Wielkie emocje na otwarcie sezonu! Skippylongstocking triumfatorem Pegasus World Cup 2026

Robert IwanekInne

Ogromnych emocji dostarczył wyścig Pegasus World Cup 2026, pierwsza z najważniejszych gonitw G1 sezonu 2026. Po świetnym finiszu triumfował Skippylongstockingiem pod dżokejem Tylerem Gaffalione, wyprzedzając broniącego tytułu White Abbario.

Koń wyścigowy z jeźdźcem, prowadzony przez obsługującego go człowieka.
Fot. Polsat Sport
Skippylongstocking wygrał po kapitalnym finiszu Pegasus World Cup 2026

Rozgrywana w Stanach Zjednoczonych gonitwa Grupy 1 na dystansie 1800 metrów była przez pewien czas najwyżej dotowanym wyścigiem na świecie. W latach 2017-2018 w puli Pegasus World Cup było najpierw 12, a później nawet 16 milionów dolarów, a za samo wpisanie zaproszonego do zawodów konia trzeba było wpłacić aż milion dolarów.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dokonał niemożliwego! Romantic Warrior z 4. z rzędu triumfem w Hong Kong Cup

 

Organizatorzy szybko wycofali się jednak z finansowej rywalizacji z bogatymi szejkami z Zatoki Perskiej i w kolejnych latach w puli Pegasus World Cup było już 9 milionów dolarów (2019), a ostatnio - od 2020 roku - już "tylko" 3 miliony. W żaden sposób nie odbiło się to jednak ani na prestiżu zawodów, które są określane "perłą inauguracji sezonu", ani na widowiskowości rywalizacji.

 

Ze względu na termin rozgrywania wyścigu, jak i nawierzchnię (sztuczna bądź piaskowa), koniom trenowanym na co dzień w Europie i ścigającym się głównie na torach trawiastych bardzo trudno jest walczyć z przyzwyczajonymi do zupełnie innych warunków końmi z USA i Zatoki Perskiej. Mimo to próżno w Pegasus World Cup szukać hegemonów. Dość powiedzieć, że żaden koń nie wygrał tu więcej niż raz, a rekordzista wśród dżokejów - Portorykańczyk Irad Ortiz Junior - ma na koncie 2 triumfy.

 

Zmagania rozpoczęły się od prowadzenia Disco Time, biegnącego z niezwykłą lekkością konia, który pozostawał niepokonany w dotychczasowych startach. Komentatorzy Polsatu Sport zastanawiali się jednak, czy Disco Time będzie w stanie wytrzymać narzucone przez dżokeja Flaviena Prata dość mocne tempo. Tym bardziej, że jeszcze przed prostą finiszową doszedł go świetnie dysponowany obrońca tytułu sprzed roku, Whie Abbario pod dżokejem Iradem Ortizem Juniorem.

 

Okazało się, że koń, trenowany przez Brada Coxa, nie dał jednak rady pozostać do końca w walce o zwycięstwo. Ta rozstrzygnęła się między White Abbario a Skippylongstockingiem. Dżokej Tyler Gaffalione, dosiadający tego drugiego konia, znakomicie rozegrał tę gonitwę pod kątem taktycznym i po kapitalnym finiszu, wyprzedzając White Abbario na około 200 metrów przed metą, to właśnie Skippylongstocking wpadł na celownik jako pierwszy.

 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie