Polski siatkarz skradł show! To nie pierwsza taka zmiana w historii
Niedługo się dowiemy, czy Bartek Lemański na ataku uratował Skrze Bełchatów play-off, a jest to bardzo prawdopodobne. Skra leżała na parkiecie w Suwałkach i grzecznie prosiła „dobijcie nas”, ale wtedy cały na biało... przepraszam, na żółto-czarno, wjeżdża potężny środkowy na prawe skrzydło i niedługo po tym odbiera po zwycięstwie statuetkę MVP. Ale heca! Uwielbiam takie!


Okiem Diabła. Lemański

Okiem Diabła. Leon

Okiem Diabła. Szymański

Okiem Diabła. Bieniek

Okiem Diabła. Zając
Mieliśmy w historii siatkówki podobne cuda, a najsłynniejszym jest finał IO w Londynie ze zmianą Muserskiego ze środka na atak. Czy to jest geniusz trenera, desperacja, czy przypadek - niech każdy osądzi sam. Ja uważam, że każdego po trochu, ale dla mnie najmniej geniuszu. Po prostu ryzykowna reakcja na sytuacje boiskowe.
Zobacz także: Wyniki meczów play-off Ligi Mistrzów siatkarzy. Kto przybliżył się do ćwierćfinału?
Po trzech latach podczas Pucharu Świata w 2015 reprezentacja Rosji miała swoje problemy. w przeciwieństwie do kadry Stephane'a Antigi. Alekno, w związku z kiepską formą Michałowa i Połtawskiego, próbuje nas zaskoczyć i znowu wychodzi na ataku z Muserskim, który gra dobry mecz, ale „Nic dwa razy się nie zdarza […] Żaden dzień się nie powtórzy. Nie ma dwóch podobnych nocy. Dwóch tych samych pocałunków. Dwóch jednakich spojrzeń w oczy”.
17.04.2019 - to nasza plusligowa historia, o której zapewne do dzisiaj pamiętają kibice ZAKSY i Aluronu. Półfinał Kędzierzyna z Zawierciem do dwóch zwycięstw. W Kędzierzynie-Koźlu pierwszy mecz wygrywa Zawiercie. W drugim spotkaniu prowadzić już 2:0 i wtedy Śliwka z przyjęcia idzie na atak, za słabego w tym dniu Kaczmarka. Robi się 3:2 dla ZAKSY, a w trzecim decydującym meczu ZAKSA dobija załamanego przeciwnika.
Geniusz, desperacja, fart? Znowu wszystkiego po trochu, ale najwięcej farta, bo kto mógł się spodziewać, że Leman tak będzie ścinał! Zmiana pozycji na stałe jest w świecie siatkówki dosyć częsta, a najlepszym przykładem jest trener ZAKSY Gianni, który w swojej cudownej karierze grał na ataku, przyjęciu i na środku. Na wszystkich pozycjach był świetny! Zajcew i Nimir zaczynali na rozegraniu. Pamiętam, jak obaj się męczyli na tej pozycji. W sumie bardziej męczyli się atakujący, którzy musieli z tego atakować. Zajcewa pierwszy raz widziałem w spadającej z Serie A Latinie w 2007 roku i wcale się nie dziwię, że zmienił pozycję na atak i przyjęcie zamiennie, bo potrafił grać świetnie na obu.
Nimir tak wysoko skakał w ZAKSIE w 2014 roku, że pierwsze tempo jako jedyny wystawiał do dołu, bo żaden środkowy do niego nie mógł doskoczyć. Na rozegraniu zaczynał Włodarczyk, dostając nawet powołanie do szerokiej kadry Castellaniego, ale na szczęście mu przeszło i wylądował jako przyjmujący. Do dzisiaj pamiętam nasze wspólne wędkowanie i dyskusje, co zrobić ze swoją karierą. Również na rozegraniu zaczynał Superlak i również jemu zmiana przyniosła masę korzyści. Norweg Kvalen z olsztyńskiego rozegrania stał się przyjmującym. Szwarc ze środka przeszedł na atak, co nie jest dziwne, bo po prostu atakujący zarabiają więcej od środkowych.
Ciekawą drogę przeszli Jakubiszak z Cieślikiem. Jakubiszak miał być atakującym, a później następcą Miki na przyjęciu, bo 207 cm na lewym skrzydle zawsze jest w cenie. Źle się czuł na tych pozycjach, więc sam się zdecydował na pozycję środkowego i na tej pozycji stał się reprezentantem kraju i jednym z lepszych środkowych w kraju. Cieślik przyszedł na mój trening w Bydgoszczy jako rozgrywający, bo dwóch z pierwszej drużyny się kontuzjowało, żeby skoczyć sezon jako atakujący, ale podobnie jak Jakubiszak, dzisiaj gra na środku siatki.
Bartosz Kurek z Jakubem Jaroszem pozycjami się wymienili, ale Kurek na atak wrócił, a Jarosz na pozycję przyjmującego już nie. Piotrek Gruszka był za to przerzucany z jednej pozycji na drugą, tam, gdzie był akurat potrzebny. Ciekawymi eksperymentami wymuszonymi przez kontuzje były mecze Urosza Kovacevica na rozegraniu w Zawierciu czy nawet Bartka Neroja w Skrze na środku!
Cały ten temat oczywiście sprowokował Bartek Lemański, ale mnie wciąż męczą nowe przepisy i presja na wynik w siatkówce młodzieżowej. Dopuszczanie podwójnego odbicia, dowolność ustawienia w przyjęciu nie tworzy siatkarzy uniwersalnych, a wręcz przeciwnie. Zamiast rozwiązywać problemy szkoleniem techniki, przepisy będą pozwalały na chowanie kłopotów, aby tylko osiągnąć dobry wynik. Uniwersalność była, jest i zawsze będzie w cenie. Najlepsi potrafią wszystko. Atakować z każdej strefy, bronić wszędzie, wystawiać, blokować.
Czasem nawet w seniorskim wieku warto podjąć ryzyko po wielu latach przyspawania do jednej pozycji i wcale nie mam na myśli Lemańskiego na ataku na IO w Los Angeles. Tak tylko puściłem wodze wyobraźni. A może...
***
Aluron CMC Warta Zawiercie wygrywa rundę zasadniczą w pełni zasłużenie, a to, co zrobili w tym roku kalendarzowym, zasługuje na oklaski i podziw. Pamiętam rozmowę po meczu Zawiercia na Torwarze, ze smutnym Michałem Winiarskim. Przegrane Klubowe Mistrzostwa Świata, przegrany ćwierćfinał Pucharu Polski i zespół ledwo człapiący po boisku. Podkreślał wtedy, jak bardzo potrzebuje chwili czasu na trening i wylizanie ran. Jak już potrenowali i rany wylizali, roznieśli w pył całą drugą rundę, grając piękną siatkówkę. Świetnie wprowadzony Bołądź i Czerwiński. Powrót do rewelacyjnej formy Popiwczaka, Kwolka i Russella. Bieniek do formy nie musiał wracać, bo w tym sezonie jest jak Terminator, który przed meczem, jak prawdziwy lider, może zwracać się w szatni do swojej drużyny „Come with me if you want to live”.
Na dzisiaj Zawiercie jest świeże, mocne, pewne siebie i przed rozpoczynającymi się play-offami nie musi się niczym martwić. Martwić się muszą przeciwnicy. Gratulacje, panowie! To jest chyba najlepszy okres w całej, mimo że krótkiej, historii klubu.
***
Szóstka tygodnia
Rozgrywający
Tavares
Atakujący
Lemański, wiadomo! Pochwały należą się również znowu Bołądziowi i w końcu Kaczmarkowi za bardzo ważny dla JSW mecze w Gdańsku.

Przyjmujący
Wilfredo Leon, za mecz na Torwarze.

Jakub Szymański, za świetne spotkanie z Częstochową.

Środkowi
Mateusz Bieniek, za to, że jest swoją najlepszą wersją, a współpraca z Tavaresem to miód, malina.

Maciej Zając. To był jego dzień na Torwarze. Na boisku jest Kochanowski, Semeniuk i Grozdanov, a najlepszym środkowym meczu zasłużenie zostaje Zając!

Libero
Maksymilian Granieczny. Ciekawe, gdzie jest sufit tego chłopaka i czy w ogóle sufit dla niego istnieje?
Przejdź na Polsatsport.pl
