Polski koszykarz nie wytrzymał. Konkretny apel po wstrząsającej śmierci
Zawodnik Energa Trefl Sopot Jakub Schenk odniósł się do zmarłego w styczniu Romana Janika. - Nie bójmy się - nikt od nas nie wymaga bycia twardymi - przekazał w rozmowie z Polsatem Sport.


Zawodnik polskiej ligi z apelem do mężczyzn. "Nie musicie być w tym sami"

Górnik Zamek Książ Wałbrzych - Energa Trefl Sopot. Skrót meczu
Roman Janik zmarł we wtorek 20 stycznia. Cztery dni wcześniej pojawił się jeszcze na parkiecie w barwach zespołu Żubry Białystok. "Romek na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako osoba pełna pasji, zaangażowania i serca do koszykówki. Jego obecność miała znaczenie nie tylko sportowe, ale przede wszystkim ludzkie" - przekazał klub w mediach społecznościowych.
Nie żyje Roman Janik. Miał 30 lat
Przyczyna śmierci nie jest dotąd znana. Zawodnik Energa Trefl Sopot Jakub Schenk postanowił skierować wymowne słowa do wszystkich mężczyzn.
- Osobiście jestem wstrząśnięty tym, co wydarzyło się z Romanem Janikiem - rozpoczął. - Chciałbym skierować krótki apel, przede wszystkim do mężczyzn: nie bójcie się i nie wstydźcie się rozmawiać, prosić o pomoc, odezwać się do kogoś. Naprawdę nie musicie z tym wszystkim zostawać sami - przyznał w rozmowie z Tomaszem Krochmalem.
Schenk podkreślił, że osoby zmagające się z problemami mogą liczyć na pomoc fachowców. - Istnieją telefony wsparcia i linie zaufania. Czasem może się wydawać, że to nic nie da albo że to głupie, ale taka rozmowa naprawdę potrafi pomóc. Zawsze może być ktoś obok was - tłumaczył.
- Zróbcie ten pierwszy krok w stronę drugiego człowieka. Nie bójmy się - nikt od nas nie wymaga bycia twardymi - zaapelował.


