Szwajcarzy czarnym koniem igrzysk olimpijskich?

- Widać, że w tym zespole nie ma gwiazd, a jest drużyna. To jest niezwykle ważne i budujące. Bardzo dobrze radzą sobie w przewagach, co może być ich atutem w meczu przeciwko Finalndii – mówi przed środowym meczem ćwierćfinałowym Finlandia – Szwajcaria w hokeju na lodzie, Henryk Gruth.

Hokeiści Szwajcarii wchodzą na lodowisko w czerwonych strojach, z numerami na plecach, na tle niebieskich ścian i zielonego banera z symbolem Igrzysk Olimpijskich.
fot. PAP/EPA
Szwajcarscy hokeiści gotowi do walki o medal olimpijski

Szwajcarzy po wygranej z Włochami 3:0 awansowali do ćwierćfinału turnieju olimpijskiego w hokeju na lodzie. Ich przewaga w tym meczu nie podlegała dyskusji, więc wygrana jak najbardziej w pełni zasłużona. Teraz poprzeczka została zawieszona zdecydowanie wyżej, bo w walce o awans do półfinału rywalem Helwetów będą broniący tytułu Finowie.


Szwajcarzy od początku kontrolowali grę i mieli zdecydowaną przewagę. Świetnie w bramce Włochów spisywał się Damian Clara, który w całym meczu obronił 48 strzałów. To naprawdę imponujący wynik. Cieszy postawa Leonardo Genoniego, który po raz drugi na tym turnieju zakończył mecz z czystym kontem. Trzeba pamiętać, że poza Francją ich grupowymi rywalami byli Kanadyjczycy i Czesi, więc rywale z najwyższej półki. Z Finlandią nie będzie już tak łatwo, bo nawet po wypowiedziach widać, że mają przed nimi respekt. Z jednej strony Finowie zaliczyli falstart w meczu przeciwko Słowacji, ale potem zagrali dwa znakomite mecze, w tym ten wygrany ze Szwecją i z najlepszym bilansem z zespołów, które zajęły drugie miejsce po fazie grupowej, awansowali bezpośrednio do półfinału.


Finowie dzięki temu, że awansowali bezpośrednio do ćwierćfinału mieli aż cztery dni wolnego do starcie z reprezentacją Szwajcarii. Helweci w niedzielę grali ostatni mecz grupowy z Czechami, który wygrali 4:3 po dogrywce, a wczoraj rywalizowali z Włochami, więc czasu na odpowiednią regenerację nie będą mieli zbyt dużo.


To prawda i to może być jeden z kluczowych czynników w meczu przeciwko Finlandii. Ale o przygotowanie fizyczne jestem spokojny, bo widać, że w tym elemencie prezentują się naprawdę bardzo dobrze. Bardziej martwią mnie urazy kluczowych zawodników, bo trener Patrick Fischer musi kombinować i zmieniać ustawienia poszczególnych formacji, a to na pewno nie wpływa korzystnie na drużynę.


Wiadomo, że do końca turnieju nie zagra Kevin Fiala, który poważnie ucierpiał w meczu z Kanadą. Ze składu wypadł także Denis Malgin i Andrea Glauser, który doznał wstrząśnienia mózgu, ale już we wczorajszym meczu przeciwko Włochom pojawił się w składzie.


Kevin Fiala szybko wrócił do Szwajcarii i jest już po pierwszej operacji, a teraz przechodzi - albo już przeszedł - drugi zabieg. Najpierw operowano mu złamaną kostkę, a teraz trzeba mu coś poprawić z kością piszczelową. Ogromna szkoda, bo w tym turnieju prezentował się znakomicie. Faulujący go Wilson zarzekał się, że to nie było celowe zagranie z jego strony, ale widać było, że z pełnym impetem atakował Kevina i chciał go trafić. Zresztą Wilson jest znany w lidze NHL z tego typu zagrań, ale tam są zawodnicy od takich zadań, którzy potrafią utemperować tak ostro grających graczy. W ostatnim meczu grupowym Kanady z Francją doszło do bójki między Wilsonem i Crinonem, za co Francuz otrzymał karę meczu. Nie wiem czy do końca słusznie, bo Kanadyjczyk prowokował swojego rywala. Wiadomo już, że jeśli obie operacje Fiali zostaną przeprowadzone bez żadnych komplikacji, a Szwajcarzy awansują do strefy medalowej, to Fiala przyleci do Mediolanu na półfinał i jeden z finałów, aby wspierać kolegów z drużyny. Widać, że może liczyć na bardzo duże wsparcie ze strony swoich kolegów z reprezentacji.


Malgin i Glauser zagrają przeciwko Finlandii?


Glauser raczej tak, bo był już w składzie na mecz z Włochami, ale nie wiadomo w jakim wymiarze czasowym i z jak dużym natężeniem będzie mógł pomóc drużynie. Brak tego zawodnika mocno komplikuje grę obrońców, bo on ma bardzo ważne zadania w formacjach specjalnych. W kwestii gotowości do gry Denisa Malgina jest zdecydowanie więcej znaków zapytania i jego brak byłby bardzo dużą stratą dla Szwajcarów. Nie jest tajemnicą, że Denis od dawna boryka się z urazem barku, a w tym sezonie doszła do tego kontuzja kolana. Do końca nie wiadomo jaki to uraz, ale jego absencja jest aż nadto widoczna w grze Szwajcarów.


