Wielkie derby Pragi! Transmisja meczów 25. kolejki ligi czeskiej z polskim akcentem
Niedzielne 316. "Derby prazskych S" to będzie zdecydowanie najciekawsze starcie 25. kolejki ligi czeskiej. Prowadząca w tabeli Slavia podejmie zajmującą drugie miejsce Spartę, która do lokalnego rywala traci siedem punktów. W sobotę trzeci w tabeli FK Jablonec zmierzy się z szóstą Sigmą Ołomuniec, której piłkarzem jest Jakub Jezierski. Transmisja obu meczów w Polsacie Sport 3 i Polsat Box Go.

- To będzie dla nas bardzo ważny mecz, bo walczymy o awans do najlepszej szóstki po zakończeniu sezonu zasadniczego w Czechach – zapewnia były pomocnik Śląska Wrocław.
Historia rywalizacji pomiędzy Slavią i Spartą liczy już 130 lat, co sprawia, że derby Pragi są jednymi z najstarszych w Europie. W niedzielny wieczór gospodarzem będzie prowadząca Slavia, która o siedem punktów wyprzedza Spartę, dla której derbowe starcie będzie ostatnim sprawdzianem przed pierwszym meczem 1/8 finału Ligi Konferencji na wyjeździe z AZ Alkmaar.
Zarówno Sparta jak i Slavia w środku tygodnia odpadły w ćwierćfinale Pucharu Czech. Slavia przegrała po rzutach karnych na wyjeździe z FK Jablonec 2:3, a Sparta – również po serii jedenastek - musiała uznać na wyjeździe wyższość ekipie FK Mlada Boleslav (0:1). Zresztą z tymi rozgrywkami pożegnała się również Viktoria Pilzno, która przegrała na wyjeździe z MFK Karvina 0:3. Stawkę półfinalistów uzupełnił Banik Ostrava, który także po rzutach karnych pokonał na wyjeździe FC Hradec Kralove (1:0).
Niepokonani w 25 meczach…
Slavia jest jedynym zespołem ligi czeskiej, który w tym sezonie nie przegrał żadnego meczu. W dotychczas rozegranych 24 spotkaniach podopieczni Jindricha Trpisovsky’ego wygrali 17 meczów i 7 zremisowali. Jeśli doliczymy do tego ostatni mecz poprzedniego sezonu wygrany z Banikiem Ostrava 3:0, to aktualnie bilans ligowych konfrontacji bez porażki „Zszywanych” wynosi już 25 meczów. Niedzielne derby odbędą się na Edenie, a Slavia w lidze czeskiej przegrała tylko jeden z ostatnich 66 meczów ligowych u siebie (5 listopada 2023 roku z Viktorią Pilzno 1:2).
Slavia, która wcześniej odpadła z Ligi Mistrzów, a teraz po wtorkowej przegranej w Jabloncu w krajowym pucharze, może skupić się jedynie na walce o obronę mistrzowskiego tytułu. - Przykro nam z powodu odpadnięcia. Wyobrażaliśmy to sobie inaczej, chcieliśmy awansować. Musieliśmy się zregenerować, w niedzielę czekają nas derby, prawdopodobnie najważniejszy mecz sezonu. Musimy się zjednoczyć – mówił po meczu w Jabloncu asystent trenera Slavii, Milan Kerbr.
Wygrana w niedzielę zespołu gospodarzy sprawi, że Slavia będzie miała 10 punktów przewagi nad Spartą i ta różnica na pięć kolejek przed końcem sezonu zasadniczego praktycznie zapewni „Zszywanym” pierwsze miejsce w tabeli, przed kolejnymi pięcioma seriami spotkań w grupie mistrzowskiej. - Derby to dla nas najważniejszy mecz i zawsze tak będzie, niezależnie od sytuacji w tabeli. Chcemy wygrać w niedzielę, nie ma znaczenia, kto jest obecnie lepszy w tabeli zapewnia obrońca Slavii, Tomas Vlcek. Obrońcy tytułu wygrali cztery ostatnie mecze ligowe, a w ostatniej kolejce pokonali na wyjeździe w małych derbach stołeczną Duklę 2:0 po golach strzelonych przez Vasila Kuseja i Tomasa Chory’ego.
Derbowa próba przed pucharami!
Zdecydowanie pod większą presją jest przed niedzielnym starciem drużyna Sparty, która traci do lidera siedem punktów. Jesienne derby na Letnej zakończyły się remisem 1:1. Pierwsi gola strzelili goście, gdy w 15. min. bramkarza Petera Vindahla pokonał Vasil Kusej. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy wyrównał Albion Rrahmani. Od 66. min. Sparta grała w przewadze, gdy czerwoną kartką ukarany został Tomas Vlcek. Podopieczni Briana Priske nie potrafili tego wykorzystać i 315. „Derby prazskych S” zakończyły się podziałem punktów.
Sparta, w przeciwieństwie do Slavii, poza meczami ligowymi rywalizuje również w Lidze Europy. - W niedzielę czeka nas nowy mecz. Kluczowy w lidze. Wszyscy rozumiemy naszą pozycję. To niczego nie zmieni w naszym podejściu. To będzie kolejny wyrównany pojedynek. Dobrze znamy derby, nie zawsze jest to piękny mecz, często jest to bardzo wyrównana walka. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby wygrać – zapewnia trener Sparty, Brian Priske, którego drużyna zagra w czwartek w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji z AZ Alkmaar.
Niewiele zabrakło, aby Sparta rywalizowała na trzech frontach, ale we wtorek dosyć niespodziewanie odpadli po rzutach karnych w ćwierćfinale Pucharu Czech z FK Mlada Boleslav (0:1). – Nasza przegrana w tym meczu była całkowicie zasłużona, zagraliśmy słabo. Jednak znaczenie derbów pozostanie takie samo. Dokładnie wszystko przeanalizowaliśmy – mówi Brian Priske.
Zespół Sparty nie przegrał w lidze siedmiu ostatnich meczów, wygrywając pięć z nich. W ostatniej kolejce wicelider tabeli pewnie pokonał na własnym stadionie Banik Ostrava 5:2. - Zagraliśmy bardzo dobrze, zdominowaliśmy i przewyższaliśmy Banik pod każdym względem. Oczekiwania w Sparcie są tu wysokie. Cieszę się więc, że po remisie w Pilźnie, gdzie nie zagraliśmy optymalnie, pokazaliśmy jakość na własnym boisku przed własną publicznością – ocenił ostatnie ligowe starcie duński szkoleniowiec Sparty.
Derbowe starcie numer 316!
Niedzielne „Prazske derby S” będą 316. oficjalnym meczem pomiędzy Spartą i Slavią. Dotychczas 139 konfrontacji wygrywała Sparta, 77 spotkań kończyło się remisem, a Slavia jak na razie wygrywała 99 razy. Czy w niedzielny wieczór „Zszywani” pokuszą się o setne zwycięstwo?
Historyczne, pierwsze starcie odbyło się 29 marca 1896 roku na "Cisarskiej louce" (Cesarskiej łące) i w obecności 121 widzów zakończyło się wynikiem 0:0. Co ciekawe, Sparta strzeliła gola, ale sędzia Josef Roessler-Orovsky anulował go po meczu, ponieważ zgodnie z ówczesnymi przepisami obie drużyny musiały się na niego zgodzić, a tego nie zrobiła Slavia.
Po rozpadzie Czechosłowacji będzie to siedemdziesiąty pierwszy mecz ligowy pomiędzy dwoma najstarszymi i najbardziej utytułowanymi klubami w historii czeskiego futbolu. Dwadzieścia osiem razy górą była Sparta, siedemnaście zwycięstw odniosła Slavia, a dwadzieścia sześć konfrontacji kończyły się wynikiem nierozstrzygniętym.
Sigma chce zdobyć „Strzelnice”
Sigma awansowała do 1/8 finału Ligi Konferencji, eliminując w dwumeczu szwajcarską Lozannę i w walce o ćwierćfinał zmierzy się z niemieckim 1. FSV Mainz 05. Niestety, w obu tych meczach w barwach klubu z Ołomuńca nie zagra Jakub Jezierski, który zimą przeniósł się do ligi czeskiej z zespołu Śląska Wrocław. Kluby, które awansowały do fazy pucharowej, mogły dodać do oficjalnego składu trzech zawodników którzy nie znajdowali się na liście graczy w fazie ligowej. Trener Tomas Janotka zdecydował się włączenie do pucharowej kadry Danijela Sturma, Petera Baratha i Antonina Ruska.
