To już koniec! Trzecia porażka reprezentacji Polski na ME
Reprezentacja Polski w piłce ręcznej nie dała rady i przegrała trzeci mecz na mistrzostwach Europy. Katastrofalny błąd w końcówce sprawił, że Włosi pokonali naszą drużynę 29:28.


Jakub Skrzyniarz: Jesteśmy bardzo zawiedzeni, bo w drugiej połowie mieliśmy swoje szanse

Mikołaj Czapliński: Było bardzo dużo kar i to nas "zabiło" w tym spotkaniu
Reprezentacja Polski od samego początku mistrzostw spisuje się poniżej oczekiwań. Najpierw przegrała z Węgrami 21:29, natomiast w niedzielę poniosła porażkę z Islandią 23:31. Tym samym wiadomo już było, że nie awansuje do kolejnej fazy. Podobnie zresztą jak Włochy, które zostały rozbite przez Islandczyków (26:39), a potem nie dali rady Węgrom (26:32).
ZOBACZ TAKŻE: Tabela "polskiej grupy" ME piłkarzy ręcznych. Które miejsce zajęli Polacy?
Mimo to stawka wtorkowego meczu była wysoka - zwycięzca zapewniał sobie lepsze rozstawienie w losowaniu kwalifikacji mistrzostw świata 2027. Jako pierwszy w tym spotkaniu do siatki trafił Piotr Jędraszczyk, który uciekł obrońcom i pokonał bramkarza. Rywale szybko doprowadzili jednak do wyrównania. Miłosz Wałach był bliski obrony, ale nie powstrzymał obrotowego.
Była trzecia minuta, kiedy bramkę zdobył Michał Olejniczak. Podczas rzutu został popchnięty przez rywala i boleśnie upadł na parkiet. Przez chwilę zrobiło się groźnie, ale zawodnik mógł kontynuować grę. Włosi zostali za to zmuszeni, by po raz pierwszy w tym meczu grać w osłabieniu. Mimo to nie rezygnowali z ofensywy. I wywalczyli rzut karny, po którym znów był remis.
Mecz stał się dość otwarty: padało coraz więcej bramek. Polacy wykorzystali wówczas pierwszy rzut karny (co nie było aż tak oczywiste zwłaszcza po meczu z Węgrami) bramkarza pokonał Piotr Jarosiewicz. Nie brakowało prostych błędów z obu stron, jednak bardziej dotkliwe były błędy Włochów, którzy znów musieli grać jednego zawodnika mniej. Nie przeszkadzało im to jednak, by pokonywać Wałacha.
Mimo to Polacy kontrolowali wynik, gdyż było 8:5 po kolejnym trafieniu Jarosiewicza oraz imponującym golu Daszka. Włosi grali agresywnie, przez co sędziowie nie mieli wyjścia i musieli ich karać. Dopiero w 20. minucie pierwszym wykluczonym w naszym zespole był za to Tomasz Gębala. Po chwili Jarosiewicz nie wykorzystał za to rzutu karnego i przewaga naszego zespołu była coraz mniejsza. A dodatkowo karę otrzymał też Maciej Gębala.
W 24. minucie po wideoweryfikacji sędzia zdecydował, że za faul na Włochu czerwoną kartkę pokaże Damianowi Przytule. Graliśmy zatem w dwuosobowym osłabieniu, przez co rywale odskoczyli na 12:10. Choć w końcówce wydawało się, że wracamy do gry po golu Czaplińskiego, który przełamał się z rzutu karnego, to proste błędy sprawiły, że do przerwy przegrywaliśmy jednak 13:15.
Początek drugiej odsłony mógł nam dać powody do nadziei. Najpierw znakomitą interwencją popisał się Widomski, a po kilkudziesięciu sekundach bramkę zdobył Czapliński. Włosi mieli za to problemy, by przebić się przez naszą linię obrony. Kiedy udało im się jednak znaleźć sposób, widać było, że nie zamierzają się zatrzymać.
Mecz stał się bardzo wyrównany, tempo rosło, co widać było choćby po karach. Trzeba przyznać, że w kilku sytuacjach mieliśmy też sporo szczęścia, gdyż rywale nie trafiali w bramkę bądź ratował nas słupek. 54. minuta to była kapitalna akcja Polaków i trafienie Daszka, który znów zgubił krycie i sprytnie pokonał bramkarza.
Był remis 24:24, po chwili Gębala otrzymał karę, a sędzia wskazał na rzut karny. Jota Gonzalez wówczas wziął czas. Nie wytrąciło to rywali z rytmu. Mikołaj Czapliński po raz kolejny trafił z rzutu karnego, czym nieco odkupił winy za fatalną skuteczność przeciwko Węgrom. Bramka za bramkę, akcja za akcję i było 27:27.
Przy stanie 28:28 Biało-Czerwoni popełnili fatalny błąd. Daszek za wcześnie wbiegł na boisko, za co otrzymał dwuminutową karę, a Polacy stracili piłkę na kilkanaście sekund przed końcem. Włosi wykorzystali szansę i objęli prowadzenie. W ostatniej akcji nasi zawodnicy nie potrafili trafić do siatki. Przegrali 28:29 i zajęli czwarte miejsce w grupie F.

Polska - Włochy 28:29 (13:15)
Polska: Wałach, Widomski - Daszek, Czapliński, Dawydzik, Gębala M., Gębala T., Jarosiewicz, Jędraszczyk, Kaczor, Marciniak, Moryto, Olejniczak, Paterek, Przytuła, Skrzyniarz
Przejdź na Polsatsport.pl
