Trener Rakowa ujawnił przed meczem z Fiorentiną. "Analizowaliśmy te elementy"

Piłka nożna

- Jesteśmy podekscytowani i skoncentrowani. Wiemy, jak chcemy zagrać, z kim się zmierzymy - powiedział trener Rakowa Częstochowa Łukasz Tomczyk przed czwartkowym wyjazdowym meczem 1/8 finału piłkarskiej Ligi Konferencji z włoską Fiorentiną.

Portret mężczyzny w niebieskiej kurtce z logo Rakowa Częstochowa, stojącego przed ścianą z logotypami sponsorów.
fot. PAP
Łukasz Tomczyk przed meczem z Fiorentiną

- Rywal jest z bardzo wysokiej półki. Raków walczył w każdym meczu, by tu być. Na pewno nie myślałem, że na tym stadionie będę debiutował w europejskich pucharach. To ważny moment. Ten mecz może rozwinąć drużynę, dać coś klubowi. Największe emocje poczujemy na pewno w czwartek - dodał szkoleniowiec.

 

ZOBACZ TAKŻE: Trener Lecha zdradził plan na Szachtar. Wszystko jasne

 

Podkreślił, że ma w zespole lekkie urazy, ale nie ujawnił szczegółów.

 

Zaznaczył, że Liga Konferencji to inne rozgrywki niż liga włoska, w której Fiorentina walczy o utrzymanie.

 

Włoski zespół "przebił" się do tej fazy rozgrywek przez baraże, w których wyeliminował Jagiellonię Białystok (3:0 na wyjeździe, 2:4 po dogrywce u siebie).

 

- Przyjechaliśmy tu, by dać z siebie wszystko, wygrać mecz. Wszystko może się wydarzyć. Jagiellonia nam pokazała, że możemy narzucić swój styl gry. Też chcemy takie coś zaprezentować - stwierdził bramkarz Rakowa Oliwier Zych.

 

Zaznaczył, że drużyna przed każdym meczem trenuje stałe fragmenty gry.

 

- Analizowaliśmy te elementy Fiorentiny - dodał.

 

Raków zajął drugą lokatę w fazie zasadniczej Ligi Konferencji i do 1/8 finału awansował bezpośrednio. Częstochowian prowadził wtedy Marek Papszun, ale w grudniu przeniósł się do broniącej się przed spadkiem Legii Warszawa. Jego miejsce zajął Łukasz Tomczyk. Poprzednio pracował z powodzeniem w Polonii Bytom, którą wprowadził w 2025 roku do 1. ligi.

 

W przypadku wyeliminowania Fiorentiny Raków trafi w ćwierćfinale na lepszego z pary Crystal Palace - AEK Larnaka.

 

Zespół z Florencji jest m.in. dwukrotnym finalistą Ligi Konferencji, choć oba mecze o trofeum przegrał - w 2023 roku z West Ham United, a rok później z Olympiakosem Pireus. W ubiegłym roku dotarł do półfinału.

 

W ostatnich latach włoska ekipa rozegrała cztery spotkania z Lechem: w sezonie 2015/16 w fazie grupowej Ligi Europy (poznański zespół przegrał u siebie 0:2, ale wygrał na wyjeździe 2:1) oraz w ćwierćfinale Ligi Konferencji w edycji 2022/23 (wygrana gości w Poznaniu 4:1, zwycięstwo "Kolejorza” we Włoszech 3:2).

 

Ostatnim polskim zespołem, który w dwumeczu wyeliminował włoskiego rywala - Parmę - była Wisła Kraków. Dokonała tego w 2. rundzie Pucharu UEFA w listopadzie 2002 roku.

 

W ostatniej kolejce ekstraklasy "Medaliki" wygrały w Częstochowie z Pogonią Szczecin 2:0 i zajmują czwarte miejsce w tabeli, a Fiorentina - też na własnym stadionie - bezbramkowo zremisowała z Parmą. Drużyna trenera Paolo Vanolego jest 17. w 20-zespołowej Serie A.

 

Początek czwartkowego meczu we Florencji o godz. 21.00.

 

Na to spotkanie wybiera się 350-osobowa grupa kibiców Rakowa.

 

Rewanż odbędzie się tydzień później w Sosnowcu.

 

 

HP, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl
Jaki wynik Fiorentina - Raków Częstochowa w LK UEFA?

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie