To z tym rywalem chce zagrać Frederiksen. Podał powód
Piłkarze Lecha bez kłopotów zameldowali się w 1/8 finału Ligi Konferencji po skromnym 1:0 z fińskim KuPS Kuopio. - Powinniśmy wygrać wyżej, ale cieszę się z piątego zwycięstwa z rzędu we wszystkich rozgrywkach – zaznaczył trener Niels Frederiksen.

Mistrzowie Polski, mimo zwycięstwa, swoją postawą rozczarowali. Frederiksen nie ukrywał, że wygrana mogłaby być bardziej okazała, ale też nie miał większych pretensji do swoich podopiecznych.
ZOBACZ TAKŻE: Siemieniec przemówił po szalonym meczu we Florencji. "Będzie wspominany latami"
- Stworzyliśmy sporo sytuacji, powinniśmy zdobyć więcej goli. Z drugiej strony zanotowaliśmy piąte zwycięstwo z rzędu, jeśli spojrzymy na wszystkie rozgrywki. Do tego straciliśmy w tych meczach tylko jednego gola. Powinniśmy wygrać wyżej, ale z drugiej strony w pełni kontrolowaliśmy przebieg gry. Nie do końca podobała mi się nasza postawa w obronie po tym, jak strzeliliśmy gola. Graliśmy trochę niedbale, byliśmy zbyt zrelaksowani, co prawdopodobnie wynikało z tego, że kwestia awansu była już przesądzona – skomentował Duńczyk.
Opiekun poznańskiego zespołu przyznał, że stan boiska też w pewnym stopniu wpływa na poczynania jego piłkarzy.
- Niestety, boiska, nie tylko nasze, ale w całym kraju, nie są w najlepszym stanie. To oczywiście związane jest z pogodą, jaką mieliśmy jeszcze niedawno. Trudno się na gra na takich murawach, one są bardzo miękkie. Liczę, że gdzieś za miesiąc ta sytuacji zacznie się zmieniać - dodał.
Trener mistrza Finlandii Miika Nuutinen przyznał, że był to bardzo trudny mecz dla jego zespołu. Jak dodał, mimo porażki 0:1 kilku jego zawodników rozegrało najlepsze spotkanie w barwach KuPS.
- Gratuluję Lechowi awansu. Myślę, że stawiliśmy w rewanżu duży opór. To był ciężki dla nas mecz, źle się zaczął, bo już na samym początku jeden z naszych piłkarzy doznał kontuzji. Nie jestem jakoś mocno rozczarowany, raczej dumny z moich zawodników. Wielu z nich dopiero do nas przyszło i to było dla nich duże doświadczenie. Walczyliśmy do końca i szukaliśmy bramki. W Lechu natomiast dużą różnicę zrobili rezerwowi, ich wejście na boisko dodało drużynie energii – skomentował.
W piątek po południu "Kolejorz" pozna kolejnego przeciwnika – w 1/8 finału zmierzy się z Rayo Vallecano albo Szachtarem Donieck. Frederiksenowi bliżej jest do ukraińskiej drużyny, która mecze w roli gospodarza rozgrywa w Krakowie.
- Uważam, że mamy szansę powalczyć z każdym z tych rywali. Z Rayo graliśmy na wyjeździe i powinniśmy co najmniej zremisować (Lech przegrał w fazie ligowej 2:3). W najbliższym czasie czeka nas sporo meczów i z tego względu wolałbym uniknąć dalekich podróży, dlatego wolałbym zmierzyć się z Szachtarem - podsumował.
Przejdź na Polsatsport.pl
