Ważne spotkanie przed igrzyskami olimpijskimi. "Jesteśmy na ostatniej prostej"
W środę 21 stycznia Minister Sportu i Turystyki Jakub Rutnicki spotkał się z przedstawicielami związków sportowych, które wyślą swoich zawodników na tegoroczne Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo.


Jakub Rutnicki: Niespodzianki w sporcie są czymś wspaniałym

Adam Małysz: W składzie jest sporo kontrowersyjnych nazwisk

Rafał Tataruch: Zawodnicy są dobrze przygotowani
Podczas środowego spotkania dowiedzieliśmy się, że kadra Biało-Czerwonych na igrzyska powiększyła się do 59 sportowców. Z relokacji miejsce na 1500 m w short tracku otrzymała Kamila Sellier. Najwięcej zawodników - 21 - wyśle Polski Związek Narciarski.
Prezes Polskiego Związku Narciarskiego Adam Małysz podczas spotkania w Ministerstwie Sportu i Turystyki podkreślił, że federacja czeka na decyzję w sprawie relokacji dla polskiej alpejki. Nie chciał jednak podać nazwiska.

Na zamknięcie systemu zgłoszeń cały czas czekają również w Polskim Związku Łyżwiarstwa Figurowego. Jest szansa, że konkursie drużynowym wystąpi para taneczna Sofia Dowhal i Wiktor Kulesza. To powinno się wyjaśnić około 24-25 stycznia.
- Jesteśmy na ostatniej prostej. Do igrzysk zostało 16 dni. Wybieram się 30 stycznia na ślubowanie polskiej ekipy. To takie zwieńczenie kariery, aby potem z orzełkiem wystąpić w najważniejszej imprezie czterolecia - powiedział minister Jakub Rutnicki.

Szef resortu nie chciał wytypować miejsc na podium, które jego zdaniem wywalczą Polacy. Podkreślił, że z "każdego medalu będzie dumny".
W trakcie spotkania z działaczami związków sportowych, które wyślą swoich zawodników na igrzyska, ogłoszono ministerialne premie dla medalistów, ich trenerów i federacje.
Złoty medalista może liczyć w sumie na 520 tys. zł, srebrny na 448 tys. zł, a brązowy na 394 tys. zł.
W przypadku mistrza olimpijskiego w tej kwocie wypłacana jest jednorazowa nagroda - 111 tys. zł, a miesięczne stypendium (nieco ponad 17 tys. zł) będzie wypłacane przez 24 miesiące. Zawodnicy, którzy zostaną sklasyfikowani na miejscach 4-8 będą otrzymywać stypendia przez 18 miesięcy.
Szkoleniowcy mistrzów mogą liczyć na 27 970 zł, srebrnych medalistów - 22 395 zł, a brązowych - 19 031 zł. Profitów finansowych mogą się spodziewać także macierzyste związki, które w przypadku olimpijskiego podium dostaną - odpowiednio - 300, 250 i 200 tys. zł.
Szef misji Konrad Niedźwiedzki podał, że cztery dni przed ślubowaniem, 26 stycznia, zostaną podane nazwiska polskich chorążych (mężczyzna i kobieta). W przypadku męskiej kadry najwięcej szans na nieoficjalnej giełdzie medialnej ma Kamil Stoch. Dla trzykrotnego indywidualnego mistrza olimpijskiego w skokach narciarskich będzie to pożegnalny występ z igrzyskami w roli sportowca.
Niedźwiedzki przypomniał kluczowe daty, które dotyczą reprezentacji olimpijskiej. 23 stycznia Komisja Sportowa PKOl wstępnie zaopiniuje skład imienny. Trzy dni później zarząd PKOl zatwierdzi listę.
- 27 stycznia jako misja olimpijska zgłosimy skład do organizatorów. Tego dnia do Włoch poleci część misji, aby na miejscu rozjechać się do poszczególnych wiosek i czekać na przybycie naszych olimpijczyków. Na ślubowaniu 30 stycznia przewidujemy obecność 50 osób, w tym także działaczy - zapowiedział.
Przejdź na Polsatsport.pl