Będzie spektakularny powrót Resovii? Może nawiązać do dawnych lat!

Asseco Resovia Rzeszów już we wtorek 31 marca zagra na wyjeździe z Ziraatem Bankasi w rewanżowym starciu ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Przed polskim zespołem trudne zadanie, bo pierwszy mecz przegrał 0:3. Nie oznacza to jednak, że podopieczni Massimo Bottiego są bez szans. W swojej historii występów w europejskich pucharach ekipie ze stolicy Podkarpacia zdarzały się już spektakularne powroty.

Transparent z napisem "I ❤️ SOVIA" nad boiskiem siatkarskim, z zawodnikami ustawionymi na środku
fot. PAP
Resovia Rzeszów nawiąże do dawnych lat i odrobi straty w rewanżu?

Resovia nie zaliczy pierwszego meczu z Ziraatem do udanych. W hali na Podpromiu goście czuli się znacznie lepiej i wygrali bez straty seta. Rzeszowianie mogą żałować takiego rezultatu, ponieważ w drugiej odsłonie prowadzili już 23:20, a mimo to przegrali 23:25. Niewiele zatem zabrakło, aby scenariusz tego spotkania wyglądał zupełnie inaczej.

 

Teraz przed czwartym zespołem PlusLigi po rundzie zasadniczej rewanż w Turcji. Aby pozostać w grze o awans do Final Four, drużyna z Podkarpacia musi wygrać 3:0 lub 3:1 i doprowadzić do złotego seta. Każdy inny wynik premiuje gospodarzy, którym do pełni szczęścia potrzeba dwóch wygranych setów. Zadanie zatem jest bardzo trudne, ale nie niewykonalne. Historia siatkówki zna przypadki spektakularnego odrabiania takich strat. Ba, sama Resovia w przeszłości potrafiła dokonywać czegoś takiego, co w kinematografii jest określane jako "plot twist", czyli kompletny zwrot akcji.

 

Mało tego, rzeszowski klub potrafił nawet w jednym sezonie dwukrotnie wyjść ze stanu 0:3, wygrywając rewanż 3:0 i awansując do kolejnej rundy. Tak było w sezonie 1986/1987 w Pucharze Europy Zdobywców Pucharów. Co ciekawe, jednym z tych rywali był turecki Filamentspor Bursa, który wygrał u siebie 3:0, ale w Rzeszowie przegrał 0:3. Wówczas sety rozgrywano do 15 punktów, które można było zdobyć jedynie przy serwisie rywala. Nie było też złotego seta, więc o rozstrzygnięciu decydowały małe "oczka". W nich lepsza okazała się Resovia, która awansowała do 1/8 finału.

 

ZOBACZ TAKŻE: Liga Mistrzów: Ziraat Bankkart Ankara - Asseco Resovia Rzeszów. Transmisja TV i stream online

 

W kolejnej rundzie rzeszowscy siatkarze trafili na Dinamo Bukareszt i w stolicy Rumunii ulegli 0:3. Historia lubi się powtarzać, a w tym przypadku powtórzyła się bardzo szybko, ponieważ Resovia nawiązała do dwumeczu z Turkami i u siebie wygrała 3:0. Znowu o awansie zadecydowały małe punkty.

 

Po tamtym sezonie Resovia zniknęła z europejskiego radaru na ponad trzy dekady. W sezonie 2007/2008 podopieczni Andrzeja Kowala rywalizowali w Pucharze Challenge. W ćwierćfinale zmierzyli się z ORTEC Rotterdam, przegrywając pierwszy mecz w tym portowym mieście 0:3. W rewanżu Resovia odrobiła straty i doprowadziła do złotego seta, w którym wygrała 18:16.

 

Sezon później Resovia ponownie grała w Pucharze Challenge. W drugiej rundzie trafiła na Metalurg Żłobin. Rzeszowianie przegrali na Białorusi 0:3, aby zrewanżować się u siebie w analogiczny sposób. Sęk w tym, że tym razem to rywal był wyraźnie lepszy w złotym secie, przez co nie udało się wywalczyć przepustki do kolejnej fazy.

 

Wspomniane przypadki pokazują jednak, że w siatkówce nie ma sytuacji, z których nie można byłoby wyjść obronną ręką. Utrudnieniem dla Resovii jest fakt, że tym razem rewanżowy mecz musi rozegrać na wyjeździe. Tutaj z kolei można posłużyć się przykładem PGE Projektu Warszawa, który w poprzedniej rundzie uległ u siebie Trentino 2:3, aby wygrać po złotym secie w rewanżu. Czy będziemy świadkami kolejnego come backu polskiej drużyny?

 

Puchar Europy Zdobywców Pucharów (1986/1987)

 

1/8 finału: Filamentspor Bursa - Resovia Rzeszów 3:0 (15:12, 15:9, 15:11)
1/8 finału: Resovia Rzeszów - Filamentspor Bursa 3:0 (15:5, 15:6, 15:8)
1/4 finału: Dinamo Bukareszt - Resovia Rzeszów 3:0 (15:7, 15:13, 16:14)
1/4 finału: Resovia Rzeszów - Dinamo Bukareszt 3:0 (15:4, 15:12, 15:6)

 

Puchar Challenge (2007/2008)

 

1/4 finału: ORTEC Rotterdam - Resovia Rzeszów 3:0 (25:18, 25:20, 25:19)
1/4 finału: Resovia Rzeszów - ORTEC Rotterdam 3:0 (25:16, 25:20, 25:16) złoty set: 18:16

 

***

 

Transmisja TV i stream online meczu Ziraat Bankkart Ankara - Asseco Resovia Rzeszów we wtorek 31 marca od godz. 17:45 w Polsacie Sport 1, Polsacie Sport Extra 2 i na Polsat Box Go.

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie