Udany rewanż. Anwil Włocławek górą w Gdyni
Dobry, ofensywny występ Anwilu! Włocławianie w meczu 18. kolejki ORLEN Basket Ligi pokonali na wyjeździe AMW Arkę Gdynia 97:82.


AMW Arka Gdynia - Anwil Włocławek. Skrót meczu

Jarosław Zyskowski: Rywale wyszli zdeterminowani i już w pierwszej połowie rzucili 51 punktów

Kacper Borowski: Trzymaliśmy się planu od początku do końca i przyniosło to efekt
Od początku mecz był rozgrywany w rytmie "kosz za kosz". Z jednej strony na wyróżnienie zasługiwał Kamil Łączyński, a z drugiej świetnie radzili sobie Isaiah Mucius i Mate Vucić. Drużyna będąca na prowadzeniu zmieniała się jednak właściwie co akcję. Dzięki akcji debiutującego Trevona Allena po 10 minutach był remis - po 20.
ZOBACZ TAKŻE: Wyrównana końcówka jednak dla rywali. Porażka Śląska w EuroCupie
W drugiej kwarcie bardzo dobrze czuli się AJ Slaughter oraz Eric Lockett, a po ich akcjach Anwil uciekał na siedem punktów. Straty niemal w pojedynkę starał się niwelować Łączyński, a do remisu doprowadzał Jarosław Zyskowski. Lockett i Slaughter szybko poprawiali jednak wynik na korzyść przyjezdnych. Po trójce Allena pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 43:51.
Po przerwie Jarosław Zyskowski i Luke Barrett ponownie lekko zmniejszali straty zespołu trenera Mantasa Cesnauskisa. Z drugiej strony dobry fragment zanotował Tyler Wahl, a ciągle świetny był Eric Lockett - po jego rzucie wolnym różnica wynosiła dziewięć punktów. Sytuację znowu poprawiali Zyskowski oraz Weathers, ale po 30 minutach było 61:67.
W czwartej kwarcie gospodarze nie zamierzali się poddawać. Po kolejnej kontrze wykończonej przez Zyskowskiego przegrywali tylko dwoma punktami. Błyskawicznie zareagował na to AJ Slaughter, a ekipa trenera Ronena Ginzburga kontorlowała sytuację. AMW Arka już kolejnego dużego zrywu nie zanotowała. Ostatecznie Anwil wygrał 97:82.
Najlepszym strzelcem gości był Eric Lockett z 21 punktami. Jarosław Zyskowski zdobył dla gospodarzy 23 punkty i 3 zbiórki.

ORLEN Basket Liga - 18. kolejka
AMW Arka Gdynia - Anwil Włocławek 82:97 (20:20, 23:31, 18:16, 21:30)

