatecznie Polak. W czwartym gemie Belg miał problemy zdrowotne i potrzebował pomocy medycznej. Po interwencji fizjoterapeuty wrócił jednak na kort.
W siódmym gemie Hurkacz zdołał przełamać Bergsa - zrobiło się 4:3. Po chwili Wrocławianin utrzymał swój serwis, a następnie ponownie przełamał Belga. Tym samym wygrał 6:3.
W całym meczu Polak zwyciężył natomiast 3:1.
Hurkacz - Bergs. Wynik meczu Australian Open. Kto wygrał?
Hubert Hurkacz - Zizou Bergs 6:7, 7:6, 6:3, 6:3
Przejdź na Polsatsport.pl
