Nie dotykaj sędziego, nie mów mu nic złego
Sędziowie sportowi skorzystają ze szczególnej ochrony przysługującej dotąd tylko funkcjonariuszom publicznym. Będzie więc chroniony jak osoby pełniące funkcje w ramach służby państwowej lub samorządowej, czyli prezydent, posłowie czy prokuratorzy.

To naprawdę wielki przywilej, bo sędziowie nie będą przy tym podlegać zaostrzonym rygorom odpowiedzialności karnej. Co to oznacza? Miejcie się na baczności ci, którym przyjdzie do głowy znieważać arbitrów podczas zawodów lub co gorsza naruszać ich nietykalność.
Miko Marczyk: Opowiem wam, jak zostać rajdowym mistrzem Europy
To jedna z fundamentalnych zmian wynikających z nowelizacji ustawy o sporcie procedowanej właśnie przez parlament. O jej szczegółach w najnowszym wydaniu programu Polsat Sport Talk Extra opowiada Przemysławowi Iwańczykowi mecenas Grzegorz Knap z kancelarii LAS Legal Laskowski Knap. Mówi on o zaletach, ale i mankamentach tej rewolucyjnej wręcz zmiany. I prorokuje, jak może to wpłynąć na przebieg widowisk sportowych.
Dotychczas rolą znieważanego sędziego było dostarczyć dowodów na podejrzenie popełnienia przestępstwa. Sprawę można było wnieść jedynie z powództwa cywilnego. Teraz odpowiedzialni za zbadanie sprawy będą organy ścigania. Krótko mówiąc obrażany sędzia może wezwać policję, a jej rolą będzie ustalić sprawcę naruszeń. O ile łatwo będzie wychwycić na trybunach wykrzykujących groźby karalne podczas niewielkich widowisk, o tyle wręcz niemożliwe stanie się ustalenie i pociągnięcie do odpowiedzialności łamiących prawo podczas wielkich imprez na kilkanaście- czy kilkadziesiąt tysięcy kibiców.
Przejdź na Polsatsport.pl
