Brutalnie przejechał się po Lewandowskim! To brzmi jak wyrok

FC Barcelona już w środę rozegra rewanżowy mecz 1/8 finału Ligi Mistrzów z Newcastle United. Dziennikarz Craig Hope boleśnie wypowiedział się na temat Roberta Lewandowskiego. - Polak praktycznie nie istniał na boisku, wyglądał jak cień samego siebie - przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty, odnosząc się do pierwszego spotkania.

Robert Lewandowski w stroju FC Barcelony
fot. AFP
Bolesne słowa o Robercie Lewandowskim

FC Barcelona rozegrała przed tygodniem dość słaby mecz. Newcastle United tworzyło sobie sporo sytuacji, aż w końcu w 86. minucie Harvey Barnes pokonał Joana Garcię. W doliczonym czasie gry wyrównał jednak Lamine Yamal, który wykorzystał rzut karny.

 

ZOBACZ TAKŻE: Co za wyczyn w Lidze Mistrzów. Dokonali tego jako piąty zespół w historii!

 

Nie był to wówczas udany wieczór dla Roberta Lewandowskiego, który wyszedł w pierwszym składzie, ale w 70. minucie został zmieniony przez Marcusa Rashforda. Dziennikarz Craig Hope dosłownie przejechał się po reprezentancie Polski.

 

- Kto oglądał Lewandowskiego w Newcastle w zeszłym tygodniu, nie miał powodów do obaw. Polak praktycznie nie istniał na boisku, wyglądał jak cień samego siebie i miał tylko jedną okazję, którą zmarnował - tłumaczył w rozmowie z WP SportoweFakty.

 

Według hiszpańskich mediów Lewandowski ma rozpocząć środowy rewanż na ławce rezerwowych. Hope uważa, że to dobra decyzja.

 

- Zastąpi go Ferran Torres, co wydaje się zrozumiałe po ostatnim występie. Newcastle wystawi najmocniejszą możliwą jedenastkę. Sandro Tonali wraca do składu po chorobie. Anthony Gordon zagra w środku boiska - wyjaśnił.

 

Dziennikarz podkreśla, że celem Newcastle są obecnie rozgrywki Ligi Mistrzów, a nie kolejne występy w Premier League.

 

- Priorytetem pozostawał powrót do Ligi Mistrzów (...) Dlatego cały klub skupia się teraz na tych rozgrywkach. Widać to w decyzjach kadrowych i zaangażowaniu zawodników - drużyna wyraźnie mobilizuje się na mecze Ligi Mistrzów bardziej niż na ligowe - oznajmił.

 

- Dominuje ekscytacja i poczucie wyjątkowości chwili. Jeszcze półtora roku temu Newcastle walczyło o utrzymanie, a dziś gra w Barcelonie. Kibice powinni cieszyć się tym momentem, ale drużyna nie może traktować siebie wyłącznie jako outsidera. Po remisie 1:1 wszystko pozostaje otwarte. Newcastle powinno wyjść na boisko z wiarą i przekonaniem, że może wygrać - podsumował.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie