Tak nazwali FC Porto. Wszystko dzięki grze Polaków

Piłka nożna

FC Porto doskonale weszło w niedzielny klasyk z Benficą (2:2), ale musiało przełknąć gorycz remisu, po słabej drugiej połowie - ocenili portugalscy komentatorzy, nazywając gości "polską ekipą" z racji występu w pierwszym składzie Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego.

Piłkarz w niebiesko-białym stroju FC Porto świętuje na zielonym boisku, z innymi zawodnikami w tle.
fot. PAP
Oskar Pietuszewski zdobył bramkę w meczu z Benficą

Portugalskie media przypominają, że lider tamtejszej ekstraklasy piłkarskiej scementował polski tercet. – Oni grają tam teraz pierwsze skrzypce – podsumowała niedzielny mecz w wykonaniu polskich zawodników rozgłośnia Antena 1, odnotowując bramkę w 40. minucie spotkania Pietuszewskiego.

 

ZOBACZ TAKŻE: Portugalczycy zakochani w Pietuszewskim. "Cudowne dziecko"

 

Stołeczna rozgłośnia pozytywnie oceniła też postawę defensorów - Bednarka i Kiwiora.

 

Zarówno Antena 1, jak i publiczna telewizja RTP wskazała na dobry początek FC Porto, które po golach Victora Froholdta i Oskara Pietuszewskiego "miało już niemal pewną wygraną".

 

- W drugiej połowie musieli jednak przełknąć gorzką pigułkę i wyjeżdżają z Lizbony smutni i źli – oceniła RTP, przypominając, że wyrównująca bramka dla Benfiki padła na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry.

 

Portugalscy komentatorzy odnotowali, że zawodnicy i działacze FC Porto byli na tyle sfrustrowani po niedzielnym remisie w Lizbonie, że odmówili komentarzy oczekującym na nich przed wyjściem ze stadionu dziennikarzom.

 

W drużynie gości lizbońska rozgłośnia Radio Renascenca szczególnie dobrze oceniła postawę młodego Pietuszewskiego, wskazując na fakt, że choć grał zaledwie 64 minuty, to "wszędzie było go pełno".

 

Zdaniem komentatorów lizbońskiej rozgłośni 17-letni "nowicjusz z Polski", zdobywając bramkę na Estadio da Luz, ośmieszył dryblingiem doświadczonego obrońcę Nicolasa Otamendiego, argentyńskiego mistrza świata z ostatniego mundialu.

 

Dziennik "A Bola" odnotował, że grający od stycznia w FC Porto Pietuszewski bardzo dobrze zaaklimatyzował się w zespole "Smoków". Wskazał, że wychowanek białostockiej Jagiellonii ma już na swoim koncie dwie bramki w lidze portugalskiej.

 

- Dzisiejszy gol Pietuszewskiego był wyjątkowej urody. Sprawił, że obecni na Estadio da Luz kibice FC Porto oszaleli z radości – podsumowała "A Bola".

 

Niedzielny remis, jak odnotowują portugalscy dziennikarze, dał "Smokom" ważny punkt na niezwykle trudnym terenie, jakim jest stadion Benfiki. Większość komentatorów twierdzi, że ekipa z północy kraju, mimo remisu, pewnie zmierza po tytuł mistrza Portugalii.

 

W tabeli portugalskiej ligi prowadzi FC Porto z dorobkiem 66 pkt. Kolejne miejsca zajmują stołeczny Sporting oraz Benfica, z - odpowiednio - 62 i 59 punktami.

PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie