Czternasta porażka San Antonio Spurs w tym sezonie. Zadecydowała ostatnia kwarta

Koszykówka

Koszykarze San Antonio Spurs przegrali na wyjeździe z Houston Rockets 106:111 we wtorkowej serii meczów ligi NBA. Wiceliderzy Konferencji Zachodniej doznali 14. porażki w sezonie. W zespole gospodarzy cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział 22-letni reprezentant Polski Jeremy Sochan.

Trzech koszykarzy w akcji podczas meczu, dwaj w czarnych strojach próbują odebrać piłkę zawodnikowi w białym stroju.
fot. PAP
Victor Wembanyama (w środku)

Spotkanie rozpoczęło się z 22-minutowym opóźnieniem po tym, jak podczas rozgrzewki jeden z zawodników wygiął obręcz i konieczna była jej wymiana.

 

Nie był to udany występ "Ostróg". Dwadzieścia cztery godziny po zwycięstwie nad Utah Jazz, Spurs kompletnie zawiedli w ostatniej kwarcie, którą przegrali 14:29. Sygnał do odrabianie strat dał gospodarzom rezerwowy Reed Sheppard, który w tej części gry zdobył 12 z jego 21 punktów. Kevin Durant dołożył 18 punktów, wspierając ofensywę Houston w decydujących momentach.

 

ZOBACZ TAKŻE: Głośny transfer! Siostra gwiazdora NBA zagra w polskiej lidze

 

Przy remisie na nieco ponad dwie minuty przed końcem Sheppard popisał się kluczowym blokiem rzutu za trzy Juliana Champagnie. Chwilę później Jabari Smith Jr. trafił na 106:104 i Rockets nie oddali już prowadzenia. Ich gracz Alperen Şengun był bardzo blisko triple-double: 20 punktów, 13 zbiórek i 9 asyst.

 

Warto wspomnieć, że po świetnym początku z dystansu, Spurs spudłowali aż 31 z 37 rzutów za trzy punkty w ostatnich trzech kwartach. Podobnie jak jego koledzy z drużyny, Victor Wembanyama był bardzo nieskuteczny, kończąc mecz z 14 punktami i 10 zbiórkami, trafiając 5 na 21 rzutów (0 na 7 za trzy punkty). Najlepszym strzelcem Spurs był Champagnie, który zaliczył osiem udanych rzutów za trzy i zdobył 27 punktów.

 

Utah Jazz odrobili straty i pokonali Minnesotę Timberwolves 127:122. Bohaterem spotkania okazał się Keyonte George, który zdobył rekordowe w karierze 43 punkty. Świetny występ zanotował także Jusuf Nurkić, notując drugie w karierze triple-double: 16 punktów, 18 zbiórek i 10 asyst. Gracze z Minneapolis prowadzili już 15 punktami, lecz nie zdołali utrzymać przewagi. W ich szeregach wyróżniał się Anthony Edwards zdobywca 38 punktów.

 

Absolutną gwiazdą spotkania w Denver okazał się Luka Doncić, który zdobył 38 punktów, zaliczył 13 zbiórek i 10 asyst. Jego Los Angeles Lakers doskonale spisali się w drugiej połowie. Walnie przyczyniło się to do zwycięstwa z Nuggets 115:107. LeBron James dodał 19 punktów.

Jamal Murray miał 28 punktów i 11 asyst, ale w drugiej połowie, kiedy Denver przegrywało 36:58, zdobył tylko dwa punkty. Nuggets przegrali dwa mecze z rzędu po serii czterech zwycięstw.

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie