Reprezentacja Polski faworytem Euro. "Nie ma drugiej takiej kadry"

Reprezentacja Polski kobiet w futsalu jest już na ostatniej prostej przygotowań do Mistrzostw Europy niesłyszących. - Nie boję się powiedzieć, że jedziemy po złoto - podkreślił w rozmowie z Polsatem Sport Adam Gołubowski, selekcjoner "Biało-Czerwonych".

Drużyna piłkarska w komplecie pozuje do zdjęcia na parkiecie hali sportowej.
Fot. Facebook/ Reprezentacja Polski Niesłyszących Kobiet w Piłce Nożnej
Reprezentacja Polski kobiet jest faworytem futsalowych ME osób niesłyszących

Polki, które kończą właśnie zgrupowanie w podwarszawskim Pruszkowie, przystąpią do rywalizacji w bojowych nastrojach, opromienione brązowym medalem, przywiezionym z ostatniego mundialu, a także z... rachunkami do wyrównania z poprzedniego Euro, zakończonego na najniższym stopniu podium.

 

ZOBACZ TAKŻE: Wręczono nominacje do reprezentacji Polski na XIV Zimowe Igrzyska Paralimpijskie

 

- Jedziemy do Chorwacji po to, by wygrać. Chcemy powtórzyć sukces z 2018 roku z Tampere i ponownie zostać najlepszą drużyną Europy. Wiadomo, że jest to turniej rangi międzynarodowej, w którym grają najlepsi, więc nie będzie o to łatwo, ale czujemy, że jesteśmy dobrze przygotowane i chcemy podtrzymać naszą medalową passę - powiedziała Polsatowi Sport Wiktoria Aumiiller, reprezentantka Polski.

 

"Biało-Czerwone" trafiły do grupy B, w której zmierzą się z Francją, Włochami, Szwajcarią i broniącą tytułu Anglią.

 

- Nie ma co ukrywać, grupa jest trudna, a Angielki będą chyba naszymi najgroźniejszymi rywalkami w drodze do złota, ale mam nadzieję, że wyciągnęłyśmy lekcję z poprzedniego Euro i zrobimy swoje - zakończyła Aumiiller.

 

W podobnym tonie wypowiedział się Adam Gołubowski, selekcjoner reprezentacji Polski, który zaznaczył, że jeszcze przed startem imprezy Polkom odpadł jeden z murowanych kandydatów do walki o podium.

 

- Na tegorocznym Euro zabraknie Hiszpanek, z którymi przegraliśmy w półfinale mundialu i które później sięgnęły po złoto mistrzostw świata. Drużyna z Półwyspu Iberyjskiego nie pojawi się w Chorwacji z przyczyn finansowych, dlatego automatycznie to my stajemy się faworytem turnieju. Nie boję się powiedzieć, że jedziemy po złoto. Mam do dyspozycji najmocniejszy skład, wszystkie dziewczyny są zdrowe, solidnie i zgodnie z planem przepracowaliśmy wszystkie zgrupowania, więc jestem naprawdę zbudowany. Prowadzę ten zespół od 10 miesięcy, ale w porównaniu do zgrupowania z kwietnia ubiegłego roku mogę przyznać, że drużyna wskoczyła na jeszcze wyższy poziom. Ten zespół może uchodzić za wzór, bo nie ma w polskim futbolu, niezależnie od płci i kategorii wiekowej, drugiej takiej kadry, która jedzie na wielkie międzynarodowe imprezy i nie mówi o wyjściu z grupy, a o walce o medale. I to te najcenniejsze, bo jeśli wrócimy bez złota, to będę odczuwał delikatny niedosyt - zaznaczył Gołubowski.

 

Szkoleniowiec dodał, że siłą reprezentacji Polski jest bardzo wyrównany skład, w którym nie ma wielkich dysproporcji pomiędzy poszczególnymi zawodniczkami.

 

- Każda z dziewczyn, które pojadą na Euro, wnosi do zespołu jakąś wartość. Mamy dwie czy trzy zawodniczki, które potrafią w pojedynkę zrobić ogromną różnicę na boisku, ale wszystkie pozostałe są na równym, wysokim poziomie. W innych reprezentacjach widzimy, że pierwsza czwórka jest wyjątkowo mocna, ale każda zmiana w składzie odbija się na jakości gry. U nas tego nie ma, co pokazały mistrzostwa świata we Włoszech, gdzie w drugich połowach wyglądaliśmy dużo lepiej od rywalek - podkreślił selekcjoner.

 

Trener Gołubowski nie ukrywa, że po cichu liczy na to, iż ewentualny sukces na Euro przełoży się na większe zainteresowanie i wsparcie dla drużyny.

 

- W tej chwili pomaga nam, tylko i aż, Ministerstwo Sportu i Turystyki. Marzyłoby mi się, jeśli jest to w ogóle możliwe, żeby dostrzegł nas na przykład PZPN, który jest zdecydowanie największym związkiem sportowym w Polsce. Te dziewczyny naprawdę na to zasługują - zakończył szkoleniowiec.

 

Futsalowe Mistrzostwa Europy 2026 osób niesłyszących odbędą się w dniach 9-22 marca. Ich gospodarzem będzie chorwacki Porec, położony w malowniczej żupanii istryjskiej. Polki zagrają w grupie B z Francją, Włochami, Szwajcarią i Anglią. W grupie A znalazły się: Węgry, Niemcy, Szwecja, Turcja, Holandia i Irlandia.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie