Wyszła ze stanu 0:6, 2:5 i wygrała ten mecz! Co za walka na Australian Open
Laura Siegemund wygrała z Ludmiłą Samsonową 0:6, 7:5, 6:4 w pierwszej rundzie wielkoszlemowego Australian Open. Niemka, po fatalnym pierwszym secie, przegrywała już 2:5 w drugim, ale zdołała odwrócić losy gry i ostatecznie zwyciężyła. Jej rywalką w kolejnym spotkaniu będzie Maddison Inglis.

Pierwszą partię 37-latka zagrała bardzo źle. Nie zdołała ugrać nawet gema, a cały set trwał zaledwie pół godziny. Rozstawiona z numerem "18" Samsonowa dość szybko postawiła zatem krok w kierunku drugiej rundy.
ZOBACZ TAKŻE: Kolejny polski sukces w Australian Open. Jest awans Zielińskiego!
Była również bardzo bliska postawienia drugiego. Już w trzecim gemie przełamała serwis rywalki i rozpoczęła marsz po zwycięstwo. Prowadziła już 5:2, kiedy Niemka wzięła się za odrabianie strat. Doprowadziła do stanu 3:5, ale wtedy dobrze w polu serwisowym zaczęła prezentować się rywalka. Samsonowa wyszła na 40:15 i miała dwie piłki meczowe, jednak nie potrafiła żadnej z nich wykorzystać.
Wyraźnie przebudziła się za to Siegemund. Znana z gry w debla zawodniczka zaczęła grać świetnie. Do zera wygrała podanie rywalki, a potem nie dała jej szans przy swoim. Wygrała tę partię, więc o losach całego starcia musiał decydować trzeci set.
W nim znowu lepiej rozpoczęła Samsonowa. Jedno przełamanie nie wystarczyło, w połowie seta Niemka znów podgoniła bowiem wynik. W decydującym momencie Rosjanka po raz kolejny się zdekoncentrowała. 37-latka wykorzystała to i rozstrzygnęła to niemalże przegrane już wcześniej spotkanie na swoją korzyść.
W drugiej rundzie Siegemund zmierzy się z reprezentującą gospodarzy Maddison Inglis.
Laura Siegemund - Ludmiła Samsonowa 0:6, 7:5, 6:4
Przejdź na Polsatsport.pl
