Rosja dopuszczona do startu na igrzyskach! Prezes komitetu odniósł się do sprawy
Łukasz Szeliga odniósł się do sprawy startu Rosjan podczas XIV Zimowych Igrzysk Paralimpijskich. Prezes Polskiego Komitetu Paralimpijskiego skomentował sytuację, w której światowy związek - odmiennie od MKOl - podjął decyzję o dopuszczeniu Rosji i Białorusi do rywalizacji pod własną flagą.

Cały sportowy świat grzmi po decyzji Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego, który zdecydował się na dopuszczenie Rosji i Białorusi do startów na najbliższych igrzyskach pod własną flagą. Do sytuacji odniósł się również Łukasz Szeliga - prezes polskiego związku, który w rozmowie z Karoliną Szostak skomentował proces decyzyjny jaki stał za takim stanem rzeczy.
ZOBACZ TAKŻE: Niezwykłe osiągnięcie Norwega. Zdobył 10. złoty medal olimpijski
- Decyzja dla całej Europy i dla mnie również jest kontrowersyjna, natomiast została podjęta przez międzynarodowe i demokratyczne gremium, które spotykało się w tej sprawie kilkukrotnie. Tuż po wybuchu wojny w Ukrainie, w Bonn została podjęta decyzja o tym, że Rosja nie zostanie dopuszczona do startu w kolejnych igrzyskach. Sam początek był kontrowersyjny w Pekinie, ponieważ pierwotnie Międzynarodowy Komitet Paralimpijski zgodził się na to, aby Rosja wystartowała, po czym pod wpływem presji z różnych środowisk, co miało miejsce na całym świecie, następnego dnia Rosja została wycofana. I tak przebiegały kolejne głosowania, w Bonn Rosja zostaje wykluczona, ale odwołuje się do sądu w Niemczech, gdzie siedzibę ma Międzynarodowy Komitet Paralimpijski w Niemczech. Robimy ponowne międzynarodowe głosowanie, Rosja zostaje dopuszczona do startu pod neutralną flagą, mijają dwa lata, musi zostać podjęta decyzja na nowo w tej sprawie i jesienią minionego roku podczas zjazdu generalnego mamy sytuację, która została moim zdaniem źle przygotowana - powiedział Szeliga.
Jak zatem wyglądała procedura w tej sytuacji?
- Głosowanie odbywało się dwustopniowo i na początku był wybór: Rosja zostaje dopuszczona do startu lub nie. Jeśli zostaje dopuszczona, co zostało przegłosowane, pojawił się wariant czy pod flagą neutralną lub swoją i również to głosowanie mogło zostać inaczej zorganizowane. Mógł od razu być dopuszczony wariant, gdzie udział jest warunkowany tym, czy startują jako neutralni sportowcy - dodał prezes Polskiego Komitetu Paralimpijskiego.
Jak w takiej sytuacji mają odnaleźć się sportowcy z innych krajów, a przede wszystkim Ukrainy, która wciąż walczy na froncie z rosyjskimi siłami?
- To trudna sytuacja. Najtrudniejsza dla zawodników z Ukrainy, którym przyjdzie rywalizować ze swoimi agresorami na arenach sportowych i to nie będzie łatwe. Nie mamy wyjścia. Trzeba skupić się na tym, co mamy do zrobienia, czyli jak najlepszych startach i na tym powinni skoncentrować się zawodnicy. Nie jest to komfortowa sytuacja, gdy obok presji związanej ze startem, pojawia się wątek, który będzie rozpraszający i będzie wywoływać dodatkowe myśli u ludzi, którzy tam się znajdą i będą oglądać te zawody - podsumował Szeliga.
XIV Zimowe Igrzyska Paralimpijskie w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo odbędą się w dniach 6-15 marca 2026 roku. Wystartuje w nich ok. 665 parasportowców.
Cała rozmowa z Łukaszem Szeligą w materiale wideo.



