Kto jest liderem reprezentacji Polski? "Czterech takich i wychodzimy z grupy"
Artur Siódmiak i Grzegorz Tkaczyk byli gośćmi Tomasza Włodarczyka w magazynie Handball Arena. Wybitni reprezentanci Polski podsumowali występ kadry Biało-Czerwonych na trwających mistrzostwach Europy. Kogo wskazali jako lidera drużyny narodowej, który może prowadzić zespół do zwycięstw?

Reprezentacja Polski odpadła z mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych w fazie grupowej, przegrywając trzy spotkania. Porażki z Węgrami, Islandią oraz Włochami z pewnością nie spotkały się z oczekiwaniami kibiców, ale jakie były pozytywy w występach kadry Biało-Czerwonych?
- Poszukajmy pozytywów i lidera tej kadry. Mówiliście sporo o Michale Olejniczaku. 13 goli, 11 asyst, 8 strat i 6 przechwytów. Straty, ale wynikające z jego zaangażowania, więc sytuacja absolutnie usprawiedliwiona. Mówiłeś Grzegorz, że czterech Olejniczaków i wychodzimy z grupy. Potrzebni są nam jakościowi i charakterni goście w tej reprezentacji - powiedział Tomasz Włodarczyk.
ZOBACZ TAKŻE: Pałac miał piłki meczowe na 3:0! Siatkarki Stali odwróciły losy ligowego starcia
Stylu gry Olejniczaka bronił również obecny w studio Grzegorz Tkaczyk.
- Złego słowa na Michała Olejniczaka nie powiem przez jego zaangażowanie, upór i chęci. Wiadomo, że styl grania jest jaki jest, on idzie bardzo mocno i błędy się czasem zdarzają. Dużo ryzykuje, ale gdyby jego koledzy na rozegraniu brali z niego przykład, to inaczej by to wyglądało. Dużo dawał nam w defensywie, ale to nie jest zaskoczenie, bo w Kielcach od wielu sezonów zrobił duży postęp i uważam, że jest jednym z lepszych obrońców na "dwójce" i ewentualnie w środku bloku na świecie - podsumował Grzegorz Tkaczyk.
Czy Biało-Czerwoni wyróżnili się również na innych pozycjach?
- Bramka uniosła to, co miała unieść. Mamy urodzaj. Skrzydła poza pierwszym meczem też myślę, że dowiozły. Myślę, że Czapliński z Jarosiewiczem tym ostatnim meczem to potwierdzili - powiedział Artur Siódmiak.
Do tego, co można było zmienić w składzie osobowym i taktyce kadry odniósł się również Tkaczyk w kolejnej wypowiedzi.
- Broniłbym Michała Daszka i mam nadzieję, że w końcu trener reprezentacji da mu spokój i nie postawi go na rozegraniu. Dajcie mu grać na jego nominalnej pozycji, bo jest tam najsilniejszy. Bierzemy dwóch prawych rozgrywających na turniej, z czego jeden siedzi przez wszystkie mecze na trybunach. Na każdym turnieju męczymy Daszka na rozegraniu. Myślę, że bardziej komfortowe będzie dla niego granie na nominalnej pozycji - dodał Tkaczyk.
Cała rozmowa z Handball Arena w materiale wideo.