- Kadra przeszła duże zmiany w zimowym okresie transferowym. Zarówno liczba zawodników, która opuściła nasz klub, jak i tych, którzy do nas dołączyli była duża. Niestety, przepisy pozwalają nam na dodanie tylko trzech nowych nazwisk do składu. Nie była to dla nas łatwa decyzja, ale ostatecznie, biorąc pod uwagę zapotrzebowanie na konkretne pozycje i stan zdrowia, zdecydowaliśmy się na tę trójkę zawodników – skomentował zmiany w składzie trener Tomas Janotka.
Sigma w ostatnich czterech meczach w lidze i europejskich pucharach zanotowała trzy zwycięstwa i jeden remis. W walce o awans do najlepszej szesnastki Ligi Konferencji najpierw zremisowała u siebie z Lozanną 1:1, a w rewanżu w Szwajcarii wygrała 2:1. W lidze czeskiej zespół z Ołomuńca wygrał na wyjeździe z FK Teplice 3:1, a w ostatniej kolejce pokonał u siebie Bohemians 1:0 po golu strzelonym przez Danijela Sturma. W sobotę zmierzą się na wyjeździe z zajmującym trzecie miejsce zespołem FK Jablonec.
- To będzie dla nas bardzo ważny mecz, bo walczymy o awans do najlepszej szóstki po zakończeniu sezonu zasadniczego w Czechach. Wygraliśmy trzy ostatnie mecze, w tym dwa ligowe i ewentualna wygrana w sobotę pozwoli nam zmniejszyć stratę do sześciu punktów do zajmującego trzecie miejsce w tabeli zespołu z Jablonca. To będzie dla nas sprawdzian generalny przed czwartkowym pierwszym meczem z Mainz, który zagramy u siebie w 1/8 finału Ligi Konferencji. Z Jabloncem czeka nas bardzo trudna przeprawa, bo jest to bardzo wymagający rywal. Niestety, boisko w Jabloncu nie jest w najlepszym stanie, ale takie same warunki do gry będą miały oba zespoły – zapewnia przed meczem Jakub Jezierski.
Jedyny Polak grający obecnie w lidze czeskiej jak na razie wystąpił w pięciu spotkaniach w barwach Sigmy, jedynie mecz przeciwko FK Teplice rozpoczynając w wyjściowym składzie.
Jablonec w pucharze lepszy od mistrza!
Gospodarze sobotniego starcia sprawili we wtorek ogromną niespodziankę w ćwierćfinale krajowego pucharu pokonując u siebie po rzutach karnych faworyzowaną Slavię Praga 3:2. Jablonec zaliczył we wtorek dobry występ w ćwierćfinale Pucharu MOL, gdzie wyeliminował faworyzowaną Slavię po rzutach karnych. Bohaterem meczu okazał się bramkarz Klemen Mihelak, który znakomicie spisywał się w serii jedenastek. - To był znakomity mecz, dramatyczny do samego końca. Wprawdzie nie wykorzystaliśmy pierwszego karnego, ale potem byliśmy skuteczni w stu procentach. Przed meczem nawet specjalnie nie trenowaliśmy rzutów karnych, ale „Klema” bronił znakomicie i nas uratował – mówił po meczu trener FK Jablonec, Lubos Kozel.
W sobotę na arenę Strelnice przyjedzie Sigma. - Mają świetny zespół, ale wierzymy, że u siebie możemy zagrać z nimi lepiej niż jesienią, gdy przegraliśmy w Ołomuńcu 0:2 – podkreśla asystent trenera FK Jablonec, Josef Petrik.
Zespół FK Jablonec w pierwszych czterech meczach ligowych w tym roku wywalczył dziesięć punktów. W ostatniej kolejce podopieczni Lubosa Kozla dosyć niespodziewanie przegrali na wyjeździe z FK Mlada Boleslav 0:3. - Mamy szeroki skład. Każdy jest na boisku gra dzięki swojej jakości. Skład budujemy w oparciu o aktualną formę i typologię przeciwnika. Wierzymy, że w sobotę trafimy w dziesiątkę ze składem – zapewnia Josef Petrik.
Plan transmisji meczów 25. kolejki ligi czeskiej:
Sobota (07.03):
FK Jablonec – Sigma Ołomuniec o 17:55 w Polsacie Sport 3 i online w Polsat Box Go
Niedziela (8.03):
Slavia Praga – Sparta Praga o 18:25 w Polsacie Sport 3 i online w Polsat Box Go

