Poradnik #AdoptujMistrza: Czipowanie

Inne

Mikroczip to jedyna wizytówka, której Twój podopieczny nigdy nie zgubi. To proste i bezbolesne rozwiązanie jest fundamentem odpowiedzialnej opieki, ale narosło wokół niego wiele mitów. Wyjaśniamy różnicę między czipem a lokalizatorem, podpowiadamy, w jakich bazach zarejestrować dane oraz dlaczego nawet domowy mruczek powinien posiadać swój unikalny numer.

Portret przyjaznego psa z jasnym futrem, siedzącego na kanapie. Na obroży widoczny jest fragment napisu. W tle kolorowe poduszki i hasło #ADOPTUJ MISTRZA.
Sara/Fundacja RAP
Czipowanie zwierząt to klucz do ich bezpiecznego powrotu do domu

Czip to nie GPS. Nie pokaże Ci na mapie, gdzie jest Twój pies czy kot, ale jeśli jest prawidłowo zarejestrowany – może zdecydować o tym, czy zwierzę wróci do domu.


Czym jest mikroczip i jak działa?
Czipowanie to trwałe, bezbolesne oznakowanie zwierzęcia. Mikroczip wszczepia się podskórnie, zwykle między łopatkami. Zabieg trwa chwilę i nie wymaga narkozy. Każdy mikroczip ma unikalny numer – coś w rodzaju numeru PESEL dla psa lub kota.


Jeśli zwierzę się zgubi, trafi do schroniska, lecznicy weterynaryjnej czy do straży miejskiej, wystarczy jeden skan specjalnym czytnikiem, aby odczytać numer i sprawdzić, kto jest opiekunem. Warunek jest jeden: numer musi być zarejestrowany w bazie danych!

 

ZOBACZ TAKŻE: Poradnik #AdoptujMistrza: Bezpieczne wejście do domu po adopcji


Rejestracja – kluczowy, a często pomijany etap
Samo wszczepienie mikroczipu to dopiero połowa drogi. Jeśli numer nie zostanie przypisany do Twoich danych w ogólnopolskiej bazie, zwierzę pozostaje anonimowe. Na dzień dzisiejszy lekarz weterynarii nie ma ustawowego obowiązku rejestrowania czipa za opiekuna – często informuje, ale to właściciel powinien dopilnować formalności.


W Polsce funkcjonują m.in. bazy takie jak Safe-Animal czy CBDZOE, w których można bezpłatnie lub odpłatnie zarejestrować numer mikroczipu.


Co trzeba zrobić?
– wejść na stronę wybranej bazy,
– wpisać numer mikroczipu,
– uzupełnić dane kontaktowe,
– potwierdzić rejestrację.
To kilka minut, które mogą zadecydować o powrocie psa czy kota do domu.


Koty również powinny być czipowane – zarówno wychodzące, jak i niewychodzące.
W praktyce wiele fundacji i lekarzy weterynarii podkreśla, że koty potrafią uciec w najmniej spodziewanym momencie: podczas wizyty u weterynarza, przeprowadzki, remontu czy nawet przez niedomknięte okno. Kot niewychodzący, który nagle znajdzie się na zewnątrz, najczęściej nie potrafi wrócić do domu. Mikroczip to dla kota jedyna realna „wizytówka”, której nie zgubi – w przeciwieństwie do "adresówki" przy obroży (na której może też się zawiesić).


Obecnie w Polsce nie ma ogólnokrajowego obowiązku czipowania psów ani kotów. Gminy mogą finansować akcje bezpłatnego znakowania, ale nie mogą nakładać mandatu za brak mikroczipu – co potwierdziła m.in. Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie dotyczącym problemu bezdomności zwierząt. Obowiązek identyfikacji mikroczipem pojawia się natomiast w przypadku podróży zagranicznych – numer czipa musi być wpisany do paszportu zwierzęcia.


Oznacza to, że w praktyce wszystko zależy od odpowiedzialności opiekuna. To element podstawowego przygotowania do adopcji i odpowiedzialnej opieki – podobnie jak szczepienia czy kastracja. Każdego dnia znajdowane są psy i koty, które mają wszczepiony mikroczip… ale nikt nie zarejestrował numeru albo dane są nieaktualne.

 

Warto przy corocznej wizycie u weterynarza sprawdzić czip – gdyż może on przestać działać lub wypaść, a ważne jest by zwierzę zawsze miało mikroczip, który działa i do tego ma przypisane aktualne dane.


#AdoptujMistrza

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie