Iwanow: Szachtar "u siebie". A jednak na wyjeździe

Kijów, Charków i Lwów. Potem Warszawa, Hamburg i Gelsenkirchen. Teraz Kraków. Od początku wojny w Ukrainie piłkarze Szachtara Donieck europejskie mecze u siebie wciąż grają… na wyjeździe. Ligowe też, bo przecież na co dzień bazują w nowoczesnym ośrodku we Lwowie, a ligę rozgrywają też w tym mieście.

Piłkarze Szachtara Donieck w pomarańczowych strojach świętują na boisku, w tle kibice na trybunach.
fot. Cyfrasport
W czwartek Szachtar Donieck zmierzy się z Lechem Poznań

Niby do wielu, także trudnych spraw i okoliczności można się przyzwyczaić. Ale o typowym dla międzynarodowych zmagań atucie własnego boiska w przypadku Szachtara nie można powiedzieć. Lech też nie do końca będzie się dziś czuł jak w tradycyjnej międzynarodowej delegacji. Mimo że do Krakowa przyleciał samolotem.

 

Na spotkania Szachtara w Champions League na stadion w Hamburgu przychodziło i po pięćdziesiąt tysięcy widzów. Ale "Górnik" z Doniecka rywalizował wtedy m.in. z Barceloną, więc także renoma rywala przyciągała na trybuny tłumy. Teraz w Krakowie gości "tylko" Conference League, więc np. Legię w fazie ligowej oglądało tu piętnaście tysięcy ludzi, Rijekę w grudniu niespełna pięć.

 

ZOBACZ TAKŻE: Krótka radość i karny w doliczonym czasie gry! Jak wyglądał mecz Rakowa z Fiorentiną?

 

Temperatura też miała na to wpływ. Latem na spotkania jeszcze o Ligę Europy z Besiktasem i Panathinaikosem przychodziło mniej więcej tylu samo kibiców, co na Warszawian w październiku, a w tym wypadku trzeba pamiętać też o sympatykach klubu z Łazienkowskiej. Dziś frekwencja może być najwyższa w tym sezonie. Głównie dzięki zainteresowaniu poznańskich kibiców, którzy wsparci przez swoich kolegów z Cracovii mają dać gigantyczne wsparcie "lechitom".

 

Zainteresowanie Ukraińców zarabiających na życie w stolicy Małopolski też jest spore. Szachtar umożliwił kilkudziesięciu dzieciakom obejrzenie treningu, a potem piłkarze i członkowie sztabu cierpliwie pozowali do zdjęć i rozdawali autografy, także na ukraińskich flagach, a obserwowanie uśmiechu na twarzach młodych ludzi, a także ich rodziców było bezcenne. To prosty, ale jakże miły gest. Także ze strony młodych Brazylijczyków, którzy swą karierę w Europie zaczynają przecież w tak specyficznych i skomplikowanych warunkach.

 

Szachtar bardzo chce wygrać Ligę Konferencji, bo miałoby to znaczenie i wymiar także pozasportowy. Byłyby to przyjemny impuls i chwila dumy dla całego ukraińskiego narodu. Kadrowo to prawdopodobnie obok Crystal Palace najmocniejszy zespół "LK". Hiszpańskie Rayo Vallecano, francuski Strasburg czy niemieckie FSV Mainz nie wyglądają aż tak groźnie jak odradzający się gigant z Ukrainy. Drużyna Ardy Turana ma, bo może mieć, duży apetyt, by pojawić się w finale w Lipsku. A zatem w tej części Niemiec, która przez lata była przecież pod wpływem radzieckim.

Szachtar - Lech. Gdzie oglądać rewanżowy mecz Ligi Konferencji?

Transmisja meczu Szachtar - Lech w czwartek 19 marca w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Premium 2 oraz online w Polsat Box Go. Początek o godzinie 20.50. Już o godzinie 17.00 start studia przed spotkaniami polskich klubów.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie