Kulesza przemówił ws. kary dla Śląska. Znamy powód!
Prezes PZPN Cezary Kulesza zabrał głos na temat poniedziałkowej decyzji Komisji Dyscyplinarnej PZPN w sprawie nierozegranego meczu między Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków. - Doskonale wiemy, że ten proceder to nie jest coś nowego - przekazał.

Podczas poniedziałkowego posiedzenia Komisji Dyscyplinarnej PZPN podjęto kolejną decyzję w sprawie odwołanego meczu Betclic 1. Ligi pomiędzy Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków. Po przyznaniu walkowera na niekorzyść "Białej Gwiazdy" teraz zdecydowano się ukarać Śląsk Wrocław sankcją dyscyplinarną w wysokości miliona złotych.
ZOBACZ TAKŻE: PZPN wydał komunikat! Oto kolejna decyzja ws. meczu Śląsk - Wisła
Prezes PZPN Cezary Kulesza zareagował właśnie na tę decyzję.
- Wedle mojej wiedzy mieliśmy do czynienia z sytuacją, w której Śląsk Wrocław nie przedstawił żadnych dokumentów administracyjnych - ani od wojewody, ani policji - których wymagają nasze przepisy w sytuacji odmowy przyjęcia zorganizowanej grupy kibiców gości - rozpoczął wypowiedź.
- Wcześniej niektóre kluby miały mniejsze kary, ale niewpuszczenie kibiców uzasadniały na przykład remontami trybun itd. Były dokumenty, które to potwierdzały i być może miało to wpływ na decyzje Komisji Dyscyplinarnej w tamtych sytuacjach. (...) Nie możemy akceptować sytuacji, w której władze klubu po prostu sobie postanowią, że nie przyjmą kibiców gości bez podania obiektywnej przyczyny - tłumaczył.
Dlaczego kary dla obu drużyn były aż tak surowe?
- Doskonale wiemy, że ten proceder to nie jest coś nowego. To sytuacja, która trwa już od długiego czasu. Komisja Dyscyplinarna i inne organy mogą tylko walczyć ze skutkami tego zjawiska, ale trzeba uczciwie zobaczyć, gdzie leży przyczyna tego wszystkiego. To w klubach zapadają decyzje - przekazał Kulesza.
Na koniec prezes wyznał, że zwrócił się już z prośbą do prezesa I ligi Marcina Janickiego oraz do prezesa Ekstraklasy Marcina Animuckiego, aby nie doprowadzić do takiego incydentu ponownie.
- Żeby rozwiązać problem, trzeba zażegnać jego przyczynę, a ta leży w zastanawiających decyzjach władz klubów. Nawet najlepsze przepisy i najsurowsze kary nie wystarczą, jeśli nie będzie dobrej woli ze strony środowiska klubowego, I ligi oraz Ekstraklasy - podsumował.
Przejdź na Polsatsport.pl
