Adam Małysz rozłożył parasol ochronny nad Kacprem Tomasiakiem! "Wakacje na końcu listy"

Michał BiałońskiZimowe

Kacper Tomasiak wolałby robić to, do czego został stworzony: delektować się lotami na nartach, bez przejmowania się konsekwencjami tychże lotów. Ma gigantyczne wsparcie rodzinny, parasol ochronny – dosłownie i w przenośni otworzył nad nim także prezes PZN-u Adam Małysz.

Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek, dwaj polscy skoczkowie narciarscy, pozują do zdjęcia w otoczeniu kibiców i dziennikarzy. W prawym górnym rogu okrągłe zdjęcie przedstawiające Adama Małysza.
PAP
Kacper Tomasiak, Paweł Wąsek i Władimir Semirunnij podczas spotkania w MSiT. Adam Małysz (z prawej) rozłożył parasol ochronny nad Kacprem

Mijały dobre dwie godziny od zakończenia mistrzostw Polski w Wiśle, gdy Kacper Tomasiak dochodził do końca wianuszka czekających na niego kibiców. Każdy chciał autograf, niemal każdy wspólne zdjęcie, wielu prosiło o nagranie pozdrowień dla znajomych. Trzykrotny medalista olimpijski chwilę wcześniej udzielił wielu wywiadów, w tym dla telewizji śniadaniowych. Całe zamieszanie z pewnością go wymęczyło, by nie rzec, że przytoczyło, ale nikomu spośród kibiców nie odmówił wspólnej chwili.

 

Gdy w strugach deszczu udzielał wywiadów, parasol trzymał nad nim sam Małysz, który schronił się pod kapturem. Prezes PZN-u zamierza uratować Kacpra nie tylko przed strumieniami wody, ale także przed skutkami tomasiakomani.

 

- Zainteresowanie Kacprem Tomasiakiem sięgnie zenitu. Na szczęście mamy sezon w pełni. Dlatego teraz nasz lider ma dobrą wymówkę. Przed Kacprem cała kariera i nie możemy jej zaprzepaścić. Musimy mu dać spokój. Nawet ci, którzy będą go chcieli „rozszarpać” do aktywności medialnych muszą zrozumieć, że to zawodnik, który dopiero zaczyna karierę, a już osiągnął tak wiele – powiedział nam jeszcze w Predazzo Adam Małysz.

 

Poniedziałek i wtorek, wraz z całą reprezentacją skoczków, Tomasiak spędził w stolicy, gdzie odebrał klucze do mieszkania na osiedlu budowanym z myślą o wybitnych olimpijczykach w podwarszawskiej Lesznowoli. Sponsor reprezentacji Polski na IO uczynił dla Kacpra wyjątek – pierwotnie mieszkania były przewidziane dla mistrzów olimpijskich, ale dziewiętnastolatek z Klimczoka Bystra chwycił za serce wszystkich, zdobywając w Predazzo aż trzy medale. Na osiedlu olimpijczyków Kacper będzie sąsiadem Aleksandry Mirosław, Julii Szeremety, Klaudii Zwolińskiej i Darii Pikulik, a jednym z inwestorów budowy jest także Robert Lewandowski.

 

W poniedziałek Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska i sztab trenerski naszych skoczków na czele z Maciejem Maciusiakiem i prezesem Adamem Małyszem podjął także prezydent RP Karol Nawrocki. We wtorek skoczkowie dołączyli do reszty polskich olimpijczyków i złożyli oficjalną wizytę w Ministerstwie Sportu i Turystyki u szefa resortu Jakuba Rutnickiego, któremu towarzyszyli także Piotr Borys i Ireneusz Raś.

 

- Do mistrzostw Polski nie podchodziliśmy z tak wielką presją jak do zawodów międzynarodowych. Oczywiście, każdy chce skoczyć jak najlepiej, ale czujemy większy luz dookoła siebie – powiedział Polsatowi Sport Tomasiak.

 

Kacper Tomasiak: Brakuje mi odpoczynku psychicznego

Tomasiakomania rozkręca się na dobre, więc nie ma szans, by nasz młody sportowiec mógł złapać oddech po IO.

 

- Po IO odpocząłem tylko w sobotę, bo wcześniejsze dni były intensywne jeśli chodzi o aktywności pozasportowe. Przydałoby się trochę odpoczynku, szczególnie psychicznego. Fizycznie wytrzymuję. Mam świadomość, że sezon wkrótce się skończy, trzeba go po prostu dotrwać do końca – dodaje największy polski bohater igrzysk.

 

Przed skokiem Kacpra w mistrzostwach Polski warunki wietrzne się zmieniły. Na dodatek zaczął padać deszcz. Dbając o bezpieczeństwo naszego diamentu trener Maciej Maciusiak długo trzymał go na belce. Sytuację na skoczni sprawdził przedskoczek i dopiero po nim mógł wkroczyć do akcji jedyny mężczyzna z Polski, który na jednych IO wywalczył trzy medale.

 

- Na szczęście gdy porównywałem prędkości, to o dziwo miałem bardzo dobrą. Dlatego warunki nie wpłynęły bardzo na sam skok. Poza szczegółem, że kombinezon był bardziej mokry, ale myślę, że to minimalnie wpłynęło na odległość. Koniec końców w Wiśle skakało się dużo przyjemniej niż w Predazzo – porównywał.

Zdrowa rywalizacja braci Kacpra i Konrada Tomasiaków

Jak ocenia rywalizację rodzinną z młodszym o dwa lata bratem Konradem, który  skoczył tylko o pół metra krócej – 127,5 m i zajął ósme miejsce?

 

- Myślę, że faktycznie brat chce dorównać mojemu poziomowi. Pierwsze, co zrobiłem po wejściu do szatni, to sprawdziłem, który jest Konrad. Obserwujemy swoje starty, kibicujemy sobie i nawzajem się motywujemy – zdradza Kacper.

 

 

LKS Klimczok Bystra wystawił do mistrzostw Polski aż 10 skoczków, zatem stanowili niemal 20 procent całej stawki – do zawodów przystąpiło 54 zawodników.

- Nawet nie sprawdziłem, że jest nas tak wielu. Bardzo mnie to cieszy. W ostatnich latach brakuje nam zawodników, więc myślę, że bardzo dobrze, iż u nas nie ma tego problemu – dodał najstarszy spośród piątki dzieci państwa Kingi i Wojciecha Tomasiaków.

 

Następny show Kacpra Tomasiaka będzie miał miejsce podczas MŚ juniorów w Lillehammer, gdzie o medale będzie walczył wspólnie z bratem Konradem, a ich wielkim rywalem Stephan Embachler. W składzie reprezentacji Polski znajdą się także 10. w mistrzostwach Polski Łukasz Łukaszczyk z Wisły Zakopane, 12. skoczek Polski Kamil Waszek z Olimpii Goleszów i 14. w kraju Szymon Sarniak z Evenement Zakopane,

 

Najmłodszymi zawodnikami mistrzostw kraju byli skoczkowie Klimczoka: 44. w stawce Maciej Kubica i 53. Maxymilian Sierek, którzy dopiero dwa miesiące temu ukończyli 16 lat.

 

Adam Małysz zwrócił uwagę na Konrada Tomasiaka

- Patrząc na to, jak się układały ostatnie dni, myślę, że nie było niespodzianek w mistrzostwach Polski. Wygrał Kacper, dobrze się zaprezentował Paweł Wąsek, a także Dawid Kubacki, który oddał naprawdę bardzo dobry skok. Zasłużenie stanęli na podium – podsumował krajowy czempionat prezes Małysz.

 

- Konrad Tomasiak już na Alpen Cupie w Zakopanem pokazał formę, jedzie na MŚ juniorów. Widać, że rodzina Tomasiaków pięknie się rozwija i mam nadzieję, że dorówna rodzinie Prevców – uśmiecha się prezes PZN-u.

 

Kacper Tomasiak, zapytany przez Aleksandrę Szutenberg z Polsatu Sport o to, na co przeznaczy półmilionową premię, jaką otrzyma z ministerstwa, nie zawahał się ani chwili.

 

- Nie wiadomo, jak długo potrwa moja karierą. Wszystkie środki poświęcę na zakup mieszkania, żeby zabezpieczyć się na przyszłość. Wyjazd na wakacje jest na samym końcu mojej listy – powiedział multimedalista ostatnich IO.

 

- Podczas igrzysk uwierzyłem, że wszystko w życiu skoczka jest możliwe. Wspólnie z trenerami ułożyliśmy plan aktywności medialnych tak, by dzisiaj je zakończyć i skoncentrować się na regeneracji i dalszej części sezonu – zakończył spotkanie z dziennikarzami w MSiT.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie