Albania zostawi na murawie serce i duszę. "Musimy dotrzeć na mundial"
Reprezentacja Albanii nigdy nie wygrała meczu w Polsce, ale w czwartek 26 marca Albańczycy chcą przełamać złą serię i zrobić krok do awansu na pierwszy mundial w historii kraju. - Zostawimy na boisku całe serce i duszę. Musimy dotrzeć na mistrzostwa świata - mówi pomocnik albańskiej kadry Kristjan Asllani.

Albańczycy w ostatnich latach często rywalizowali z reprezentacją Polski. Po raz ostatni obie drużyny narodowe mierzyły się w eliminacjach Euro 2024. Na PGE Narodowym górą byli Polacy, którzy u siebie nigdy nie przegrali z Albanią. W 7 spotkaniach w naszym kraju wygrywaliśmy 6 razy, a raz padł wynik remisowy.
ZOBACZ TAKŻE: Były kapitan Albańczyków wprost o Lewandowskim i Zielińskim. "Niewystarczające"
Jesienią 2023 roku w Albanii górą byli gospodarze, a kilka dni po meczu z posadą selekcjonera pożegnał się Fernando Santos. Reprezentację z Półwyspu Bałkańskiego prowadził już wtedy obecny trener Sylvinho, który doprowadził ją do Euro 2024. Kluczem do sukcesów Albanii mogła być mentalność graczy.
- Albańska mentalność to ogień i intensywność. Myślę, że każdy Albańczyk ma to w sobie - mówi pomocnik Besiktasu Kristjan Asllani. Wtóruje mu kapitan kadry Berat Djimshiti. - W naszej mentalności jest to, że łatwo się nie poddajemy - twierdzi albański obrońca.
Djimshiti w 2024 roku najpierw był kapitanem Atalanty, kiedy ta sięgała po Ligę Europy, a kilka tygodni później nosił opaskę kapitańską Albanii w drugim w historii kraju turnieju o mistrzostwo Europy. Teraz Albańczycy chcą wywalczyć historyczny awans na mundial. - Osiągnąłem kilka celów w trakcie mojej kariery i staram się dzielić doświadczeniami z młodszymi zawodnikami dołączającymi do kadry - mówi defensor Atalanty.
Pomimo odpadnięcia z Euro 2024 na etapie fazy grupowej, Albańczycy zostawili po sobie dobre wrażenie. Napsuli krwi zdecydowanym faworytom – Włochom, Chorwatom oraz Hiszpanom.
- Mistrzostwa Europy są moim najpiękniejszym doświadczeniem w całej piłkarskiej karierze. Nasi kibice, którzy przyjechali do Niemiec byli naprawdę niesamowici. Włoscy piłkarze mówili mi później, że byli pod wrażeniem atmosfery na meczu z nami. Dortmund był czerwono-czarny. Do tego zanotowaliśmy dobre występy - przyznaje Asllani.
Siłą albańskiej kadry jest to, że od ponad trzech lat prowadzi ją ten sam selekcjoner, który ma do dyspozycji zgraną grupę piłkarzy. - Jesteśmy niemal tą samą grupą zawodników, co w 2024 roku, z kilkoma małymi zmianami. Nawet, jak wtedy odpadliśmy z turnieju, to zabraliśmy ze sobą sporo dobrego - twierdzi Djimshiti.
W razie pokonania Polski, Albańczycy zmierzą się w finale baraży ze Szwecją lub Ukrainą. - Nigdy wcześniej Albania nie zakwalifikowała się na mistrzostwa świata. To byłoby wyjątkowe wydarzenie dla mnie, calego kraju i wszystkich Albanczyków - przyznaje kapitan kadry.
- Zostawimy na boisku całe serce i duszę. Musimy dotrzeć na mistrzostwa świata. To nasze marzenie - kończy Asllani.
Przejdź na Polsatsport.pl
