Trzęsienie ziemi u giganta Premier League. Menedżer stracił posadę!
Thomas Frank nie jest już trenerem Tottenhamu. Taką informację przekazał brytyjski "The Athletic". Decyzja władz "Kogutów" jest spowodowana fatalnymi wynikami zespołu pod wodzą duńskiego menedżera.

Tottenham, który jeszcze w poprzednim sezonie wygrał Ligę Europy, spisuje się katastrofalnie w Premier League. Dowodem na to szesnaste miejsce w tabeli z przewagą zaledwie pięciu punktów nad strefą spadkową! Ekipa z Londynu na zwycięstwo na krajowym podwórku czeka od 28 grudnia. Od tamtej pory rozegrała dziewięć meczów (jedno w FA Cup), ponosząc pięć porażek i notując cztery remisy. Czarę goryczy przelało wtorkowe niepowodzenie u siebie z Newcastle.
Działacze ze stolicy Anglii postanowili zareagować na kiepską passę i zwolnili Duńczyka, który wcześniej przez ponad sześć lat prowadził Brentford. Co ciekawe, pod jego wodzą Tottenham bardzo dobrze spisał się w Lidze Mistrzów, kończąc fazę ligową na czwartej lokacie. Dzięki temu "Koguty" uzyskały bezpośredni awans do 1/8 finału. To jednak nie wystarczyło, aby Frank zachował posadę.
"Thomas Frank zwolniony z Tottenhamu. Klub obecnie skupia się na znalezieniu następcy za 52-letniego Duńczyka, pod wodzą którego zespół wygrał dwa mecze z ostatnich siedemnastu" - czytamy w "The Athletic".
ZOBACZ TAKŻE: To koniec! Cristiano Ronaldo podjął decyzję
Co ciekawe, sam zainteresowany po porażce ze "Srokami" przekonywał, że na pewno utrzyma swoje stanowisko.
- Jestem przekonany, że nadal będę trenerem drużyny w meczu z Arsenalem. Jestem na 100 procent pewien, że to ja powinienem być człowiekiem, który będzie prowadził drużynę - podkreślał.
Na razie nie wiadomo, kto będzie nowym menedżerem Tottenhamu. Warto podkreślić, że "The Spurs" już w poprzednim sezonie, mimo wygranej w Lidze Europy, znajdowali się na dole Premier League, kończąc rozgrywki na ostatnim bezpiecznym miejscu.
Tottenham następny mecz zagra 22 lutego u siebie z Arsenalem.
Przejdź na Polsatsport.pl