W ZSC Lions Zurych, którego zawodnikiem jest Malgin, najczęściej gra w jednym ataku ze Svenem Andrighetto, który obok Fiali ma być liderem reprezentacji Szwajcarii na tym turnieju. Widać, że bez Malgina jego gra nie jest już tak skuteczna.


Obaj od wielu lat grają razem zarówno w Zurychu jak i reprezentacji. Znają się praktycznie na pamięć, co jest wielkim atutem. Malgin dużo widzi na lodzie i potrafi zagrać nieszablonowo. Jest filigranowy, a na tych mniejszych, a przede wszystkim węższych lodowiskach gra mu się dużo gorzej. Takie obiekty preferują zawodników mocno zbudowanych i grających twardo, a Malgin jest typowym technikiem. W żadnym wypadku nie skreślałbym Andrighetto, bo to jest świetny napastnik, który wielokrotnie potrafił niemal w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. I jestem pewny, że w Mediolanie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.


Co będzie atutem Szwajcarów w meczu z Finlandią?


Widać, że w tym zespole nie ma gwiazd, a jest drużyna. To jest niezwykle ważne i budujące. Bardzo dobrze radzą sobie w przewagach, co może być ich atutem w meczu przeciwko Finalndii. Świetnie prezentuje się Pius Suter, którego pamiętam gdy trenowałem go w zespołach młodzieżowych. Nie wyróżniał się wtedy na tle swoich rówieśników, ale był bardzo pracowity i waleczny. Tą swoją determinacją zaszedł aż do ligi NHL, a z reprezentacją walczy teraz o medal igrzysk olimpijskich. Warto dodać, że świetną pracę wykonuje trener Patrick Fischer, który już wiadomo, że po tym sezonie żegna się z pracą w reprezentacji, którą prowadzi z sukcesami już od jedenastu lat. Na razie nie wiadomo gdzie będzie pracował Fischer, ale jego następcą w reprezentacji Szwajcarii będzie Jan Cadieux, jego dotychczasowy asystent, a więc raczej będzie kontynuował dzieło Patricka. Szwajcarzy w Mediolanie walczą o medal olimpijski, ale bardzo ważne będą dla nich też majowe mistrzostwa świata Elity, które odbędą się w Szwajcarii. Po dwóch srebrnych medalach zdobytych na dwóch ostatnich mistrzostwach świata, teraz ich celem będzie zdobycie historycznego złota. Na ten turniej przyjadą praktycznie wszyscy, poza zawodnikami grającymi play-offy w lidze NHL, aby złożyć hołd i podziękować Patrickowi Fischerowi za wszystko co zrobił dla tej reprezentacji.


Ty również masz powód do dumy, bo w 25-osobowej kadrze Szwajcarów na te igrzyska olimpijskie jest aż dziewięciu Twoich wychowanków z ZSC Lions Zurych. To zdecydowanie najwięcej, bo drugi w tym zestawieniu klub – SC Bern, ma tylko trzech swoich zawodników w kadrze Szwajcarii. Leonardo Genoni, Denis Malgin, Dean Kukan, Tim Berni, Pius Suter, Kevin Fiala, Reto Berra, Jonas Siegenthaler i Sven Andrighetto, to zawodnicy, których szkoliłeś w Zurychu. Nie da się ukryć, ze to jest wynik imponujący.


Niedawno napisali o mnie Szwajcarzy, więc zrobiło mi się bardzo miło z tego powodu. W Szwajcarii piszą też o tym, że w zeszłym sezonie ZSC Lions Zuych zdobył mistrzostwo kraju i triumfował w Lidze Mistrzów, a grupy młodzieżowe wywalczyły tytuły mistrzowskie we wszystkich kategoriach wiekowych. Mimo tych sukcesów, w młodzieżowych reprezentacjach gra zbyt mało zawodników organizacji ZSC Lions. Niedawno Mark Streit, były świetny obrońca reprezentacji Szwajcarii, który przez wiele lat grał w lidze NHL i zdobył Puchar Stanleya, powiedział, że najlepsze treningi dla obrońców jakie miał, to były zajęcia właśnie ze mną. Nie ukrywam, że łezka mi się zakręciła w oku, bo takie słowa są bardzo budujące. Pamiętam, że kiedy Kevin Fiala wyjeżdżał z Zurychu do Szwecji, to wysłał mi pięknego maila z podziękowaniami za wszystkie treningi i czas jaki mu poświęciłem, zwłaszcza w czasie zajęć typowo taktycznych czy technicznych. To zaprowadziło go aż do ligi NHL, gdzie gra obecnie. Niedawno miałem okazję rozmawiać z Deanem Kukanem, który także dziękował mi za pracę jaką z nim wykonałem, bo dzięki temu osiągnął tak wiele w hokeju. Nie ma nic piękniejszego od takich słów ze strony swoich wychowanków.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie