Siedem goli w hicie Serie A! Drużyna Zielińskiego nie miała litości
Inter Mediolan rozbił AS Romę w 31. kolejce Serie A aż 5:2. Bohaterami gospodarzy byli Marcus Thuram oraz powracający do gry po kilku tygodniach przerwy Lautaro Martinez. Na boisku pojawiło się dwóch Polaków - Piotr Zieliński oraz Jan Ziółkowski.

Niewątpliwie przed przerwą reprezentacyjną Inter wpadł w mały kryzys. Nie dość, że został wyeliminowany z Ligi Mistrzów przez Bodo/Glimt, to w trzech ostatnich spotkaniach ligowych zdobył tylko dwa punkty. Piłkarze Christiana Chivu mieli szansę na przełamanie w meczu z AS Romą.
ZOBACZ TAKŻE: Kapitalny gol Kamińskiego w Niemczech! Pokazał wymowny gest
Gospodarze nie mogli sobie wymarzyć lepszego początku. Przed polem karnym piłkę przejął Marcus Thuram. Następnie wbiegł w pole karne, minął rywala i zagrał do Lautaro Martineza. Ten wyprzedził obrońcę i pewnie pokonał Svilara. To była 59. sekunda. Dla Argentyńczyka był to powrót na boisko po siedmiu spotkaniach przerwy spowodowanej kontuzją.
Od tamtej pory tempo nieco się uspokoiło. W 40. minucie goście wykorzystali to, że Inter nie zdążył zorganizować się po rzucie rożnym. Piłkę przejął Rensch i znakomicie dośrodkował na głowę Manciniego, który z bliska pokonał bramkarza.
Wydawało się, że do przerwy wynik nie ulegnie zmianie. Ale tuż przed końcem Zieliński zagrał do Calhanoglu, który miał sporo miejsca w środkowej strefie. I bezlitośnie to wykorzystał. Kapitalnie uderzył z ponad 30 metrów i nie dał szans Svilarowi.
Gospodarze nie zatrzymali się i świetnie rozpoczęli drugą odsłonę. Pojedynek z rywalem wygrał Thuram, zdobył kilkadziesiąt metrów i wyłożył piłkę Martinezowi. Bramkarz Romy był bezradny.
Chwilę później Inter miał rzut rożny. Świetne dośrodkowanie Calhanoglu na gola zamienił Thuram, który z każdą kolejną minutą wyglądał coraz lepiej.
W 63. minucie spory błąd popełniła defensywa gości. Piłkę przejął Barella, który wbiegł w pole karne i chciał zagrać do kolegi. Jeden z rywali przeciął jednak podanie, ale futbolówka wróciła do Barelli, który potężnie uderzył i zdobył bramkę.
AS Roma nie miała zamiaru się poddać. Aktywny był przede wszystkim Malen, który w 70. minucie ruszył samotnie na bramkę rywala. Nie udało mu się przebić przez linię obrony. Piłka szczęśliwie poleciała jednak w kierunku Pellegriniego, który nie pomylił się i po precyzyjnym strzale pokonał Sommera.
Niedługo potem z boiska zszedł Piotr Zieliński, który spisał się całkiem nieźle. Miał 56 kontaktów z piłką, 84 proc. celnych podań, jedno kluczowe zagranie i sześć wygranych pojedynków.
Szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze Dumfries, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego kapitalnie uderzył piłkę głową. Nieznacznie jednak chybił.
W 81. minucie na boisku pojawił się Jan Ziółkowski. Było to dla niego pierwsze spotkanie od blisko miesiąca. Wynik do końca już się nie zmienił. Ostatecznie Inter wygrał 5:2 i powiększył przewagę w tabeli ligowej nad drugim Milanem do dziewięciu punktów.
Inter - AS Roma 5:2 (2:1)
Bramki: Martinez (2', 52'), Calhanoglu (45+2'), Thuram (55'), Barella (63') - Mancini (41'), Pellegrini (70')
Inter: Sommer - Akanji, Acerbi, Bastoni (58' Darmian) - Dumfries, Barella, Calhanoglu (66' Sucic), Zieliński (76' Mkhitaryan), Dimarco - Martinez (58' Bonny), Thuram (66' Esposito)
AS Roma: Svilar - Mancini (46' Ghilardi), Ndicka, Hermoso (81' Ziółkowski) - Celik, Cristante, Pisilli, Rensch (58' Tsimikas) - Soule (64' El Shaarawy), Malen, Pellegrini
Żółta kartka: Pisilli
Przejdź na Polsatsport.pl
