Świetne mecze Polaków w Lidze Europy! Zagraniczne media pod wrażeniem

Polscy piłkarze odegrali bardzo ważne, wręcz kluczowe role w ostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Europy. Najgłośniej mówi się o postawie Jana Ziółkowskiego, którego premierowa bramka dla AS Roma pozwoliła ekipie ze stolicy Italii uratować remis na wagę awansu do 1/8 finału.

Piłkarze w niebiesko-białych strojach świętują zdobycie bramki, jeden z nich przybija piątkę koledze z drużyny, a drugi krzyczy z radości.
fot. PAP
Polscy piłkarze kolejny raz brylowali w Lidze Europy

AS Roma rywalizowała na wyjeździe z Panathinaikosem i nie mogła pozwolić sobie na porażkę, chcąc zapewnić sobie bezpośredni awans do 1/8 finału Ligi Europy. Tymczasem gospodarze, bez pauzującego za kartki Karola Świderskiego, objęli prowadzenie. W końcówce meczu napastników z Wiecznego Miasta wyręczył jednak Ziółkowski, który efektownym "szczupakiem" doprowadził do remisu. A to z kolei pozwoliło na zajęcie ósmej lokaty w fazie ligowej.

 

Dziennikarze z Półwyspu Apenińskiego rozpływają się w komplementach na temat Polaka.

 

"Młody Jan rzucił się za piłką bez żadnej kalkulacji i obaw. To on zaprowadził Romę do 1/8 finału. Cenny defensor będący dodatkowym napastnikiem. W końcówce uratował jeszcze jedną sytuację. Co za historia" - czytamy w "Corriere dello Sport".

 

W podobnym tonie napisano w "Tuttomercatoweb.com", chwaląc Ziółkowskiego za stalowe nerwy.

 

"20-letni środkowy obrońca był czujny i skoncentrowany przez całe spotkanie, a następnie zdobył bramkę na 1:1, co było jego pierwszym golem dla Giallorossich. To pozwoliło uzyskać awans do 1/8 finału" - zauważyli żurnaliści z Italii. "Miał szansę na zdobycie bramki na początku meczu, ale wówczas nie był w stanie pokonać Lafonta. Jedyny w obronie, który nie splamił swojego występu, a dodatkowo strzela gola głową" - to z kolei relacja "Calciomercato.com.".

 

ZOBACZ TAKŻE: Złe wieści dla Polski ws. rankingu UEFA. Sytuacja się komplikuje

 

Szalony mecz obejrzeli kibice Aston Villi, która w niesamowitych okolicznościach wygrała u siebie z RB Salzburg 3:2. Goście prowadzili już 2:0, a drugie trafienie zanotowali kilka minut po tym, jak na murawie zameldował się Matty Cash. Ekipa z Premier League zaczęła jednak szalony pościg, a swoją cegiełkę dorzucił reprezentant Polski, który przy wyrównującym golu zaliczył asystę.

 

"Wszedł w drugiej połowie i zaczął stwarzać zagrożenie pod bramką Salzburga. Popisał się kilkoma ładnymi podaniami oraz jednym wspaniałym dośrodkowaniem na wagę wyrównania" - podkreślono w "Aston Villa Review".

 

Skrzydłowy kolejny raz udowodnił, jak ważną jest postacią dla swojego zespołu, który zajął drugie miejsce w fazie ligowej Ligi Europy.

 

"Jego wejście wzmocniło defensywę, a dodatkowo stanowił zagrożenie dla rywala, czego dowodem asysta i kilka znakomitych podań. Samemu też był blisko trafienia" - przyznano w "Birmingham World". Z kolei "Brimingham Live" zaznaczył, że Cash "nadal imponuje formą".

 

Ponownie na ustach portugalskich dziennikarzy znaleźli się Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Obaj byli jednymi z najlepszych zawodników FC Porto w meczu z Rangersami, wygranym 3:1. Zaczęło się kiepsko, bo grający o nic Szkoci niespodziewanie objęli prowadzenie. Były to jednak miłe złego początki. W dalszej fazie rywalizacji ekipa z Glasgow nie miała już zbyt wiele do powodzenia, m.in. dzięki postawie Polaków.

 

"Przy utracie gola doszło do zamieszania, ale potem Bednarek był opanowany jak kraj, w którym się urodził i nie dał się wyprowadzić z równowagi. Jego podanie przy drugiej bramce do Moury było podręcznikowe" - napisał dziennik "A Bola", który wspomniał również o Kiwiorze. "Nie dał rady nic wskórać przy utracie bramki, ale potem wrócił do swojej stabilnej, dobrej formy" - podkreślono.

 

Obaj defensorzy reprezentacji Polski otrzymali wysokie noty w portugalskich mediach i zostali uznani jako jedni z najlepszych na boisku.

Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie