"Nie możemy się doczekać". Powiedział wprost o meczu z Asseco Resovią

Siatkówka

Indykpol AZS Olsztyn zbiera się po porażce w pierwszym meczu ćwierćfinałowym PlusLigi z Asseco Resovią. Arthur Szwarc mówi o nastawieniu przed następnym spotkaniem. - Nie możemy się już doczekać, bo wiemy, że gramy u siebie dobrze, mamy fantastycznych kibiców, którzy są bardzo głośni, czasami ostrzy i my to lubimy- podkreśla.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w zielonych strojach świętują z kolegą w białym stroju z numerem 5.
fot.PAP
Arthur Szwarc i koledzy z Indykpolu AZS Olsztyn przygotowują się do kolejnego meczu play-off

Sobotni mecz nie przyniósł zamierzonego efektu dla Indykpolu AZS Olsztyn. Rzeszowianie zdominowali spotkanie, zwyciężając 3:0. Trener Olsztynian Daniel Piliński dokonywał wielu zmian i próbował odmienić los meczu, lecz to mu się nie udało.

 

Siatkarze z Olsztyna zakończyli fazę zasadniczą PlusLigi na piątym miejscu. Szwarc mówi o początkowym założeniu drużyny. - Dla mnie najważniejsze jest to, że doszliśmy z drużyną do play-offów. Naszym celem od początku było 4-5 miejsce - komentuje.

 

- Cały tydzień trenowaliśmy bardzo dobrze, analizowaliśmy grę rywali i byliśmy dobrze przygotowani do meczu. Może swoje zrobiło to, że to już jest faza play-off, dochodzi presja i wszystko co z tym związane, czyli też nerwy. Przynajmniej tak mi się wydaje - tłumaczy kanadyjski atakujący.

 

ZOBACZ TAKŻE: Marcin Janusz zabrał głos po zakończeniu kariery! Oto, co przekazał kibicom

 

Indykpol AZS był nazywany rewelacją sezonu.  - Naszym podstawowym celem był awans do play-off, ale wiadomo, że jak już się jest na tym etapie, to każdy chce zrobić jeszcze coś więcej. Na pewno będziemy analizować naszą grę w Rzeszowie, będziemy rozmawiać z trenerem i postaramy się wyciągnąć wnioski, bo teraz liczy się tylko kolejny mecz. W trakcie rundy play-off to jest najważniejsze - wyznał Kanadyjczyk.

 

Zanim jednak Resovia zmierzy się z zespołem z Olsztyna, to wystąpi w meczu Ligi Mistrzów. We wtorek zagra w Turcji z Ziraatem, próbując odrobić straty z pierwszego spotkania (porażka 0:3).


- Nie myślimy o tym. Na pewno będziemy mieli więcej czasu na przygotowanie do meczu niż rywale, ale z drugiej strony, oni będą bardziej w rytmie meczowym i to też pomaga. Na razie musimy wyczyścić głowy po porażce w Rzeszowie, pozytywnie się nastawić na drugi mecz, dobrze się do niego przygotować - zadeklarował.

 

Mecz rewanżowy Indykpol AZS Olsztyn - Asseco Ressovia Rzeszów już w sobotę 4 kwietnia o godz. 14:45. Transmisja w Polsat Sport 1 i Polsat Box Go.

jp, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie