Takie rzeczy tylko w Polsce. Cracovia przegrała 2 mecze i awansowała w tabeli
Ostatnie kilkadziesiąt godzin w polskiej piłce było szalone, ale ktoś obserwujący nasz futbol od dłuższego czasu mógł się już do tego przyzwyczaić. Sytuacje związane z Goncalo Feio, Łukaszem Piszczkiem czy odwołaniem meczu Śląsk - Wisła nie zaskoczyły więc uważnych kibiców. To, że Cracovia, która przegrała 2 ostatnie spotkania w Ekstraklasie i mimo to awansowała w tabeli jest już jednak szokujące.
Krakowski klub przystępując do meczu 23. kolejki rozgrywek z Piastem Gliwice, znajdował się na 7. miejscu w tabeli Ekstraklasy. Drużyna spod Wawelu przegrała 2:3, ale korzystając z wpadek innych drużyn, nie obsunęła się w ligowej klasyfikacji. Krakowianie przegrali również w kolejnej serii gier z Legią 0:1. Po tej porażce wydawało się, że spadek w tabeli jest nieunikniony. Wyniki innych meczów ułożyły się jednak w taki sposób, że Cracovia... awansowała na szóstą lokatę w najwyższej klasie rozgrywkowej. Zawdzięcza to między innymi kolejnej przegranej Wisły Płock. W tym momencie (po 24. kolejce) aż cztery drużyny mają na koncie po 33 punkty, ale akurat Cracovia ma najlepszy bilans bramkowy z całej grupy.
ZOBACZ TAKŻE: Nowe informacje w sprawie afery z Goncalo Feio! Do akcji wkroczyła prokuratura
Co do Wisły Płock - sytuacja w mazowieckim mieście jest coraz bardziej napięta. Porażka z Arką Gdynia była już piątą z rzędu w wykonaniu "Nafciarzy". Według informacji płynących z Płocka, Mariusz Misiura ma pozostać na stanowisku trenera, ale Wiśle, która niedawno była jeszcze liderem Ekstraklasy, w oczy znowu zajrzało widmo spadku. Nikt w klubie nie chce powtórki z sezonu 2022/2023, kiedy Płocczanie prowadzili w tabeli na początku rozgrywek, a na koniec musieli przełknąć gorycz porażki.
Misiura prywatnie przyjaźni się z Goncalo Feio, który z kolei chce odejść z Radomiaka po awanturze z radnym Dariuszem Wójcikiem. W Radomiu też już było dobrze... aż przyszła ekstraklasowa zima i wszystko popsuła - przede wszystkim murawę na stadionie Radomiaka. Według Feio na tej nawierzchni, jaka obecnie jest na radomskiej arenie, grać się nie da i jego drużyna zaczęła "dołować". Cracovia i Wisła Płock mają jeszcze 5 punktów przewagi nad szesnastą, znajdującą się w strefie spadkowej Legią, a Radomianie posiadają zapas jedynych czterech "oczek".
Walka o utrzymanie w najwyższej lidze jest w tym sezonie fascynująca, tym bardziej, że przenika się z wyścigiem ślimaków o mistrzostwo. Widzew i Legia, mimo zwycięstw w tej kolejce nie wyszły nad strefę oznaczającą spadek, a nad powierzchnię w poniedziałek wydostała się Arka. W Betclic 1 Lidze nad strefę spadkową wreszcie wyjrzała za to Stal Mielec. Mielczanie wygrali drugi mecz z rzędu - tym razem z GKS-em Tychy i w ten sposób "zwolnili" Łukasza Piszczka. Były piłkarz BVB zanotował chyba najbardziej spektakularny falstart kariery trenerskiej w ostatnich latach. Bardzo mocno chwalony przez całe środowisko trenerskie i dziennikarskie jeszcze przed startem pracy - nie poradził sobie z wyzwaniami w broniącym się przed spadkiem GKS-ie. Nie wygrał ze swoim klubem ani jednego meczu i opuścił tonący statek. Czy wróci jeszcze do "trenerki"? Z pewnością, ale po tym, jak mocno sparzył się w Tychach, nie zrobi tego prędko.
Przejdź na Polsatsport.pl