Poznaliśmy drabinkę prestiżowego turnieju. Będzie polski pojedynek?
Przełom marca i kwietnia to początek nowego rozdania w kobiecym tenisie. Rozpoczyna się bowiem druga część sezonu, w której zawodniczki będą rywalizować na kortach ziemnych. W jednym z turniejów - WTA w Charleston wystąpią dwie Polki - Magdalena Fręch oraz Magda Linette, które mogą trafić na siebie w ćwierćfinale.

W ostatni weekend marca zakończyliśmy już zmagania na kortach twardych. Kolejnym etapem tegorocznego touru będą rozgrywki na tzw. mączce. Pierwsze turnieje na tej nawierzchni rozpoczną się już 30 marca - jeden z nich w amerykańskim Charleston.
Jedną z największych gwiazd tego turnieju jest Jessica Pegula, która przystępuje do niego jako "jedynka". Amerykanka, która w rankingu WTA zajmuje piąte miejsce, broni tytułu wywalczonego przed rokiem i na korcie pojawi się w drugiej rundzie.
ZOBACZ TAKŻE: Turniej w Miami rozstrzygnięty! Co to oznacza dla Igi Świątek?
Rozstawiona, z numerem jedenastym, jest również Fręch. Jej rywalką będzie Anna Bodnar lub kwalifikantka. W dalszej fazie nasza singlistka może zmierzyć się z Madison Keys i Ajlą Tomljanović.
W dolnej drabince turnieju znajduje się również Linette, która w pierwszej rundzie zagra z McCartney Kessler. Będzie to trzecie spotkanie obu tenisistek. Polka dotychczas dwukrotnie musiała uznać wyższość Amerykanki. W przypadku wygranej Linette zmierzy się z Janice Tjen.
Możliwy jest scenariusz, wedle którego Fręch i Linette spotkają się w ćwierćfinale.
Przejdź na Polsatsport.pl
