Kuriozalna kontuzja francuskiego tenisisty! Trafił się piłką prosto w twarz
Giovanni Mpetshi Perricard w niezwykle pechowych okolicznościach pożegnał się z turniejem ATP w Montpellier. 22-letni Francuz musiał skreczować w starciu pierwszej rundy z Arthurem Geą po tym, jak niefortunnie trafił się piłką w oko.

Do zdarzenia doszło w końcówce pierwszego seta. Reprezentant gospodarzy ruszył do siatki, lecz podczas próby woleja piłka odbiła się od ramy rakiety i z dużą siłą uderzyła go w twarz. Francuski zawodnik natychmiast upadł na kort i chwycił się za lewe oko. Mimo interwencji fizjoterapeutów i przerwy medycznej, 22-latek miał wyraźne problemy z widzeniem, a oko stało się mocno przekrwione.
ZOBACZ TAKŻE: Niespodzianka! Hurkacz odpadł już w pierwszej rundzie
Choć Perricard próbował jeszcze walczyć, ból i opuchlizna okazały się zbyt dużą przeszkodą. Po przegraniu pierwszej partii 3:6 skonsultował się ze swoim sztabem i podjął decyzję o wycofaniu się z dalszej rywalizacji.
Tym samym do drugiej rundy awansował grający z "dziką kartą" Arthur Gea, a jego kolejnym przeciwnikiem będzie Tomas Machac.
Z turniejem we Francji pożegnał się niestety Hubert Hurkacz. Rozstawiony z numerem siódmym Polak przegrał we wtorek z Amerykaninem Martinem Dammem 6:7 (5-7), 4:6.
Przejdź na Polsatsport.pl
