Panczeniści na finiszu sezonu. Polacy z szansami na medale MŚ w wieloboju w Heerenveen

Zimowe

Mistrzostwa świata w wielobojach zakończą międzynarodowy sezon w wykonaniu panczenistów. W holenderskim Heerenveen, gdzie w czwartek rozpocznie się rywalizacja o medale MŚ, wystartują również Polacy z Władimirem Semirunnijem i Damianem Żurkiem na czele, którzy mogą włączyć się do walki o podium.

Panczenista w białym kasku i czarno-czerwonym stroju ślizga się po lodowisku podczas zawodów.
fot. Tomasz Jastrzębowski/archiwum PZŁS
Polacy powalczą o medale w Heerenveen

Blisko dwa tygodnie temu panczeniści zakończyli zmagania w ramach igrzysk w Mediolanie. W stolicy Lombardii nasi reprezentanci po dwunastu latach przerwy znów wywalczyli olimpijskie podium. Srebro w biegu na 10 000 m wywalczył Władimir Semirunnij, aktualny wicemistrz świata na tym dystansie, a wysokie miejsca w konkurencjach sprinterskich zajmowali Damian Żurek czy Kaja Ziomek-Nogal.

 

W Heerenveen medale w wieloboju zdobędą ci, którzy wykażą się wszechstronnością i powtarzalnością. Jedną z największych polskich nadziei na sukces w Holandii będzie Żurek, który przez cały sezon imponował regularnością, zajmując najwyższe lokaty na 500 i 1000 m. Mimo że olimpijczycy mogą mieć już szczyt formy za sobą, a ostatnie dni treningów przeplatane były licznymi spotkaniami i powitaniami po igrzyskach, w polskiej ekipie jeszcze nie ma rozprężenia i myślenia o odpoczynku.

 

ZOBACZ TAKŻE: MŚ w łyżwiarstwie szybkim coraz bliżej! Jakie mamy szanse medalowe?

 

– Do Heerenveen jedziemy w najmocniejszym składzie. Liczymy na udane zamknięcie sezonu, który generalnie był dobry dla naszej reprezentacji. Mamy nadzieję, że zawodnicy mimo zmęczenia zdołają jeszcze poczuć radość ze ścigania. Wiadomo, że szczyt formy jest już lekko za nami, ale myślę, że ci najlepsi mieli zbliżone przygotowania po igrzyskach i wszyscy wystartują z podobnego miejsca – opowiada Konrad Niedźwiedzki, dyrektor sportowy PZŁS.

 

W wieloboju sprinterskim, który wypełni czwartkowy i piątkowy program MŚ, zobaczymy przynajmniej pięcioro Polaków. Poza Żurkiem wystartują Marek Kania, a także Ziomek-Nogal, Martyna Baran i Karolina Bosiek. Niewykluczone, że ostatecznie wystąpi też Piotr Michalski, który zajmuje pierwsze miejsce na liście rezerwowej.

 

Od soboty do gry o medale MŚ wkroczą zaś specjaliści od średnich i długich dystansów, którzy zmierzą się w "dużym" wieloboju, obejmującym rywalizację na 500, 3000, 1500 i 5000 m wśród kobiet i 500, 1500, 5000 i 10 000 m u mężczyzn. W gronie uczestników tej imprezy znajdzie się dwoje Polaków – Władimir Semirunnij oraz Zofia Braun, która jeszcze w zeszłym weekend w Inzell brała udział w MŚ juniorów w Inzell. Z kolei Semirunnij będzie jednym z najpoważniejszych kandydatów do podium tym bardziej, że znakomicie radzi sobie na najdłuższych dystansach, a i na 1500 m notuje coraz lepsze wyniki. W tej konkurencji na igrzyskach w Mediolanie zajął nadspodziewane dobre, dziesiąte miejsce. 22-latek świetnie czuje się na lodzie w Heerenveen, co udowodnił w grudniowym PŚ, notując trzeci w historii łyżwiarstwa szybkiego wynik na 10 000 m i ustanawiając nowy rekord Thialfu.

 

– Władek bez wątpienia jest rozwojowym zawodnikiem, który jeszcze nie powiedział ostatniego słowa na międzynarodowej arenie, jednak twardo stąpamy po ziemi i wiemy, że kilkanaście dni po igrzyskach i napiętym programie poprzedzającym MŚ może być ciężko nawiązać do najwyższej formy. MŚ w wieloboju będą dla niego nowym doświadczeniem i sam jestem ciekaw, jak poradzi sobie w rywalizacji rozłożonej na cztery dystanse - dodaje Niedźwiedzki.

 

Samo Heerenveen jest szczęśliwe dla polskich panczenistów, którzy w ciągu ostatnich lat licznie zdobywali tam medale na różnych imprezach. W przeszłości na podium w legendarnej hali Thialf stawali zazwyczaj nasi sprinterzy. W tym sezonie brąz PŚ w sprincie drużynowym zgarnęły Baran, Ziomek-Nogal i Bosiek.

 

– Przejazdy w Holandii zawsze są czymś ekscytującym dla zawodników, każdy z nich czeka, aby móc wystartować przy trybunach wypełnionych po brzegi. Ta publiczność naprawdę może ponieść zawodników i zmotywować do szybkich biegów. Tor należy do najszybszych w Europie, co tylko gwarantuje niesamowite emocje – podkreśla Niedźwiedzki.

 

Początek czterodniowych MŚ w wieloboju i wieloboju sprinterskim w Heerenveen w czwartek, 5 marca. 

 

Transmisje zmagań w Heerenveen na antenach Polsatu Sport i online na Polsat Box Go.

Informacja prasowa
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie