Jak wyglądają relacje trenerów Projektu z zawodnikami? "Jest nam dużo łatwiej"
Nie milkną echa odejścia Tommiego Tiilikainena z PGE Projektu Warszawa. Fin postanowił zrezygnować z funkcji trenera po kilku słabszych meczach zespołu, a jego rolę przejęli Kamil Nalepka i Bartosz Kaczmarek. Na ich barkach spoczywa postawa drużyny w PlusLidze oraz Lidze Mistrzów.

Kulisy odejścia fińskiego szkoleniowca z Projektu są co najmniej tak samo zastanawiające, jak jego zatrudnienie. Nie można jednak powiedzieć, że Warszawianie pod jego wodzą spisywali się źle. Ba, w momencie odejścia Tiilikainena pod koniec stycznia ekipa ze stolicy była wiceliderem tabeli w PlusLidze (nadal nim jest) z szansami na wyjście z grupy w Champions League (co udało się zrealizować). Ciężko też powiedzieć, że porażka w półfinale Pucharu Polski z Asseco Resovią Rzeszów jest ujmą na honorze.
Nie jest zatem zaskoczeniem, że działacze Projektu nie zamierzali rozstawać się z Finem. Tym bardziej może zaskakiwać decyzja samego zainteresowanego o odejściu. Teraz za prowadzenie drużyny i wyniki odpowiedzialny jest duet Nalepka - Kaczmarek. To doświadczeni szkoleniowcy, ale nie w roli pierwszych trenerów w PlusLidze. Jak zatem wygląda ich relacja z zespołem?
- Z racji naszego wieku i zawodników, uważam że na profesjonalnym poziomie jest to relacja koleżeńska. Staramy się wskazać chłopakom drogę w procesie treningowym oraz w meczu, żeby wygrywać i zdobywać punkty. Jest nam dużo łatwiej, bo mamy dużo doświadczonych zawodników takich jak Kevin Tille, Damian Wojtaszek, Kuba Kochanowski i Bartosz Bednorz, którzy wiele razy byli w takiej sytuacji w różnych klubach. Czujemy wsparcie od drużyny, a my chcemy wspierać ich. Nie zmieniliśmy się w drastyczny sposób po tych zmianach w klubie. Chcemy budować relację na dialogu merytorycznym - przyznał Nalepka w magazynie #7Strefa.
ZOBACZ TAKŻE: Bartosz Kurek znów to zrobił! Polak bohaterem
Tiilikainen miał wprowadzić do PlusLigi zupełnie inne metody szkoleniowe, bazujące na stylu orientalnym.
- Ten styl azjatycki, przynajmniej dla mnie, był czymś nowym i bardzo chciałem go poznać. Na samym początku było to dla mnie dosyć dziwne, ale potem było to do przyzwyczajenia. Były różnice na wysokiej piłce. Tiilikainen preferował szybsze granie i znacznie więcej wariacji - powiedział Kaczmarek.
PGE Projekt Warszawa po 20 rozegranych meczach w PlusLidze plasuje się na drugim miejscu w tabeli z dwoma punktami straty do prowadzącej Aluron CMC Warty Zawiercie. Do tego w 1/8 finału Ligi Mistrzów zmierzy się z Trentino Volley.

Wypowiedzi Nalepki i Kaczmarka w załączonym materiale wideo.
Przejdź na Polsatsport.pl

