Trener Biało-Czerwonych przerwał milczenie po ME! Nie krył rozczarowania

Piłka ręczna

Trener reprezentacji Jota Gonzalez przyznał, że jest rozczarowany wynikami polskich piłkarzy ręcznych w mistrzostwach Europy. Liczył na awans do drugiej rundy, a skończyło się na trzech porażkach.

Portret mężczyzny w średnim wieku o ciemnych włosach i siwych skroniach, ubranego w czerwono-czarną bluzę z kapturem, na tle ścian z logotypami sponsorów.
fot: PAP
Jota Gonzalez

- Będę szczery, jestem rozczarowany naszymi wynikami. Zajęliśmy w grupie czwarte miejsce. Oczekiwałem od naszego zespołu zdecydowanie więcej - powiedział.

 

Hiszpan przyznał, że to jeden z najtrudniejszych momentów w jego trenerskiej karierze. Spodziewał się, że zespół stać jest na awans do rundy głównej, a przynajmniej na lepszą grę.

 

- Myślę, że nasza defensywa funkcjonowała całkiem dobrze. Mieliśmy jednak wiele problemów w ataku. Wypracowaliśmy dużo łatwych okazji do zdobycia bramki, ale cóż z tego, skoro je marnowaliśmy. Straciliśmy też wiele piłek. To pozwalało naszym rywalom na łatwe zdobycie goli po kontratakach - tłumaczył.

 

ZOBACZ TAKŻE: Sławomir Szmal otwarcie po ME: Wynik oceniam negatywnie

 

Hiszpański trener podkreślił, że ostatni mecz w turnieju, przeciw Włochom (28:29), był bardzo trudny. Ten zespół był jednak w zasięgu jego drużyny.

 

- Jestem jednak optymistą, jeśli chodzi o przyszłość, choć nie zamierzam nikomu mówić, że wygramy następne mistrzostwa świata czy Europy. Tak nie jest. Musimy stopniowo poprawiać naszą grę - podkreślił i wspomniał jednocześnie, że wiele się nauczył, prowadząc po raz pierwszy zespół narodowy.

 

Gonzalez przyznał, że po raz pierwszy w karierze zetknął się z sytuacją, w której błąd zmiany w finałowych sekundach meczu, jak z Włochami, zadecydował o końcowym wyniku. Zawodnicy źle odczytali komunikat szkoleniowca i powstało zamieszanie, czego efektem była kara dwóch minut, odebranie piłki oraz akcja rywali, która przyniosła im zwycięstwo.

 

- To był trudny moment, duże napięcie. Być może powinienem był postąpić nieco inaczej. Gdy podejmujesz decyzję pod presją, to może dojść do nieporozumienia. Naprawdę trudno było przegrać w ten sposób - przyznał.

 

Teraz przed Biało-Czerwonymi marcowy dwumecz z Łotwą w prekwalifikacjach mistrzostw świata. Hiszpan planuje krótkie zgrupowanie przed tymi spotkaniami. Wie, że będzie miał mało czasu na przygotowania, ale nie może na to narzekać. Wynika to z kalendarza europejskiej federacji.

 

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie