Niesamowity sukces polskiej tenisistki! Jest finał

Tenis

Magdalena Fręch awansowała do finału turnieju WTA 500 w meksykańskiej Meridzie. Polska tenisistka wygrała w półfinale z Chinką Shuai Zhang 6:2, 6:7 (6-8), 6:3. Jej ostatnią rywalką będzie Hiszpanka Cristina Bucsa, która pokonała rozstawioną z numerem jeden Włoszkę Jasmine Paolini 7:5, 6:4.

Tenisistka Magdalena Fręch podczas meczu, wykonująca forhend.
fot. PAP
Magdalena Fręch zagra w finale turnieju WTA w Meridzie

To trzeci w karierze Fręch finał cyklu WTA Fręch. Oba wcześniejsze osiągnęła w 2024 roku. Najpierw w lipcu przegrała mecz o tytuł w imprezie rangi 250 w Pradze z Magdą Linette, a we wrześniu okazała się najlepsza w meksykańskiej Guadalajarze, gdzie też odbywał się turniej rangi 500.

 

Polka w światowym rankingu zajmuje 57. miejsce, a doświadczona, 38-letnia Zhang jest w nim 86. To było ich czwarte spotkanie i druga wygrana Fręch.

 

ZOBACZ TAKŻE: Olbrzymia stawka turnieju dla Świątek. Spełni się czarny scenariusz?

 

Choć Łodzianka zaczęła mecz od przegranego gema przy własnym serwisie, to błyskawicznie wróciła na właściwe tory. Cztery kolejne gemy padły jej łupem, co pozwoliło przejąć kontrolę. Niewiele później cieszyła się ze zwycięstwa w pierwszym secie.

 

W drugim Fręch nie wykorzystała aż czterech piłek meczowych. Najpierw w dziesiątym gemie przy podaniu rywalki zmarnowała dwie, a potem dwie w tie-breaku. Chinka od stanu 4-6 zdobyła cztery punkty z rzędu i wyrównała stan meczu.

 

W decydującym secie walka gem za gem trwała do wyniku 3:3. Trzy kolejne gemy i w efekcie spotkanie wygrała Polka. Przy piątej piłce meczowej już była skuteczna.

 

- Właściwie nie wiem, jak wygrałam ten mecz. Starałam się zachować spokój, ale nigdy nie jest łatwo, gdy marnuje się cztery piłki meczowe i trzeba grać kolejnego seta. W ostatnich minutach już brakowało mi sił - powiedziała Fręch, cytowana przez stronę internetową WTA.

 

Wcześniej w Meridzie pokonała kolejno: reprezentującą Uzbekistan Marię Timofiejewę 6:4, 7:6 (8-6), Hiszpankę Jessicę Bouzas Maneiro 6:0, 6:3 i Czeszkę Marie Bouzkovą 6:3, 4:6, 6:3.

 

Na poziomie WTA Fręch z Bucsą jeszcze nie grała. W latach 2017-21 trzy razy mierzyły się w imprezach niższej rangi, a Polka odniosła dwa zwycięstwa. Finał zacznie się o północy w nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego.

 

Mająca mołdawskie korzenie oraz zajmująca w rankingu 63. miejsce Bucsa zwyciężając z Paolini, pierwszy raz karierze pokonała rywalkę z czołowej dziesiątki zestawienia. Do finału imprezy WTA dotarła natomiast po raz drugi. W listopadzie w turnieju rangi 250 w Hong Kongu przegrała z Kanadyjką Victorią Mboko.

 

Awans do finału w Meridzie oznacza, że w poniedziałkowym notowaniu rankingu Fręch znajdzie się na 36. miejscu. Jeśli sięgnie po tytuł, wskoczył na 29. pozycję. Najwyżej w karierze notowana była na 22. miejscu.

 

Magdalena Fręch - Shuai Zhang 6:2, 6:7 (6-8), 6:3

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl
Finał WTA w Meridzie! Magdalena Fręch wygra?!

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie