Jokić wrócił do gry. I od razu taki występ!
Nikola Jokić uzyskał 31 punktów, miał 12 zbiórek, pięć asyst oraz trzy przechwyty dla Denver Nuggets w wygranym u siebie z Los Angeles Clippers 122:109 piątkowym meczu koszykarskiej ligi NBA. Serbski środkowy wrócił do gry po 16 meczach przerwy z powodu kontuzji.

Pierwszy występ gwiazdora ligi w nowym roku oglądało w Ball Arena w Denver 20 016 widzów. Ostatni raz Jokić wystąpił w meczu NBA 29 grudnia, kiedy to doznał urazu kolana i nie pojawił się na boisku w drugiej połowie spotkania z Miami Heat na Florydzie. Trener David Adelmman trochę teraz oszczędzał swego gracza. Koszykarz, który trzykrotnie otrzymywał tytuł MVP rozgrywek, przebywał w piątek na parkiecie w sumie 25 minut i był to jego drugi najkrótszy występ w tym sezonie.
ZOBACZ TAKŻE: Wielki powrót stanie się faktem? Sensacyjne wieści w sprawie ikony sportu
Nie było jednak widać po nim, że miał ponadmiesięczną przerwę w grze, w trakcie której leczył kontuzjowane kolano.
- Nie bałem się go użyć. Nie myślałem o tym podczas biegania i gry. Myślę, że to dobry znak, że jestem gotowy - przyznał po meczu Serb, który trafił tego dnia osiem z 11 rzutów z gry, w tym dwa z trzech za trzy punkty oraz 13 z 17 wolnych.
Pod jego nieobecność Nuggets wygrali 10 z 16 spotkań. Z nim w składzie drużyna odniosła właśnie drugie zwycięstwo z rzędu.
Udanym powrotem Jokić zasygnalizował, że i w tym sezonie będzie się liczył w wyścigu o nagrodę MVP sezonu zasadniczego. W bieżących rozgrywkach zanotował już 16 tzw. triple-double, najwięcej w lidze. Zdobywa średnio 29,6 pkt, przy najwyższej w karierze skuteczności za trzy (43 procent), ma także 12,2 zbiórek oraz rekordowe 11 asyst.
W spotkaniu z Clippers, którzy wcześniej wygrali trzy mecze z rzędu, w ataku wspierali go Tim Hardaway Jr. - 22 pkt, Peyton Watson - 21 i Jamal Murray - 20. W zespole gości wyróżnili się James Harden - 25 i dziewięć asyst oraz Kawhi Leonard - 21.
Nuggets po tej wygranej mają bilans 33-16 i w tabeli Konferencji Zachodniej ustępują tylko broniącym tytułu Oklahoma City Thunder (38-11) oraz San Antonio Spurs (35-12). Clippers (22-25) zajmują 10. pozycję.
W innych piątkowych meczach zwycięstwa odniosły m.in. czołowe zespoły Wschodu. Detroit Pistons (35-12) pokonali na wyjeździe Golden State Warriors 131:124, a do sukcesu poprowadzili ich Cade Cunningham - 29 pkt i 11 asyst oraz Jalen Duren - 21 i 13 zbiórek. Kontuzji nabawił się czołowy snajper gospodarzy Stephen Curry, który uzyskał 23 pkt, ale opuścił parkiet w końcówce trzeciej kwarty.
Piąte zwycięstwo z rzędu odnieśli New York Knicks (30-18), wygrywając u siebie z Portland Trail Blazers 127:97. Jalen Brunson zdobył dla gospodarzy 26 pkt, Karl-Anthony Towns dodał 14 i 20 zbiórek, a liderem gości był Shaedon Sharpe - 26 pkt.
Natomiast Boston Celtics (30-18), także na własnym parkiecie, wygrali z Sacramento Kings 112:93. Gospodarze musieli sobie radzić bez czołowego strzelca, kontuzjowanego Jaylena Browna. Do zwycięstwa poprowadził ich Payton Pritchard - 29. Zach LaVine uzyskał 17 pkt dla gości, którzy przegrali ósmy mecz z rzędu, co jest obecnie najdłuższą serią niepowodzeń w lidze.
Przejdź na Polsatsport.pl
